List jest zaadresowany do szefa Rady Europejskiej Antonio Costy, szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen oraz prezydenta Cypru Nikosa Christodulidisa. Cypr aktualnie sprawuje półroczne przywództwo w Radzie UE.
Merz podkreśla w nim, że rozszerzenie UE jest koniecznością geopolityczną, ale proces ten trwa zbyt długo. Dlatego też Unia potrzebuje nowej dynamiki zarówno w przypadku Ukrainy, jak i Bałkanów Zachodnich i Mołdawii. Kanclerz Niemiec zwrócił uwagę, że Ukraina robi znaczne postępy w negocjacjach, ale jasnym jest, że w obecnej sytuacji nie ma szans na zakończenie procesu akcesyjnego. Co oznaczałaby „koncepcją członkostwa stowarzyszonego”. - Nie byłoby to członkostwo w wersji „light”, ale wykraczałoby daleko poza obowiązujący układ o stowarzyszeniu i dodatkowo przyspieszyłoby proces akcesyjny – napisał Merz.
Udział bez prawa głosu
Polityk dodał, że model taki włączałby Ukrainę bezpośrednio w struktury Unii Europejskiej, bo kraj ten mógłby brać udział w posiedzeniach Rady Europejskiej i Rady UE, choć bez prawa głosu, mógłby mieć komisarza „stowarzyszonego” w komisji Europejskiej (bez teki i prawa do głosu) oraz posłów stowarzyszonych w Parlamencie Europejskim (także bez prawa do głosowania). Ukraina mogłaby też stopniowo wdrażać do swojego prawa przepisy UE po zatwierdzeniu zgody przez Radę i z odpowiednimi klauzulami ochronnymi, a także dostosować się do unijnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Państwa członkowskie miałyby się z kolei zobowiązać do uruchomienia art. 42 ust. 7, czyli klauzuli o wzajemnej obronie także wobec Ukrainy, co dałoby Kijowowi gwarancję bezpieczeństwa.
Zgodnie z modelem zaproponowanym przez Merza, Ukraina miałaby też prawo do ustanowienia sędziego stowarzyszonego w TSUE (formalnie miałby on pełnić rolę „asystenta sprawozdawcy”). Co prawda, nie byłaby objęta automatycznie wieloletnim budżetem UE, ale mogłaby stopniowo korzystać z części programów wsparcia bezpośredniego, pod warunkiem postępu rozmów akcesyjnych i poszanowania wartości UE. W przypadku naruszenia tych zasad, zwłaszcza praworządności, status Ukrainy zostałby cofnięty do poprzedniego stanu.
Rozwiązanie nie wymaga ratyfikacji
Jak przekonywał w liście Merz, rozwiązanie to nie wymagałoby ratyfikacji Traktatu o funkcjonowaniu UE ani żadnych zmian w traktatach. Jednocześnie też, toczyłby się zwykły proces akcesyjny.
Ukraina złożyła wniosek o przystąpienie do UE krótko po rosyjskiej inwazji na to państwo w lutym 2022 r. W lipcu tego samego roku uzyskała oficjalny status kandydata, a w grudniu 2023 r. zdecydowano o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)