Gigantyczna afera korupcyjna w Poznaniu. Kolejni urzędnicy w areszcie

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dwie kolejne osoby w związku z korupcją w stolicy Wielkopolski - poinformowała Prokuratura Krajowa. Zatrzymane osoby to pracownicy Urzędu Miasta Poznania oraz Zarządu Dróg Miejskich. Udzielanie łapówek wiązało się z realizacją inwestycji budowlanych.

Źródło: Prokuratura Krajowa, Radio Poznań

01.06.2026. 13:18

Gigantyczna afera korupcyjna w Poznaniu. Kolejni urzędnicy w areszcie

Wśród zatrzymanych są: pracownik poznańskiego Urzędu Miasta oraz prezes spółki z branży deweloperskiej, który – według śledczych – miał wręczać łapówki byłemu naczelnikowi Wydziału Uzgodnień Zewnętrznych Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu.

CBA przeprowadziło przeszukania m.in. w Urzędzie Miasta w Poznaniu oraz w kilku innych lokalizacjach na obszarze Wielkopolski. Jak przekazała PK, “zabezpieczono obszerną dokumentację oraz elektroniczne nośniki danych”.
Zarzuty i zastosowane środki zapobiegawcze

“Prokurator przedstawił zatrzymanym łącznie 10 zarzutów dotyczących przestępstw o charakterze korupcyjnym oraz prania pieniędzy” – wskazała prok. Katarzyna Calów-Jaszewska.

Wobec podejrzanych zastosowano dozór policji oraz zakaz kontaktowania się z określonymi osobami.

“Największa afera korupcyjna”

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak (KO) wyjawił w poniedziałek, że chodzi o m.in. o urzędnika z Wydziału Informatyki. “Współpracujemy z CBA, z prokuraturą. Zostałem także poinformowany i o zatrzymaniu, i o tym, że CBA weszło do urzędu” – mówił dziennikarzom włodarz miasta.

Jaśkowiak został zapytany o kolejne kroki względem podejrzanego urzędnika. “Czekamy również na informacje z prokuratury” – powiedział prezydent Poznania.

Jak wyjaśniał, “od razu, gdy doszło do tego pierwszego zatrzymania” i do zdymisjonowania przez niego ówczesnego wiceprezydenta Mariusza Wiśniewskiego, to natychmiast rozpoczęto proces uszczelniania systemu oraz odsunięcia od podejmowania decyzji osób, które mogły być w to zaangażowane.

To jest największa tak naprawdę afera korupcyjna w 11 latach sprawowania przeze mnie urzędu” – ocenił Jacek Jaśkowiak.

Jak wskazał, podjął “decyzje personalne”, obejmujące dymisję dyrektora ZDM oraz nadzorującego go zastępcy. Przypomniał też, że pod koniec 2025 r. otrzymał raport, który “jednoznacznie pokazywał, że zostały stworzone warunki do tego, żeby taka korupcja miała miejsce”.

“To trzeba żelazem wypalić. To jest dla mnie absolutnie nieakceptowalne. Nie akceptuję korupcji. Nie akceptuję także stwarzania warunków do takiej korupcji, pewnej uznaniowości decyzji, do wymuszania na inwestorach tego typu łapówek przez właśnie takie ocenne możliwości sterowania procesem – czy ktoś rozpocznie inwestycje od razu, czy będzie czekał cztery lata na jakieś tam decyzje, które jeden urzędnik ma w ręku” – mówił prezydent Poznania.

W styczniu br. w związku z korupcją Jaśkowiak odwołał swojego zastępcę Mariusza Wiśniewskiego ze względu na brak odpowiedniego dozoru nad ZDM. Włodarz miasta odwoływał się wówczas do wyników wewnętrznej kontroli. Wiśniewski nie zgadzał się z zarzutami i podkreślał, że służby o podejrzeniu korupcji zawiadomił dyrektor ZDM. W tej sprawie odwołany wiceprezydent opublikował Białą Księgę, w której przedstawił jakie działania podejmował w tej sprawie.

Ustalenia śledztwa

Jak wynika z dochodzenia, w latach 2020-2025 przedstawiciele firm z sektora deweloperskiego przekazywali korzyści majątkowe urzędnikom miejskim. Działania te miały na celu uzyskiwania korzystnych decyzji w postępowaniach administracyjnych dotyczących realizacji inwestycji budowlanych

Do tej pory śledczy zabezpieczyli gotówkę w wysokości 1,3 mln zł, luksusowe zegarki o wartości prawie 300 tys. zł oraz monety kolekcjonerskie o szacunkowej wartości ok. 70 tys. zł.

W związku z tym śledztwem 23 osoby usłyszały łącznie 67 zarzutów.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)