Afera korupcyjna w Kijowie. Andrij Jermak nie zebrał kaucji, zostanie w areszcie

Były szef kancelarii prezydenta Ukrainy Andrij Jermak pozostaje w areszcie śledczym. Podejrzany o korupcję urzędnik nie zdołał zebrać gigantycznej kaucji wyznaczonej przez sąd, mimo finansowego wsparcia ze strony znanych postaci, w tym gwiazdy ukraińskiego futbolu Serhija Rebrowa

Źródło: PAP, Interia

15.05.2026. 20:56

Afera korupcyjna w Kijowie. Andrij Jermak nie zebrał kaucji, zostanie w areszcie

Wyższy Antykorupcyjny Sąd Ukrainy (WAKS) wyznaczył kwotę poręczenia majątkowego na poziomie 140 mln hrywien (ok. 11,5 mln złotych). Czas na zaksięgowanie wpłaty minął w piątek o godzinie 17:00 czasu lokalnego.

Na konto sądu wpłynęła jednak zaledwie część tej kwoty. „W tej chwili suma, która nadeszła na konto WAKS wynosi 54,8 mln hrywien” – poinformowało agencję Interfax-Ukraina źródło w sądzie.

Ukraińskie media, w tym portal Ukrainska Prawda, podkreślają, że ze względu na dni wolne od pracy, sytuacja aresztowanego nie zmieni się co najmniej do poniedziałku. „W związku z tym, że w WAKS sobota i niedziela są dniami wolnymi od pracy, sąd nie może sprawdzić, czy nadeszła odpowiednia suma pieniędzy (…), by Jermaka wypuszczono z aresztu śledczego w sobotę czy w niedzielę” – napisał portal, cytowany przez PAP.

Znaczną część zebranej kwoty – aż 30 mln hrywien (blisko 2,5 mln zł) – wpłacił za byłego urzędnika Serhij Rebrow, legendarny ukraiński piłkarz i do niedawna selekcjoner narodowej reprezentacji.

Zarzuty postawione Jermakowi przez Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną (SAP) są wyjątkowo poważne. Śledczy podejrzewają go o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz pranie brudnych pieniędzy na kwotę 460 mln hrywien (ok. 37,9 mln zł) przy inwestycji w luksusowe osiedle pod Kijowem.

Skandal, który w mediach zyskał kryptonim „Midas”, uderza bezpośrednio w otoczenie Wołodymyra Zełenskiego. W sprawę zamieszani są również Ołeksij Czernyszow – były wicepremier Ukrainy, a także Tymur Mindicz – biznesmen i dawny partner biznesowy prezydenta.

W tle przewija się także wątek korupcji w branży energetycznej. Grupa miała pobierać od 10 do 15 proc. łapówek od kontraktów państwowego operatora elektrowni jądrowych Enerhoatom, a przez nielegalny system tzw. back office w Kijowie mogło przejść nawet 100 mln dolarów.

Prokuratura od początku domagała się aresztu dla podejrzanego, wskazując na wysokie prawdopodobieństwo jego ucieczki za granicę. Jermak przez sześć lat kierowania kancelarią prezydenta wypracował potężne wpływy międzynarodowe. Śledczy ujawnili, że polityk dysponuje ogromnym majątkiem oraz czterema paszportami dyplomatycznymi, co w obliczu trwającego śledztwa czyniło z niego więźnia o najwyższym ryzyku ucieczki.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)