Ponad jedna piąta Polaków śledzi sondaże polityczne. Najczęściej deklarują to seniorzy

Czy sondaże to dla Polaków jedynie polityczny „szum”, czy wartościowe źródło wiedzy o społeczeństwie? Wyniki najnowszego badania współautorstwa SYNO Poland pokazują, że nasz stosunek do badań opinii publicznej jest zróżnicowany.

28.05.2026. 16:24

Ponad jedna piąta Polaków śledzi sondaże polityczne. Najczęściej deklarują to seniorzy

Choć deklarujemy ciekawość, to sposób w jaki konsumujemy dane silnie zależy od naszego wieku, płci oraz miejsca zamieszkania.

Wszystko po trochu, czyli „bezpieczna” odpowiedź

Z badania wynika, że 30,4 proc. Polaków deklaruje zainteresowanie badaniami opinii publicznej z szerokiego spektrum tematów. Ta grupa wskazuje na „wszystkie po trochu”.

Prof. Piotr Kwiatkowski, socjolog z Uniwersytetu SWPS, zauważa, że taka odpowiedź może być dla respondentów po prostu łatwiejsza. “Blisko jedna trzecia badanych pozytywnie reaguje na publikacje wyników sondaży. Nie muszą ich studiować, ale przeglądają je, a niektórymi się interesują. Odpowiedzi interpretowałbym jako argument na rzecz hipotezy, że wśród Polaków przeważają pozytywne postawy wobec sondaży” – dodaje prof. Kwiatkowski.

Z kolei dr hab. Michał Wróblewski, prof. UMK, prezentuje bardziej sceptyczne podejście: “Wynik 30,4 proc. może sugerować, że duża część Polaków nie preferuje jakiegoś specyficznego rodzaju sondażu, a dla pewnej grupy mogą być one nawet obojętne. Wszystkie badania po trochu można bowiem interpretować jako brak zdania".

Tę „ogólną” postawę najczęściej deklarują kobiety, osoby w wieku 55–64 lata oraz mieszkańcy miast średniej wielkości (100–199 tys. mieszkańców). Łukasz Zieliński z SYNO Poland wyjaśnia, że kobiety są statystycznie bardziej otwarte na różnorodne tematy społeczne i zdrowotne, a osoby w wieku 55-64 lata łączą doświadczenie życiowe z aktywnością zawodową, co sprzyja szerokiemu zainteresowaniu mediami.

Polityka dominuje w sondażach

Na drugim miejscu uplasowały się badania dotyczące polityki, którymi interesuje się 22,8 proc. Polaków. Ten wynik nie jest zaskoczeniem dla dr. Rafała Cekiery z Uniwersytetu Śląskiego, który wskazuje, że sondaże często pełnią funkcję utwierdzania wyborców w przekonaniach.

"Mnogość różnego rodzaju badań skutkuje tym, że z reguły można znaleźć sondaż, który daje dobry wynik preferowanej partii politycznej. Stanowi to dowód na to, że poglądy danej osoby są podzielane przez pewną grupę Polaków, a to daje poczucie przynależności" – wyjaśnia dr Cekiera.

Co ciekawe, zainteresowanie politycznymi sondażami częściej wykazują mężczyźni, osoby w wieku 75-80 lat oraz mieszkańcy wsi i najmniejszych miejscowości (do 5 tys. mieszkańców). Eksperci tłumaczą to faktem, że na poziomie lokalnym skutki decyzji politycznych (np. polityki klimatycznej) są dla mieszkańców wsi najbardziej namacalne.

Badania niszowe: nauka, gospodarka i społeczeństwo

Pozostałe kategorie sondaży przyciągają znacznie mniej uwagi:

  • badania naukowe: 10,1 proc. wskazań.
  • badania gospodarczo-ekonomiczne: 9,8 proc. wskazań.
  • badania społeczne i światopoglądowe: 9,6 proc. wskazań.

Dr Rafał Cekiera sugeruje, że tak niska popularność badań specjalistycznych może wynikać z ich złożoności. Badania polityczne są „łatwe do skonsumowania”, podczas gdy sondaże branżowe czy naukowe wymagają od odbiorcy szerszego kontekstu i wiedzy.

Bariera między świadomością a działaniem

Mimo że większość Polaków uznaje sondaże za dobry sposób na poznanie opinii społeczeństwa, istnieje wyraźna grupa (ok. 10–13 proc. łącznie), która nie ma wyrobionego zdania lub wprost deklaruje brak zainteresowania.

“Osoby mniej zainteresowane sprawami społecznymi czy politycznymi rzadziej śledzą sondaże, ponieważ nie widzą ich bezpośredniego wpływu na własne życie” – podsumowuje Łukasz Zieliński.

Dla branży badawczej i mediów jest to jasny sygnał: samo publikowanie danych to za mało. Równie ważna staje się edukacja odbiorców w zakresie interpretacji danych oraz budowanie zaufania do metodologii badawczej.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)