Prezent na Dzień Dziecka. Rodzice coraz częściej wolą supermarket, niż sklep z zabawkami

Dzień Dziecka i zakup prezentu bywa dla rodziców wyzwaniem. Najnowsze dane pokazują wyraźny trend: zamiast wypraw do galerii handlowych wybierają coraz chętniej placówki, do których zaglądają po codzienne sprawunki, a supermarkety i dyskonty skutecznie przejmują rolę głównych dostawców prezentów.

Autor:

Marzena Szulc

Źródło: Newsmax Polska

31.05.2026. 16:52

Prezent na Dzień Dziecka. Rodzice coraz częściej wolą supermarket, niż sklep z zabawkami

61 proc. Polaków regularnie kupuje prezenty na Dzień Dziecka, a najpopularniejszym podarunkiem pozostają słodycze – wskazuje je 62 proc. respondentów (dane PayPo, maj 2026).

Na dalszych miejscach znajdują się:

  • zabawki i maskotki (51 proc.),
  • pieniądze (41 proc.),
  • książki i gry (39 proc.).

Co czwarty rodzic stawia na wspólne doświadczeniewyjście do kina, park rozrywki, wyjazd.

Te proporcje mówią coś ważnego o tym, gdzie tak naprawdę trafiają pieniądze wydawane 1 czerwca: nie do sklepów z zabawkami, lecz do dyskontów i supermarketów spożywczych – tam, gdzie rodzic i tak wchodzi po codzienne zakupy.

Supermarket jako sklep z prezentami

Zmiana kanału zakupowego nie jest przypadkowa. Sieci handlowe od kilku lat systematycznie rozbudowują ofertę pozaspożywczą – szczególnie w okresach sezonowych. Na półkach dyskontów i supermarketów obok pieczywa i nabiału pojawiają się zestawy LEGO, produkty Ferrero i Kinder czy sezonowe oferty zabawek w promocyjnych cenach.

Dla rodzica oznacza to jedno miejsce, w którym zrobi zarówno codzienne zakupy, jak i znajdzie trafiony prezent – bez dodatkowej wyprawy do galerii handlowej.

Sieci równolegle inwestują w marki własne adresowane do rodzin z dziećmi. To segment, który rośnie szybciej niż rynek produktów dziecięcych ogółem – podczas gdy sam rynek hamuje pod wpływem spadku urodzeń i rosnącej wrażliwości cenowej (PMR Market Experts by Hume's, 2025), marki własne zyskują udziały kosztem marek producenckich.

Dada, Lupilu, Gugu – jak sieci budują ekosystemy dla rodziców?

Każda z dużych sieci handlowych wypracowała własne podejście do segmentu dziecięcego. Biedronka z marką Dada stała się liderem rynku pieluszek w Polsce – wyprzedzając Pampers. Lidl rozwija linię Lupilu, obejmującą pielęgnację i odzież dziecięcą. Dino Polska postawiło na markę Gugu – linię pieluszek, pieluchomajtek i chusteczek nawilżanych z certyfikatem Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH. Wokół Gugu działa specjalna platforma edukacyjna gugudladzieci.pl, skierowana do młodych rodziców.

To nie jest przypadkowa zbieżność. Za każdą z tych marek stoi ta sama logika: marka własna dla dzieci to narzędzie budowania długofalowej relacji z rodzicem. Certyfikaty bezpieczeństwa budują zaufanie. Platformy edukacyjne utrzymują kontakt pomiędzy wizytami w sklepie.

Efekt: rodzic, który zaczyna od pieluszek, zostaje na codzienne zakupy.

Mniej dzieci, ostrzejsza walka o rodzica

Rynek produktów dla dzieci – piąty co do wielkości w UE pod względem populacji dzieci – kurczy się wraz ze spadkiem urodzeń. Jak wskazuje raport PMR Market Experts by Hume's, segment hamuje pod wpływem presji cenowej, ekspansji tanich formatów i rosnącego rynku wtórnego.

Mniejszy rynek oznacza ostrzejszą konkurencję o każdego klienta. Sieci handlowe, które potrafią zaoferować rodzicowi wszystko w jednym miejscu – od certyfikowanych pieluszek, przez świeże produkty codzienne, po prezent na Dzień Dziecka w promocyjnej cenie – zyskują przewagę nad wyspecjalizowanymi sklepami z zabawkami, bo oszczędzają czas i eliminują konieczność kolejnego przystanku.

Dzień Dziecka 2026 może być kolejnym potwierdzeniem tego trendu. W momencie, gdy 62 proc. prezentów to słodycze, a zestawy LEGO można kupić w markecie "za rogiem" – granica między sklepem spożywczym a sklepem z prezentami zaciera się praktycznie do zera.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)