Sąd apelacyjny w Paryżu zmienił wcześniejszy wyrok z 2023 roku, w którym obie firmy zostały uniewinnione. Teraz uznano, że zarówno przewoźnik, jak i producent samolotu ponoszą odpowiedzialność za katastrofę uznawaną za najtragiczniejszy wypadek w historii francuskiego lotnictwa.
Do tragedii doszło podczas burzy nad Atlantykiem. Samolot utracił prędkość i wszedł w przeciągnięcie, po czym runął do oceanu z wysokości ponad 11 kilometrów. Na pokładzie znajdowało się 216 pasażerów i 12 członków załogi. Wszyscy zginęli.
Wrak maszyny odnaleziono dopiero po długich poszukiwaniach na dnie oceanu, obejmujących obszar około 10 tys. kilometrów kwadratowych. Czarną skrzynkę wydobyto dopiero w 2011 roku po wielomiesięcznej operacji prowadzonej na dużych głębokościach.
Sąd nałożył na Air France i Airbus maksymalną przewidzianą prawem grzywnę w wysokości 225 tys. euro dla każdej z firm. Część rodzin ofiar uznała jednak tę karę za symboliczną i niewspółmierną do skali tragedii.
Podczas procesu prokuratorzy zarzucali obu firmom „niedopuszczalne zachowanie” i ignorowanie zagrożeń związanych z bezpieczeństwem lotów. Zarówno Air France, jak i Airbus od początku odrzucały oskarżenia. Według francuskich mediów obie firmy prawdopodobnie złożą kolejne odwołania.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.