Problem kandydatów do zarządu NBP. Premier odmówił podpisu

Premier Donald Tusk nie podpisał postanowień prezydent o powołaniu czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Chodzi m.in. o byłą wieprezes Martę Kightley, której kadencja upłynęła w marcu i Ludwika Koteckiego z Rady Polityki Pieniężnej.

Źródło: PAP

15.05.2026. 13:47

Problem kandydatów do zarządu NBP. Premier odmówił podpisu

„Prezydent RP, na wniosek Prezesa NBP, skierował do kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów cztery postanowienia dotyczące powołania członków Zarządu NBP: prof. Marty Kightley i Ludwika Koteckiego, którzy objęliby swoje funkcje od dnia powołania, a także prof. Przemysława Litwiniuka i dr. Marcina Zarzeckiego – członków Rady Polityki Pieniężnej, którzy objęliby swoje funkcje odpowiednio od 5 listopada 2026 r. oraz od 2 stycznia 2027 r. Wszystkie cztery nominacje, wobec braku kontrasygnaty, zostały zwrócone do Kancelarii Prezydenta RP” - przekazał rzecznik NBP Maciej Antes.

Marta Kightley w zarządzie NBP zasiadała od 2020 r., jej kadencja skończyła się w marcu. Kotecki, Litwiniuk i Zarzecki byli członkami Rady Polityki Pieniężnej.

Doniesienia medialne

Jak poinformował w piątek onet.pl, Kancelaria Premiera zwróciła pismo z Kancelarii Prezydenta z prośbą o kontrasygnatę nominacji m.in. dla Kightley na wiceprezesa NBP. Także Kancelaria Prezydenta poinformowała, że premier odmówił podpisu pod wszystkimi nominacjami do zarządu banku centralnego. Według mediów, prezesowi NBP Adamowi Glapińskiemu zależało na tym, aby przedłużyć mandat pierwszej wiceprezes.

Zgodnie z ustawą, w skład zarządu Narodowego Banku Polskiego wchodzi prezes banku centralnego oraz od sześciu do ośmiu członków, w tym dwóch wiceprezesów. Kadencja członków zarządu trwa 6 lat, a ta sama osoba nie może pełnić tej funkcji dłużej niż dwie kolejne kadencje. Członkowie zarządu są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek prezesa NBP. Jednakże, zgodnie z konstytucją, co do zasady akty urzędowe prezydenta wymagają kontrasygnaty premiera z wyjątkiem m.in. wniosku do Sejmu o powołanie prezesa NBP, czy członków RPP. Kontrasygnaty wymaga zatem powołanie członków zarządu banku centralnego.

Prezesem NBP jest Adam Glapiński od 2016 r. Pierwsza kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego kończy się w listopadzie 2026 r. (był powołany w 2020 r.). Do marca funkcję wiceprezesa w banku centralnym pełniła też Marta Kightley; wniosek o przedłużenie jej kadencji został złożony przez prezesa NBP, a do kancelarii premiera - jak informowały media - trafił w lutym. Członkami zarządu NBP obecnie są także: Marta Gajęcka (powołana w styczniu 2021 r.), Paweł Mucha (powołany we wrześniu 2022 r.), Rafał Sura (powołany w lipcu 2022 r.), Paweł Szałamacha (powołany w październiku 2022 r.) oraz Artur Soboń (powołany w grudniu 2023 r.).

Z początkiem marca br. z zarządu NBP odszedł Piotr Pogonowski, były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Czy może być zbyt mało osób w zarządzie NBP?

Obecny zarząd NBP, wraz z prezesem Adamem Glapińskim, liczy siedem osób. Kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego kończy się w listopadzie. Jeśli nie zostanie przedłużona lub na jego miejsce nie zostanie wybrany nowy członek, liczba członków zarządu spadłaby poniżej wymaganej ustawowo liczby.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)