Tysiące nielegalnych jaj z Ukrainy odkrytych w Wiedniu. Rolnicy oburzeni
Wiedeński Urząd ds. Rynku (Marktamt) przejął ponad 75 tys. jaj, które zostały nielegalnie sprowadzone z Ukrainy do Austrii. Towar, który nie posiadał żadnych oznaczeń, pieczątek ani dokumentacji o pochodzeniu, wywołał furię wśród austriackich rolników.
Tysiące jaj bez dokumentacji zostały zatrzymane w hurtowni Wien-Inzersdorf, zanim zdążyły trafić do dalszej dystrybucji na terenie Austrii – opisuje austriacki dziennik.
Odkrycie to dolało oliwy do ognia w trwającej debacie na temat importu żywności z zagranicy oraz wprowadzających w błąd oznaczeniach (lub ich braku) produktów. Austriaccy rolnicy, którzy tak jak ich polscy koledzy od lat inwestują w najwyższe, ustalane przez UE standardy dobrostanu zwierząt, mówią wprost: to jawna nieuczciwość i zagrożenie dla ich egzystencji.
Rolnicy oburzeni: „To sygnał ostrzegawczy!”
Prezes Związku Rolników, Georg Strasser, nie kryje zdenerwowania w rozmowie z austriackim dziennikiem "Kronen Zeitung". Choć chwali skuteczność kontroli, która pozwoliła odkryć nielegalny towar, z drugiej strony podkreśla, że stanowi to jedynie wierzchołek problemu. Rolnicy czują się oszukani, ponieważ ich restrykcyjna produkcja (obejmująca m.in. całkowity zakaz chowu klatkowego i nowoczesne, kosztowne obory) – musi konkurować z towarem, który nie spełnia żadnych europejskich norm rynkowych.
Nielegalny proceder uderza bezpośrednio w portfele unijnych producentów. Straty są wymierne: niekontrolowany napływ tanich jaj nieznanego pochodzenia zaniża ceny rynkowe i podkopuje zaufanie do branży hodowców. Dla austriackiego rolnika każdy taki ujawniony transport to dowód na istnienie luk w systemie, które pozwalają na nieuczciwą konkurencję ze strony krajów spoza UE.
Jaja z przemytu czyli luka w przepisach
Zdenerwowanie rolników potęguje fakt, że o ile przy zakupie świeżych jaj w kartoniku konsument widzi na produkcie bądź opakowaniu kraj pochodzenia, o tyle w produktach przetworzonych (np. makarony, słodycze) informacja ta często „rozpływa się w powietrzu”. Konsument, który podczas zakupów świadomie wybiera jajko od kury z wolnego wybiegu, w takim gotowym, przetworzonym produkcie zawierającym jajka może nieświadomie spożywać towar z chowu klatkowego z krajów trzecich.
„Przejrzystość nie może kończyć się na opakowaniu świeżych jaj” – grzmi Strasser, wskazując na gigantyczne ryzyko wpuszczania na rynek towarów, których punktu wyjścia i przebytej drogi nie da się odtworzyć (brak tzw. traceability).
Rolnicy żądają zdecydowanych działań
W obliczu towaru ujawnionego przez Marktamt, Związek Rolników przeszedł do ofensywy, stawiając twarde żądania władzom krajowym i unijnym. Postulują oni m.in. o:
rygorystyczne kontrole: zwiększenie częstotliwości inspekcji na granicach i w hurtowniach.
identyczne standardy: importowana żywność musi spełniać te same wymogi środowiskowe i jakościowe, co produkty austriackie.
obowiązkowe etykietowanie: wprowadzenie przymusu podawania pochodzenia jaj także w produktach przetworzonych oraz w sektorze gastronomicznym.
Dla austriackich rolników walka z „jajecznym przemytem” to nie tylko kwestia przepisów, ale walka o przetrwanie tradycyjnych gospodarstw, które nie są w stanie konkurować z nielegalnym, masowym importem produktów spożywczych, nie objętych kontrolą jakości i unijnymi dyrektywami.
Ponad jedna trzecia rolników dobrze ocenia swoją sytuację finansową, blisko jedna trzecia z nich uznaje, że stan ich finansów jest ani dobry, ani zły oraz nieco mniej niż jedna trzecia twierdzi, że znajduje się w złym położeniu. Tak wynika z badanie „Kondycja finansowa polskich rolników. 2026”.
