W ostatnich miesiącach w wielu dużych miastach pojawiały się inicjatywy, by odwołać lokalnych włodarzy. W większości przypadków kończyły się niepowodzeniem. W maju 2025 roku skutecznie odwołana została prezydent Zabrza Agnieszka Rupniewska, a w ostatnią niedzielę Miszalski. Gdzie jeszcze mieszkańcy są niezadowoleni ze swoich włodarzy?
W Będzinie weryfikują podpisy
W Będzinie na Śląsku może odbyć się referendum w sprawie odwołania prezydenta Łukasza Komaniowskiego, który rządzi miastem już od 16 lat. Podpisy pod wnioskiem o jego organizację są weryfikowane. Nie wykluczone, że do głosowania dojdzie jeszcze przed wakacjami.
“Robimy to z pełną odpowiedzialnością, wiedzeni nie z politycznej niechęci, lecz troską o fundamenty naszego miasta. Mamy prawo ocenić skuteczność obecnej władzy nie na koniec kadencji, ale wtedy, gdy błędy stają się zbyt kosztowne, by je ignorować” - argumentowali organizatorzy zbiórki podpisów pod wnioskiem o referendum.
Zapowiedź z Rzeszowa
Radny z Rzeszowa Jacek Strojny zapowiedział złożenie wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Konrada Fijołka. „Wzywam wszystkich radnych, którym zależy na dobru naszego miasta, o poparcie tego wniosku. Was, Drodzy Mieszkańcy, proszę o wsparcie tej inicjatywy. Odzyskajmy wspólnie nasze miasto dla jego mieszkańców, dla Was! Czas skończyć z chaosem i arogancją, czas na... normalność!” – podkreślił Strojny.
Nie zgodzili się na odwołanie prezydenta Częstochowy
W ubiegłym miesiącu radni PiS z Częstochowy złożyli projekt uchwały w sprawie referendum o usunięcie z urzędu prezydenta miasta Krzysztofa Matyjaszczyka z lewicy. Nie przeszła ona w radzie miasta. Nie wykluczone jednak, że do takiego referendum może dojść na jesieni. Jak mówią miejscy radni, lokalne stowarzyszenia zapowiadają zbiórkę podpisów pod obywatelskim wnioskiem o referendum.
Matyjaszczyk, który jest prezydentem Częstochowy od 2010 roku, został w lutym zatrzymany przez CBA. Prokuratura Krajowa postawiła mu zarzuty korupcji.
We Wrocławiu do trzech razy sztuka?
Już dwukrotnie nieskutecznie próbowano zebrać podpisy, aby zorganizować referendum w sprawie odwołania prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. Należy zebrać co najmniej 10 proc. podpisów uprawnionych do głosowania mieszkańców miasta, co okazuje się wcale niełatwym przedsięwzięciem.
Sutryk ma zarzuty w związku z głośną aferą wokół prywatnej uczelni Collegium Humanum.
Czy po Krakowie czeka nas "referendalna fala"?
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)