Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek plan zwiększenia liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce o dodatkowe 5 tys. wojskowych. Decyzję powiązał ze zwycięstwem Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich oraz dobrymi relacjami z polskim przywódcą.
W piątek Nawrocki spotkał się z mieszkańcami powiatu sokołowskiego i ponownie odniósł się do decyzji Trumpa. "Donald Trump wysłał jasny sygnał, że kolejni amerykańscy żołnierze trafią do Polski. Razem z naszymi Siłami Zbrojnymi są gwarancją bezpieczeństwa nas wszystkich. Prezydent USA pokazał po raz kolejny, że nasza wzajemna relacja jest relacją poważną. Razem budujemy odpowiedzialność za wschodnią flankę NATO. Nie będzie żadnego obniżenia liczby amerykańskich żołnierzy " – powiedział Nawrocki.
Przypomniał też, że Donald Trump zaprosił Polskę na szczyt G20, który odbędzie się w grudniu. "Mamy poważnego partnera, mamy najważniejsze mocarstwo na świecie. Mamy prezydenta Stanów Zjednoczonych, który Polskę kocha, który szanuje polskiego prezydenta, który buduje z nim odpowiedzialność za całą wschodnią flankę NATO" – dodał.
Nawrocki wróci do pomysłu referendum
Ostatnio senat odrzucił wniosek Nawrockiego o przeprowadzenie referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Prezydent zapowiedział jednak ponowne złożenie projektu.
"Będę konsekwentnie prezydentem, który chce słyszeć głos narodu. Złożę drugi wniosek o referendum i zmienimy pytanie, skoro ono jest nieodpowiednie – jak słyszałem. I naród się wypowie" – stwierdził.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.