Paris Saint Germain zwycięzcą Ligi Mistrzów. Drugi raz z rzędu
Paris Saint Germain pokonał po dogrywce i rzutach karnych Arsenal Londyn w finale Ligi Mistrzów rozgrywanym w stolicy Węgier, Budapeszcie. Drużyna ze stolicy Francji została drugim w historii piłkarskiej Ligi Mistrzów klubem, który obronił trofeum. Rok wcześniej PSG wygrało z Interem Mediolan 5:0.
Wynik meczu otworzył już w szóstej minucie Niemiec grający w Arsenalu Londyn, Kai Havertz. Wyrównał w 65 minucie strzałem z rzutu karnego Francuz, Ousmane Dembele. Remis w regulaminowym czasie gry oznaczał dogrywkę. W niej też nie doszło do rozstrzygnięcia. Dopiero konkurs rzutów karnych wyłonił zwycięzcę. PSG wygrało w konkursie "jedenastek" 4-3.
Foto: AP/Armin DurgutOusmane Dembele po strzeleniu gola na remis
Zwycięzca finału Ligi Mistrzów dostanie 6,5 mln euro. Za samo dojście do decydującej rozgrywki oba kluby dostały już po 18,5 mln euro.
Niezwykła droga do finału
Paryżanie grali w finale po raz trzeci w sięgającej sezonu 1992/93 historii Champions League. Pierwszy przegrali w 2020 r. z Bayernem Monachium 0:1, wówczas jeszcze w składzie z Robertem Lewandowskim, ale już w ubiegłym roku pokonali Inter Mediolan rekordową różnicą bramek w meczach o trofeum - 5:0.
Arsenal dotychczas w finale grał raz - w 2006 roku uległ Barcelonie 1:2. Na powtórną szansę na chwałę i dołączenie do liczącego 15 zespołów grona triumfatorów Ligi Mistrzów musiał czekać dwie dekady.
„Kanonierzy” przeszli do historii jeszcze przed sobotnim finałem - jako pierwsi w nowym formacie rozgrywek (od poprzedniego sezonu) odnieśli komplet zwycięstw w fazie zasadniczej. W ośmiu spotkaniach - w tym z takimi markami, jak Inter, Bayern czy Atletico Madryt - zdobyli 24 punkty i wypracowali imponujący bilans bramek: 23-4.
Foto: AP/Andreea AlexandruGabriel Magalhaes z Arsenalu po przestrzelonym rzucie karnym
PSG sezon rozpoczęło znacznie gorzej i po kilku wpadkach uplasowało się dopiero na 11. miejscu w tabeli, więc musiało rozgrywać dodatkowy dwumecz o awans do 1/8 finału. Kolejnych rywali eliminowało jednak w imponującym stylu, strzelając minimum dwie bramki w każdym meczu, z wyjątkiem rewanżu z Bayernem w półfinale (1:1).
W Champions League, a nawet w Pucharze Europy, nigdy wcześniej nie było finału z udziałem drużyn z Anglii i Francji.
W historii LM tylko jeden klub zdołał obronić trofeum - Real Madryt dokonał tego dwukrotnie - w latach 2018 i 2019.
Rekordzistą w liczbie wygranych finałów tych rozgrywek jest Real Madryt z 15 takimi sukcesami. Siedem triumfów ma AC Milan, a sześciokrotnie zwyciężyły ekipy Liverpoolu i Bayernu Monachium.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia dochodzenia wobec posła Konrada Berkowicza po jego głośnym wystąpieniu w Sejmie, kiedy porównał Izrael do III Rzeszy i pokazał zmodyfikowaną flagę Izraela ze swastyką. Śledczy uznali, że polityk nie propagował nazizmu i nie nawoływał do nienawiści.
Niemiecka opinia społeczna coraz więcej przestrzeni poświęca złej sytuacji gospodarczej kraju. „Niemcy nie przechodzą po prostu trudnego okresu. Niemcy są strukturalnie w kryzysie” - ocenia„Süddeutsche Zeitung”.
Brytyjski rząd zamierza wykorzystać sztuczną inteligencję do oceny wieku osób ubiegających się o azyl. Nowe rozwiązanie ma pomóc w wykrywaniu dorosłych migrantów, którzy deklarują, że są niepełnoletni, aby korzystać z dodatkowych przywilejów i ochrony przewidzianych dla dzieci.
Premier Donald Tusk jest zdania, że decyzja prezydenta Ukrainy o nadaniu ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA” jest niepokojąca z punktu widzenia naszych relacji i narusza naszą wrażliwość historyczną.
Andrij Sadowy, mer Lwów, w rozmowie z Polsat News broni decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nazwaniu jednego z oddziałów wojskowych mianem „Bohaterów UPA”. „Każde państwo ma swoich bohaterów” – mówi ukraiński polityk.
W sobotę wieczorem poznały zwycięzcę Ligi Misztrzów, najważniejszych klubowych rozgrywek piłki nożnej. W stolicy Węgier, Budapeszcie rywalizować będzie obrońca trofeum Paris Saint-Germain i Arsenal Londyn, który w drodze do finału ma komplet zwycięztw.
Maja Chwalińska idzie jak burza. W sobotę polska tenisistka awansowała do 1/8 finału French Open w Paryżu. Pokonała grecką rywalkę Marię Sakkari 1:6, 6:3, 6:2. Spotkanie trwało dwie godziny i siedem minut.
Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Jan Urban zabrał głos przed zbliżającymi się meczami towarzystkimi. Jak podkreślił, że najwięcej do poprawy pozostaje w obronie. Zdradził także, że w niedzielnym meczu z Ukrainą zagra kapitał drużyny Rober Lewandowski, ale nie wiadomo, czy od początku.
FC Barcelona sfinalizowała jeden z najgłośniejszych transferów tego lata. W piątkowy wieczór kataloński klub oficjalnie ogłosił pozyskanie Anthony'ego Gordona z Newcastle United.
Iga Świątek bez większych problemów awansowała do czwartej rundy Rolanda Garrosa. Po meczu z Magdą Linette uwagę kibiców przykuła jednak zabawna pomyłka Polki podczas konferencji prasowej.
Atletico Madryt nie pozostawiło bez odpowiedzi medialnych doniesień o możliwym transferze Juliana Alvareza do Barcelony. Klub opublikował serię złośliwych wpisów i wbił rywalowi kilka mocnych szpil.
Sorana Cirstea nie zwalnia tempa podczas swojego ostatniego sezonu w karierze. Rumunka rozbiła Solanę Sierrę i awansowała do czwartej rundy Rolanda Garrosa.
"Neymar stał się obciążeniem dla reprezentacji” – grzmi portal Globo. Brazylijscy dziennikarze ostro skrytykowali decyzję Carlo Ancelottiego o pozostawieniu kontuzjowanego gwiazdora w kadrze na mundial.
Komentarze (0)