Czy Wenezuela stanie się 51. stanem USA? Ekspert dla Newsmax Polska: Słabo wykonalne

“Deklaracje prezydenta Trumpa są słabo wykonalne, bo nie tylko od prezydenta USA zależy przyłączenie terytorium” – mówi w rozmowie z Newsmax Polska Antonio Jimenez Andrade, wykładowca z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Odniósł się on do ostatniego pomysłu Donalda Trumpa.

Źródło: Newsmax Polska

13.05.2026. 15:34

Czy Wenezuela stanie się 51. stanem USA? Ekspert dla Newsmax Polska: Słabo wykonalne

Prezydent Donald Trump rozważa, czy bogata w ropę Wenezuela mogłaby stać się potencjalnie 51. stanem USA. Taki pomysł wyraził w rozmowie telefonicznej z telewizją Fox News. Amerykańscy urzędnicy nadal zabiegają o inwestycje w tym kraju po interwencji USA, która odsunęła od władzy prezydenta Nicolasa Maduro. Trump przyznał, że motywuje go szacowana na 40 bilionów dolarów wartość ropy naftowej w Wenezueli. Dodał, że cieszy się popularnością wśród obywateli tego kraju.

W styczniu amerykańscy wojskowi przewieźli Maduro do USA, a Departament Sprawiedliwości oskarżył o terroryzm narkotykowy. Trump zapowiedział zaś, że Stany Zjednoczone będą „rządzić” krajem w okresie przejściowym i współpracować z wiceprezydent Wenezueli Delcy Rodriguez.

Na dywagacje Trumpa o przyłączeniu Wenezueli jako kolejnego amerykańskiego stanu zareagowała Rodriguez. Jak podkreśliła, taka możliwość „nigdy nie będzie brana pod uwagę” ze względu na zaangażowanie narodu wenezuelskiego w dążenie do niepodległości. Stwierdziła też, że historia kraju jest naznaczona walkami o niepodległość i zapewniła, że państwo to będzie nadal bronić swojej suwerenności przed wszelkimi próbami interwencji zagranicznej.

Aneksja Wenezueli do USA?

O pomysł amerykańskiego przywódcy Newsmax Polska zapytał Antonia Jimeneza Andradego z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

“Według mnie deklaracje prezydenta Trumpa są słabo wykonalne, bo nie tylko od prezydenta USA zależy przyłączenie terytorium, które jest suwerenne i niezależne. Jest to proces bardziej skomplikowany. Najpierw trzeba zrobić referendum w Wenezueli. Po drugie musi to przejść przez Kongres, musi być zaakceptowany przez większość Kongresu Stanów Zjednoczonych. Tak więc jest to proces bardzo skomplikowany do zrealizowania” – wyjaśnia ekspert z Katedry Świata Hiszpańskiego, Polityki i Relacji Międzynarodowych Instytutu Historii KUL.

Sytuacja mieszkańców Wenezueli

Jak wskazuje Andrade, “dziś Wenezuela jest jednym z najbiedniejszych krajów na świecie, jednym z najbardziej nędznych krajów”. “Sytuacja ekonomiczna w Wenezueli jest bardzo tragiczna. Mamy płacę minimalną wynoszącą mniej niż 1 dolara dziennie; problemy ze światłem, z wodą” – opowiada Jimenez Andrade.

Zwraca też uwagę, że większość Wenezuelczyków żyje w biedzie – jest to prawie 90 proc. społeczeństwa. “Dziś Wenezuelczyk myśli o tym, co zjeść; co przynieść do jedzenia do domu. Tak więc referendum, aby stać się częścią USA, z pewnością spotkałoby się z dużym poparciem Wenezuelczyków” – mówi ekspert. Sam jednak nie poparłby “przyłączenia Wenezueli jako 51. stanu Stanów Zjednoczonych”.

Po aresztowaniu Maduro “sytuacja się pogorszyła”.

