„Przekroczenie progu 20 tys. zł/mkw. to nie tylko medialna, ale i rynkowa sensacja - tak drogo jeszcze nie było. Warto jednak zrozumieć mechanizm stojący za tym rekordem. Kluczową rolę odegrały przede wszystkim bardzo drogie wprowadzenia. W ciągu zaledwie dwóch tygodni do sprzedaży trafiło ponad 900 mieszkań, których średnia cena wyniosła 23,1 tys. zł/mkw.” – zwróciła uwagę dyrektorka badań rynku Otodom Katarzyna Kuniewicz.
Cena transakcyjna jest niższa
Ekspertka wskazała, że równolegle w pierwszej połowie maja kupujący nabyli 800 mieszkań po przeciętnej stawce 17,3 tys. zł/mkw. Tak więc z rynku zniknęły tańsze lokale, a zostały na nim nowe i wyraźnie droższe, co wywindowało średnią warszawską cenę do 20 tys. 63 zł/mkw.
„Dane NBP potwierdzają to, co obserwujemy w analizach Otodom od dłuższego czasu. Kwota z ogłoszenia odbiega od tej widniejącej w akcie notarialnym. Różnica między ceną ofertową i transakcyjną wyniosła w I kwartale 1 581 zł/mkw. Oznacza to, że większość sprzedanych w I kwartale mieszkań miała niższą od średniej rynkowej cenę metra kwadratowego. Nie musi to jednak dowodzić, że nabywcy uzyskiwali 8-9 proc. upustu. Świadczy to o ich zainteresowaniu tańszymi ofertami firm deweloperskich” – wskazała Kuniewicz.
Ile kosztuje przeciętne mieszkanie oferowane przez deweloperów? Ma 55 mkw. i kosztuje prawie 1,1 mln zł. Nabywcy, którzy zdecydowali się na zakup w pierwszej połowie maja wybierali przeciętnie mieszkanie 54-metrowe, za które płacili około średnio 930 tys. zł. Oznacza to, że średnia transakcyjna jest o 14 proc. niższa niż oferta deweloperów.
Schłodzenie rynku najmu
Z kolei dane gethome.pl pokazują, że rośnie liczba ofert mieszkań na wynajem w Warszawie. W kwietniu 2026 r. na portalach z ogłoszeniami można było wybierać spośród 15,8 tys. ofert. To o 900 więcej niż rok wcześniej. Schłodzenie rynku najmu powoduje spadek czynszów i wzrost jakości wynajmowanych mieszkań. Z danych gethome.pl wynika, że cena czynszu za dwupokojowe mieszkanie w Warszawie w 2026 r. wynosiła 4,2 tys. zł, co stanowi o 7 proc. mniej niż przed rokiem.
W rozmowie z portalem Kobieta WP ekspertka ds. nieruchomości i prawniczka Oliwia Walentynowicz zaznacza, że mamy do czynienia z uspokojeniem rynku, który przeżył szok w 2022 r. „Ustabilizowała się sytuacja związana z bardzo dużym napływem osób ze Wschodu” - czytamy. Przed czterema laty czynsze zostały sztucznie podniesione za sprawą napływu migrantów z Ukrainy wywołanego agresją Rosji. „Napływ ludności o różnym statusie materialnym i niejako przymusowym położeniu przełożył się sztucznie na ‘napompowanie’ czynszów w skali całego kraju. Te podwyżki były jednak ponadmiarowe i dopiero teraz rynek zaczął się stabilizować” – twierdzi Walentynowicz.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)