Rolnicy mają od 700 tys. do 1 mln ton niesprzedanych ziemniaków, konieczne jest ich zagospodarowanie, inaczej producentom grozi bankructwo - wskazał prezes Polskiej Federacji Ziemniaka (PFZ) Tomasz Bieńkowski.
Wiedeński Urząd ds. Rynku (Marktamt) przejął ponad 75 tys. jaj, które zostały nielegalnie sprowadzone z Ukrainy do Austrii. Towar, który nie posiadał żadnych oznaczeń, pieczątek ani dokumentacji o pochodzeniu, wywołał furię wśród austriackich rolników.
Posłanka PSL Magdalena Sroka powiedziała w programie „Tłit” Wirtualnej Polski, że namierzenie byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego to kwestia „godzin albo dni”.
79. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes stał się sceną hołdu dla polskiej kinematografii. Irański reżyser Asghar Farhadi złożył głęboki ukłon w stronę twórczości Krzysztofa Kieślowskiego. Premiera filmu Farhadiego upłynęła jednak w cieniu smutnej wiadomości o śmierci Krzysztofa Piesiewicza.
Ministerstwo Infrastruktury finalizuje prace nad przepisami, które wprowadzą obowiązek posiadania apteczki w każdym samochodzie osobowym. Nowe regulacje mają wejść w życie jeszcze przed wakacjami 2026 roku i dostosować polskie prawo do standardów obowiązujących w większości państw Unii Europejskiej.
Państwowa Agencja Rozwoju Przemysłu straciła prezesa. Bartłomiej Babuśka zrezygnował ze względu na “nowe wyzwania zawodowe”. Był czwartym szefem ARP w ciągu dwóch lat. Podstawa wynagrodzenia prezesa ARP to 120 tys. zł miesięcznie, do tego dochodzi premia. Chętnych żeby go zastąpić nie zabraknie.
W kwietniu inflacja konsumencka wyniosła 3,2 proc., wobec 3,0 proc. w marcu. Rosnąca inflacja może być argumentem dla Rady Polityki Pieniężnej za pozostawieniem stóp procentowych bez zmian – uważa Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan.
Minister energii Miłosz Motyka ogłosił w piątek, że od soboty do poniedziałku włącznie benzyna 95 ma kosztować maksymalnie 6,37 zł/l, premium 98 - 6,93 zł/l, olej napędowy - 6,82 zł/l. Kierowcy zapłacą więc nawet do 3 złotych mniej za zatankowanie pełnego baku.
Spółka CPK, która ma budować centralne lotnisko Port Polska w gminie Baranów, unieważniła swój wybór w przetargu na Generalnego Inżyniera Kontraktu. Nowe postępowanie odbędzie się w czerwcu. Mimo dwumiesięcznej obsuwy wszystko ma iść zgodnie z harmonogramem. Na razie lotnisko to tylko makieta.
Już od sierpnia będziemy świadkami kolejnego etapu walki Unii Europejskiej z plastikiem. Z barów i kawiarni znikną przyprawy i sosy, podawane w jednorazowych plastikowych saszetkach. To koniec keczupu w małych opakowaniach.
Główny Urząd Statystyczny poinformował w piątek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu wzrosły rok do roku o 3,2 proc. Zdaniem ekspertów inflacja w Polsce będzie rosnąć i nie można spodziewać się spadku stóp procentowych.
Zjednoczone Emiraty Arabskie przyspieszają budowę drugiego ropociągu omijającego cieśninę Ormuz. Władze zapowiedziały, że nowa inwestycja ma być ukończona do 2027 r. Ma to zabezpieczyć eksport ropy naftowej przed blokadami jednego z najważniejszych szlaków energetyczych świata.
Premier Donald Tusk nie podpisał postanowień prezydent o powołaniu czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Chodzi m.in. o byłą wieprezes Martę Kightley, której kadencja upłynęła w marcu i Ludwika Koteckiego z Rady Polityki Pieniężnej.
Polska nadal pozostaje jednym z trudniejszych miejsc do prowadzenia biznesu w Europie - wynika z najnowszego raportu TMF Global Business Complexity Index 2026, cytowanego w piątek przez "Puls Biznesu".
Komentarze (0)