Główny Urząd Statystyczny poinformował w piątek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu wzrosły o 3,2 proc., licząc rok do roku, a w porównaniu z marcem wzrosły o 0,6 proc. W marcu inflacja konsumencka (wskaźnik CPI) wynosiła jeszcze 3,0 proc. Z kolei w lutym 2026 roku w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku ceny wzrosły o 2,1 proc. Widać więc jej dynamiczny wzrost.
Zdaniem Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Konfederacji Pracodawców Lewiatan, podwyższona inflacja wynika z zewnętrznego szoku surowcowego, a nie z krajowej presji popytowej. A dla RPP marcowy odczyt wskaźnika CPI jest argumentem za pozostawieniem stóp procentowych bez zmian. To oznacza, że cykl obniżek dokonywanych przez RPP na będzie dłużej zatrzymany.
Ostatnia obniżka po wybuchu wojny w Zatoce Perskiej
Rada Polityki Pieniężnej po raz ostatni obniżyła stopy procentowe na posiedzeniu 3-4 marca, a więc tuż po wybuchu wojny w Zatoce Perskiej. Główna stopa redyskontowa została zmniejszona o 0,25 punktu procentowego, do 3,75 proc. Marcowa decyzja była kontynuacją cyklu łagodzenia polityki pieniężnej rozpoczętego w 2025 roku.
W ubiegłym roku RPP obniżyła stopy procentowe sześciokrotnie – łącznie o 1,75 punktu procentowego.
Według danych GUS ceny żywności i napojów bezalkoholowych, czyli kategoria o największym udziale w koszyku konsumenta, wzrosły zaledwie o 1,9 proc. rdr i 0,6 proc. w porównaniu do marca. Zdaniem Mariusza Zielonki, wyraźnie poniżej średniej inflacji (3,2 proc. – red), jednak wewnątrz tej kategorii "widać ślad szoku naftowego”. Pomidory podrożały bowiem o 21,9 proc. rok do roku, a kalafiory i brokuły o 26,5 proc. Uprawa tych warzyw odbywa się w ogrzanej szklarni albo sprowadzane są z transportu z południa Europy, co wymaga długiego (i coraz kosztowniejszego) transportu. Ekonomista podkreślił, że za polskie warzywa polowe, magazynowane przez zimę, płacimy mniej. Ziemniaki staniały bowiem 25,4 proc., buraki o 11,7 proc., kapusta – o 8,1 proc. Zdaniem Konfederacji Lewiatan na zachwianie cen warzyw miała też wpływ długa i sroga zima, która opóźniła start nasadzeń w Polsce.
Ekonomista Konfederacji Lewiatan zauważył, że olej opałowy podrożał o 58,9 proc. rdr (i o 9,7 proc. w porównaniu z marcem), olej napędowy – o 21,3 proc., a autogaz – o 21,3 proc. Benzyna, jako jedyne paliwo, w kwietniu staniała w skali miesiąca o 6,1 proc. Zdaniem eksperta z Lewiatana jest to najprawdopodobniej efektem rządowego mechanizmu maksymalnych cen na stacjach (program Ceny Paliw Niżej).
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)