Psychoterapeuta ostrzega: terapia może nas osłabiać, a nie wzmacniać

Psychoterapia, w jej aktualnym wydaniu, może - zdaniem psychoterapeuty Jonathana Alperta - zamiast pomagać pacjentom, prowadzić do ich większej psychicznej kruchości i utrwalania nawyków do obwiniania otoczenia.

Źródło: NY Post; The Free Press

16.05.2026. 23:47

Psychoterapeuta ostrzega: terapia może nas osłabiać, a nie wzmacniać

W artykule "Czy terapia nas dzieli?" oraz książce "Naród terapii: jak Ameryka uzależniła się od terapii i dlaczego jesteśmy bardziej niespokojni i podzieleni" autor krytykuje współczesną kulturę terapii w USA.

Alpert pisze, że choć "stajemy się emocjonalnie bardziej świadomi, to jednocześnie psychologicznie jesteśmy bardziej krusi", wskazując, że rosnąca zdolność do nazywania emocji nie musi oznaczać większej odporności psychicznej.

Jego zdaniem terapia miała zwiększać poczucie sprawczości i wgląd w siebie, jednak często dostarcza "bardziej satysfakcjonującej opowieści o tym, dlaczego winny jest ktoś inny". Autor podkreśla, że pacjenci coraz częściej interpretują codzienne konflikty przez pryzmat pojęć takich jak "toksyczność", "naruszanie granic" czy "trauma", co - jego zdaniem - utrudnia refleksję nad własną odpowiedzialnością.

Opisuje przypadek pacjentki, która po konflikcie z przyjaciółką uznała ją za "toksyczną" i przypisała jej cechy zaburzonej osobowości, nie podejmując refleksji nad własnym wkładem w sytuację. Jak zaznacza Alpert, zabrakło jej introspekcji i pytań, czy zdarzenie mogło wynikać z nieporozumienia lub jej własnej reakcji.

Psychoterapeuta uważa, że część problemu wynika z kierunku rozwoju samej psychoterapii, w której coraz częściej "stawia się walidację ponad wyzwanie, akceptację ponad interpretację oraz emocjonalną swobodę wypowiedzi ponad trudniejszą pracę nad zmianą zachowania". W efekcie – jak twierdzi – terapia wzmacnia narracje o krzywdzie i skłania do przypisywania winy czynnikom zewnętrznym.

"Oczywiście to wina twojego szefa. Oczywiście kolega jest toksyczny. Oczywiście były partner jest narcyzem" - pisze Alpert, dodając, że w takim podejściu frustracja rzadziej jest analizowana, a częściej "przypisywana" konkretnym winowajcom.

Autor ostrzega, że taki model może osłabiać zdolność ludzi do zmiany własnych zachowań i utrwalać postawy roszczeniowe, zamiast wspierać realną poprawę funkcjonowania.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: