Kąpiel w Fontannie di Trevi kusi turystów. Kolejna osoba ukarana

Fontanna di Trevi w Rzymie to jeden z najbardziej ikonicznych zabytków na świecie, który codziennie przyciąga tysiące turystów. Nagranie przedstawiające kobietę pływającą w zabytkowym obiekcie stało się viralem, wywołując falę oburzenia wśród mieszkańców i władz Wiecznego Miasta.

Autor:

Marzena Szulc

Źródło: Spiegel, Instagram

30.05.2026. 20:16

Kąpiel w Fontannie di Trevi kusi turystów. Kolejna osoba ukarana

Na nagraniach, które obiegły internet, widać kobietę w czerwonym topie, która bez cienia wahania wskakuje do turkusowej wody Fontanny di Trevi. Pływając stylem kraulowym, na plecach i nurkując, przemierzyła ona znaczną część fontanny. Jej wyczyn przerwały dopiero zdecydowane kroki ochroniarza, który nakazał kobiecie natychmiastowe opuszczenie obiektu.

Towarzysz kobiety, który nagrywał całą sytuację, szybko zdał sobie sprawę z powagi sytuacji. Gdy ochrona nakazała parze udać się w stronę służb porządkowych, mężczyzna próbował prosić o wyrozumiałość. Wszystko jednak wskazuje na to, że ich prośby nie przyniosły skutku.

Surowe konsekwencje dla „pływaków”

Kąpiel w rzymskich fontannach jest surowo zabroniona, a prawo w tym zakresie jest nieubłagane. Jak podają włoskie media, turystka musi liczyć się z wysoką grzywną.

Inny turysta z Nowej Zelandii, który kilka tygodni temu zdecydował się na podobną „kąpiel”, został ukarany mandatem w wysokości 500 euro. Co więcej, zgodnie z informacjami „Corriere della Sera”, otrzymał on dożywotni zakaz zbliżania się do zabytku.

Rzym walczy o przetrwanie zabytków

Rzymskie władze od dłuższego czasu starają się opanować zjawisko „overtourismu”. Ze względu na ogromne tłumy przy kultowej fontannie wprowadzono już system biletowy, który ogranicza dostęp bezpośrednio do krawędzi obiektu. Teren jest stale monitorowany przez specjalne służby, które mają dbać o porządek i przestrzeganie zasad.

Podobne działania podejmuje również Wenecja, wprowadzając opłaty za wstęp dla turystów "jednodniowych". Czy jednak kilka euro wstępu i mandaty są w stanie ochronić historyczne piękno przed masową turystyką? Mieszkańcy Włoch są coraz bardziej sceptyczni, domagając się jeszcze surowszych kar za brak szacunku do ich dziedzictwa kulturowego.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)