Sąd umorzył sprawę oskarżonych o złośliwe przerwanie mszy w katedrze w Poznaniu. “To działanie było celowe”

Sąd Okręgowy w Poznaniu umorzył warunkowo postępowanie w sprawie 32 osób oskarżonych o złośliwe przerwanie mszy świętej w katedrze poznańskiej w październiku 2020 r.

Źródło: Radio Poznań, PAP,

08.05.2026. 10:45

Sąd umorzył sprawę oskarżonych o złośliwe przerwanie mszy w katedrze w Poznaniu. “To działanie było celowe”

W czwartek poznański Sąd Okręgowy zdecydował o warunkowym umorzeniu postępowania karnego w sprawie oskarżonych o zakłócanie mszy św. w katedrze poznańskiej. W ten sposób utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji. Dokonano jedynie nieznacznej zmiany w jednym punkcie. Decyzja jest prawomocna. Obrońcy biorą pod uwagę kasację do Sądu Najwyższego i złożenie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Złośliwe działanie

Sąd stwierdził winę oskarżonych. Sędzia Jarosław Komorowski wskazał, że “uczestnicy pokojowego protestu w poznańskiej katedrze złamali prawo”. Jego zdaniem, żale można wykrzyczeć w innym miejscu – pod pałacem arcybiskupa. “Efekt mrożący jest potrzebny, bo protestujący mogliby się zadomowić w kościołach” – powiedział sędzia.

Sędzia Komorowski odniósł się do argumentów oskarżonych, że ich działanie nie było złośliwe. “Niestety nie można było się z tym twierdzeniem zgodzić. Brak złośliwości kojarzy się zazwyczaj z działaniem spontanicznym, nieprzemyślanym, nagłym, jak np. utrudnienie prowadzenia mszy przez płacz dziecka czy przypadkowe zakłócenie spokoju. W tym przypadku, którego dotyczyła ta sprawa, to działanie w ocenie sądu było celowe i zaplanowane” – mówił sędzia.

Wskazał też, że złośliwość była widoczna przez „uporczywość działania oskarżanych i emocjonalność protestujących, czyli skandowanie haseł, klaskanie, siadanie na podłodze”. Jak też wyjaśniał sędzia, protestujący nie rozeszli się, mimo apelu celebransa mszy.

Na rozprawę 7 maja prawnik Przemysław Lis-Markiewicz przyniósł tabliczkę z napisem “Katoliczki też potrzebują aborcji”. Na co sędzia upomniał go, mówią, że “w sali rozpraw nie ma miejsca na happeningi”.

Adwokat Marcin Pawelec-Jakowiecki, będący stroną Fundacji "Wolność od religii", powiedział po wyroku, że żaden przepis prawa nie zakazuje protestowania na terenie budynków religijnych. “Wybór takiego miejsca wcale nie oznacza, że mamy do czynienia z zachowaniem złośliwym” – mówił Pawelec-Jakowiecki.

Pierwszy proces oskarżonych ruszył w grudniu 2021 r. W marcu 2023 r. Sąd Rejonowy Poznań-Nowe Miasto i Wilda nieprawomocnie uniewinnił oskarżonych. W listopadzie 2023 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu po rozpoznaniu apelacji uchylił wyrok sądu I instancji i skierował sprawę do ponownego rozpoznania. W czerwcu 2025 r. Sąd Rejonowy uznał winę oskarżonych ze względu na celowość, uporczywość i zaplanowanie złośliwego działania. Sąd zwrócił uwagę na wpisy w internecie, w których nawoływano do przyjścia do katedry. Wskazano też na naruszenie dobra osób, które chciały się modlić. Zdecydowano jednak o warunkowym umorzeniu sprawy. Decyzję tłumaczono nieznaczną szkodliwością społeczną czynu.

Protesty po wyroku TK ws. aborcji

Do protestu doszło w październiku 2020 r. po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Kilka dni po ogłoszeniu wyroku TK w trakcie mszy w poznańskiej katedrze grupa osób stanęła przed ołtarzem z transparentami o treściach związanych z prawem do aborcji. Protestujący skandowali: „Mamy dość!”. Trzymali transparenty z takimi hasłami jak: „Katoliczki też potrzebują aborcji”, „Katoliczko, nie jesteś sama” i o treściach antyklerykalnych. Rozrzucili ulotki i zaczęli klaskać.

Celebrujący mszę proboszcz parafii katedralnej ks. Ireneusz Szwarc poprosił manifestantów o zakończenie zakłócania liturgii. Ze względu na niedostosowanie się do prośby eucharystia została przerwana. Kapłan tłumaczył decyzję uniemożliwieniem godnego sprawowania mszy św., złamaniem przepisów sanitarnych w czasie pandemii koronawirusa oraz wolą zapobiegnięcie profanacji Najświętszego Sakramentu.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: