Odwołanie Aleksandra Miszalskiego w Krakowie. Są już kandydatury na jego następcę

W niedzielę w referendum lokalnym mieszkańcy Krakowa odwołali prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego z KO. Do końca sierpnia muszą odbyć się nowe wybory włodarza miasta. Zgłaszają się pierwsi kandydaci.

Źródło: Newsmax Polska

25.05.2026. 11:38

Odwołanie Aleksandra Miszalskiego w Krakowie. Są już kandydatury na jego następcę

Miszalski zarządzał stolicą Małopolski od 2024 roku. W akcję zbierania podpisów w sprawie referendum zaangażowały się różne środowiska, niezadowolone z jego prezydentury.

W niedzielnym głosowaniu za odwołaniem dotychczasowego prezydenta było 171 581 mieszkańców Krakowa, czyli 97,93 proc. głosujących. Wynik referendum oznacza przedterminowe wybory, które odbędą się w ciągu 90 dni - czyli najpóźniej w sierpniu, a ewentualna II tura odbyłaby się we wrześniu.

Zgłaszają się pierwsi kandydaci

Tuż po odwołaniu Miszalskiego zaczęła się formować lista potencjalnych kandydatów na następę.

Jednym z nich jest Bartosz Bocheńczak z Konfederacji, który był szefem sztabu wyborczego Sławomira Mentzena w wyborach prezydenckich w 2025 roku. O jego kandydaturze mówił w rozmowie z portalem LoveKraków Piotr Bartosz, jeden z liderów Konfederacji w Małopolsce.

Swoją kandydaturę proponuje także były minister finansów i były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś.

“Wystartuję w wyborach na prezydenta Krakowa i przedstawię kandydatów do rady miasta. Stolica Małopolski zasługuje na normalność oraz uczciwe zarządzanie bez poleceń partyjnych baronów” - napisał Banaś w mediach społecznościowych.

Łukasz Gibała rozważa start

Nad startem zastanawia się ponadto były polityk PO, aktualny radny Krakowa Łukasz Gibała, który w 2024 roku przegrał z Miszalskim w II turze wyborów na prezydenta miasta. “Musze zbudować ekipę, zbudować program. To mi zajmie dwa – trzy tygodnie. Jeśli się uda to tak wystartuję” - powiedział w poniedziałek w Kanale Zero.

Gibała częściowo finansował akcję zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie Miszalskiego.

Inni dopiero się zastanawiają

W poreferendalny poniedziałek przedstawiciele większości partii politycznych udali się do Krakowa. Na krakowskim rynku o kandydaturę Prawa i Sprawiedliwości pytany był wiceprezes partii, kandydat na premiera Przemysław Czarnek.

“Ktoś, kto będzie miał wielkie szanse na to, żeby zmienić rzeczywistość w Krakowie, ale wszystko jest otwarte. Wybory są w sierpniu” - zawrócił uwagę Czarnek, pytany, kto mozę być kandydatem PiS.

Niektórzy politycy PiS mówią, że dobrą kandydatką byłaby np. Małgorzata Wassermann, która "robi" bardzo dobre wyniki w wyborach parlamentarnych w stolicy Małopolski. Jednak - jak mówią inni - Wassermann nie da się namówić na start na włodarza Krakowa.

“Jesteśmy otwarci na wszystkie możliwe kierunki współpracy, tak, aby Krakowem mógł rządzić ktoś zdecydowanie lepszy niż pan Miszalski” - zastrzegł Czarnek.

Wystawienie kandydata zapowiada Nowa Lewica. “Wszystkie decyzje będą podejmowane w Krakowie, przez środowiska krakowskie, przez Nową Lewicę krakowską. Kraków jest podmiotem, żadna Warszawa nic w tej sprawie nie ma prawa mieć do powiedzenia” - zapowiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (1)

kris1090

w mojj gminie też uzeduje osoba zbyt długo mogla by oddać paleczke komuś co nie nalezy do kolesiostwa bo zamiast inwestycji w gminie jest tylko zastuj

8 godzin temu

0 0 Reply