Kosiniak-Kamysz: „Husarze” zmieniają oblicze polskich Sił Powietrznych

Historyczny moment dla obronności Rzeczypospolitej stał się faktem. W piątek 22 maja po godzinie 18:00 do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku przyleciały trzy pierwsze polskie samoloty wielozadaniowe F-35, nazwane oficjalnie "Husarzami".

Autor:

Marzena Szulc

Źródło: PAP,

22.05.2026. 22:32

Kosiniak-Kamysz: „Husarze” zmieniają oblicze polskich Sił Powietrznych

F-35 to najnowszy i najnowocześniejszy nabytek polskiego lotnictwa, który nie tylko wprowadza nasze wojsko w erę maszyn 5. generacji, ale stanowi prawdziwy przełom w operacyjnej zdolności kraju.

Nowa jakość w polskim lotnictwie

Przylot „Husarzy” – bo taką nazwę otrzymały polskie maszyny – to finał wieloletnich starań o modernizację floty powietrznej. Wicepremier i szef Ministerstwa Obrony Narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, podczas konferencji w Łasku nie krył wagi tego wydarzenia: „To wielki moment, który zmienia tak naprawdę zdolności operacyjne całego polskiego wojska”.

Szef MON podkreślił, że F-35 obok czołgów Abrams czy śmigłowców Apache, są dowodem na silną pozycję Polski jako lidera współpracy transatlantyckiej. Maszyny te to pierwsze myśliwce 5. generacji stacjonujące na wschodniej flance NATO, co stanowi potężny sygnał odstraszający.

Technologiczna rewolucja w chmurach

F-35 to znacznie więcej niż tylko samolot bojowy. To latające centrum dowodzenia zbudowane w technologii stealth, która czyni je niemal niewykrywalnymi dla radarów przeciwnika. Jak zauważył wiceminister obrony Cezary Tomczyk, piloci otrzymali do dyspozycji sprzęt, który „nie ma swojego odpowiednika”. Dzięki zaawansowanym sensorom, samoloty zbierają dane z otoczenia i w czasie rzeczywistym przekazują je innym jednostkom – nie tylko powietrznym, ale także lądowym (np. systemom Patriot) i morskim.

Możliwości bojowe „Husarzy” są imponujące. Maszyny mogą przenosić szeroki wachlarz uzbrojenia, w tym pociski manewrujące AGM-158 JASSM, pozwalające razić cele naziemne na dystansie kilkuset kilometrów, oraz zaawansowane rakiety powietrze-powietrze, takie jak AIM-120 AMRAAM.

Droga do nowoczesności

Kontrakt na zakup 32 maszyn podpisano w 2020 roku, a jego wartość wyniosła 4,6 mld dolarów. Była to druga pod względem wielkości transakcja zbrojeniowa w historii Polski.
Proces szkolenia polskich pilotów i techników trwa już od dłuższego czasu w USA. Paweł Bejda, wiceszef MON, zaznaczył, że Polska dysponuje już własnymi instruktorami, którzy mają uprawnienia do przygotowywania kolejnych załóg w kraju.

Podczas uroczystości wybrzmiał również głos jedności. Szef gabinetu prezydenta, Paweł Szefernaker, podkreślił, że rozwój armii jest priorytetem ponad podziałami partyjnymi, a sukces ten jest wynikiem konsekwentnej polityki prowadzonej od lat. Również przedstawiciele obecnego rządu akcentowali, że ciągłość strategicznych kontraktów zbrojeniowych jest kluczem do silnego państwa.

Dostawy wszystkich 32 zamówionych maszyn mają zostać sfinalizowane do 2029 roku. Do końca bieżącego roku w polskiej bazie ma się pojawić łącznie 14 myśliwców.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)