Pożar na Mazowszu nie odpuszcza. Policyjne Black Hawki w akcji

Trwa nadal akcja gaśnicza potężnego pożaru na pograniczu powiatów wołomińskiego i mińskiego. W sobotę dwa policyjne śmigłowce S-70 Black Hawk ponownie wspierały strażaków w walce z żywiołem. "Sytuacja jest dość stabilna, ale dynamiczna" - poinformowały służby.

Źródło: X, Newsmax Polska

30.05.2026. 17:32

Pożar na Mazowszu nie odpuszcza. Policyjne Black Hawki w akcji

Podczas sobotniego briefingu prasowego wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski poinformował, że w gaszenie pożaru zaangażowanych jest prawie 1300 strażaków i 335 pojazdów Państwowej Straży Pożarnej (PSP) i Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) oraz inne służby - m.in. policja, Lasy Państwowe i 120 żołnierzy WOT.

Zespoły lotnicze, współpracujące ze strażakami z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej oraz JRG-7, prowadzą operację zrzutu wody na najbardziej zagrożone obszary. Wykorzystując specjalistyczne zbiorniki typu „Bambi Bucket”, śmigłowce wspierają działania naziemne, ograniczając rozprzestrzenianie się ognia w miejscach trudno dostępnych.

Policja Polska przekazała w sobotnim komunikacie, że służby pozostają w pełnej gotowości i dążą do pełnego opanowania sytuacji. Operacje powietrzne są prowadzone z zachowaniem wszelkich wymogów technicznych i przepisów dotyczących czasu lotów, co gwarantuje bezpieczeństwo załóg i skuteczność działań.

Imponująca skala pomocy

Wsparcie z powietrza jest kluczowe od pierwszych chwil akcji. Już w piątek dwa policyjne śmigłowce S-70i wykonały tytaniczną pracę – do końca dnia załogi przeprowadziły łącznie ponad 145 zrzutów, dostarczając w miejsce pożaru ok. 435 tysięcy litrów wody.

Kapitan Wojciech Gralec, rzecznik Komendy Głównej PSP, poinformował w sobotę, że mimo wytężonych działań na pogorzelisku wciąż pojawiają się drobne zarzewia ognia. I właśnie na te punkty nakierowywane są zrzuty wody.

Nadchodzi niebezpieczny wiatr

Pożar, który wybuchł w czwartkowe popołudnie, objął blisko 300 hektarów terenu.

"Sytuacja jest cały czas pod kątem pogodowym dynamiczna, mamy zapowiedzi burzy z wiatrem. Z jednej strony deszcz, który może pomóc, z drugiej strony podmuchy wiatru, które mogą w niektórych miejscach te zarzewia pożaru wzniecić na nowo" - wskazał wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)