Sytuacja ekonomiczna w kraju pogorszyła się. Wydaje się, że część reżimu, która rządzi z Delcy Rodríguez na czele, atakuje Wenezuelczyków, którzy poparli interwencję Stanów Zjednoczonych, a była to duża część kraju. Jest to więc swoista zemsta ze strony reżimu względem Wenezuelczyków. Ceny rosną coraz bardziej, dolar umacnia się znacznie. Codziennie dochodzi do przerw w dostawie wody i prądu. W rezultacie codzienne życie Wenezuelczyków się pogorszyło” – ocenia Andrade.

Mieszkańcy teoretycznie otrzymali ostatnio podwyżki do 70 dolarów, ale w rzeczywistości są to tzw. bony żywnościowe, czyli funkcjonujące niegdyś w Polsce “kartki”. Jak wyjaśnia Jimenez Andrade, pieniądze te nie są wypłacane. “Ludzie stają się biedniejsi, produkty i jedzenie w Wenezueli stają się coraz droższe, dolar rośnie” – dodaje ekspert.

1 maja w Caracas odbył się wiec z okazji Święta Pracy. Działacze związkowi domagali się sprawiedliwych wynagrodzeń. Na transparentach można było zobaczyć takie hasła jak: „NIE głodowym płacom”, “bon nie jest płacą, godna podwyżka”.

AP Photo/Ariana Cubillos

Działania reżimu

Zaniem Jimeneza Andrade w jego ojczyźnie “nie ma wolności”. Zwrócił uwagę, że w jego kraju wciąż jest wielu “zamkniętych więźniów politycznych”. Jak wskazał, dochodzi też do tak zwanych wymuszonych zaginięć. Przywołał też ostatni przypadek Víctora Hugo Quero Navasa, “pracownika, który został złapany przez siły Maduro około roku temu”. O jego tragicznym losie napisała też ostatnio Organizacja Narodów Zjednoczonych.

„Zaginięcie Víctora Hugo Quero Navasa i jego śmierć w areszcie muszą być przedmiotem szybkiego, gruntownego, niezależnego i bezstronnego śledztwa. Dochodzenie to musi obejmować niezależne badania kryminalistyczne, prawidłową identyfikację zwłok oraz ich godny powrót do rodziny” – oświadczyła Grupa Robocza ONZ ds. Wymuszonych lub Przymusowych Zaginięć przy ONZ.

Quero Navasa został zatrzymany w styczniu 2025 r. Jak przekazało ONZ, członkowie jego rodziny wielokrotnie i regularnie kontaktowali się z różnymi organami w celu pozyskania informacji o krewnym.

Jego 81-letnia matka go szukała w wielu więzieniach w Caracas. Szukała go półtora roku. Tydzień temu reżim wydał komunikat, że umarł” – wskazał nasz rozmówca. Jak dodał, reżim torturował Navaso i "pochował 10 miesięcy temu”.

„Fakt, że władze wiedziały o poszukiwaniach prowadzonych przez matkę, a mimo to nie pozwoliły jej się z nim spotkać ani poinformować o jego śmierci, jest poważny i bolesny” – oceniła Grupa Robocza ONZ.

Przyszłość Wenezueli

Ekspert z KUL podsumował, że w Wenezueli są “wciąż problemy – ekonomiczne, z wolnością, więźniów politycznych, z wymuszonymi zaginięciami”.

“USA usunęły Maduro 3 stycznia, ale także zadaniem Wenezuelczyków jest wniesienie swojego wkładu, przygotowanie się do transformacji i wybór prawowitego prezydenta” – ocenia Jimenez Andrade w rozmowie z Newsmax Polska.

Jak wskazuje, w Wenezueli nie było “demokratycznych wyborów od 1999 roku, od czasu przybycia Hugo Cháveza”. “Więc po raz pierwszy w tym roku, być może pod koniec roku, wybierzemy naszego prezydenta, utworzymy demokratyczny rząd i odbudujemy kraj” – mówi Jimenez Andrade.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)