Koniec wizyty Trumpa w Pekinie. “NYT”: Chiny chcą wykorzystać trend, który uznają za schyłek Ameryki

Chiński przywódca Xi Jinping zaproponował podczas szczytu nowe ramy relacji z USA, które określił jako „konstruktywną strategiczną stabilność”. Chiny chcą wykorzystać trend, który uznają za schyłek Ameryki, unikając zarazem gospodarczego ryzyka – ocenił „New York Times".

Źródło: PAP

15.05.2026. 23:19

Koniec wizyty Trumpa w Pekinie. “NYT”: Chiny chcą wykorzystać trend, który uznają za schyłek Ameryki

W trakcie spotkania w Pekinie z prezydentem USA Donaldem Trumpem Xi powtarzał wielokrotnie, że Chiny liczą na nową „konstruktywną strategiczną stabilność” w stosunkach z USA, co było zawoalowaną propozycją wyboru między uznaniem Chińskiej Republiki Ludowej za równorzędnego partnera Stanów Zjednoczonych a ryzykiem kolizji między supermocarstwami – skomentował „NYT”.

Dziennik przypomniał o konfrontacji z Trumpem trwającej blisko rok, kiedy to Xi odpowiadał na trzycyfrowe cła nakładane na Chiny przez Trumpa trzycyfrowymi taryfami na dobra importowane z USA i ograniczaniem eksportu metali ziem rzadkich. Jak wskazano, teraz chiński przywódca postawił na swoim i „w pewnym sensie administracja Trumpa postępowała już według chińskich reguł gry” podczas szczytu w Pekinie.

Znamienne w tym kontekście jest to, że prezydent USA nic nie odpowiedział, gdy Xi ostrzegł, że niewłaściwe podejście Waszyngtonu do kwestii Tajwanu grozi konfrontacją z Pekinem – podkreśliła gazeta.

Rywalizacja między USA a Chinami

Profesor Uniwersytetu Fudan w Szanghaju, Xin Qiang ocenił, że Xi dał też do zrozumienia, że rywalizacja jest elementem relacji amerykańsko-chińskich.

Według „NYT” chiński przywódca aprobuje otwarcie ten komponent w relacjach obu państw, ponieważ uznał już, że są one równorzędnymi partnerami. Z drugiej strony, Xi zdaje sobie sprawę, że ze względu na stan chińskiej gospodarki, Pekinowi nie opłaca się jeszcze konfrontacja z Waszyngtonem.

„Strategiczna stabilność”, której chce Xi, ma być utrwaleniem na jakiś czas status quo, tak aby administracja Trumpa nie próbowała ograniczać jego planów dotyczących wielkich Chin – państwa, którego celem jest przejęcie od słabnących Stanów Zjednoczonych roli największej światowej potęgi. „Dla Chin to zdanie oznacza zyskanie na czasie i uzyskanie przewagi, gdy Pekin próbuje przeczekać administrację Trumpa” – uważa profesor Uniwersytetu Georgetown, Evan Medeiros.

„Chiny chcą zarządzać (sytuacją), którą uznają za stopniowy upadek USA, w nadziei na to, że przyspieszą go”, jednak bez bolesnych konsekwencji dla swej gospodarki – dodał Medeiros, który był dyrektorem ds. Azji w Narodowej Radzie Bezpieczeństwa za prezydentury Baracka Obamy.

Pekin chce redefiniować relacje z Waszyngtonem na własnych warunkach, wyznaczając zarazem na tyle płynne kryteria, by móc na przykład ogłosić później, że Trump złamał warunki „konstruktywnej strategicznej stabilności” w stosunkach dwustronnych, ponieważ sprzedał broń Tajwanowi – skomentował Shen Dingli, dziekan wydziału stosunków międzynarodowych Uniwersytetu Fudan.

Inni eksperci dodają, że próba wpisania relacji amerykańsko-chińskich w nowe ramy i ostrzeżenia wygłaszane przez Xi, to zabezpieczanie się przed sytuacją, w której Trump nagle zmieni nastawienie do ChRL, po listopadowych wyborach do Kongresu środka kadencji prezydenckiej.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)