Zatrzymania ws. fałszywych alarmów. Prokuratura i policja mówią o szczegółach

W związku z podejrzeniem udziału w grupie przestępczej zajmującej się wywoływaniem fałszywych alarmów zatrzymane zostały dwie osoby. Jedna z osób usłyszała zarzut udziału, a druga kierowania grupą.

Źródło: Newsmax Polska, PAP

27.05.2026. 14:00

Zatrzymania ws. fałszywych alarmów. Prokuratura i policja mówią o szczegółach

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga razem z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości prowadzi śledztwo ws. zorganizowanej grupy, która miała zawiadamiać różne publiczne i niepubliczne instytucje o zagrożeniach, które w rzeczywistości nie istniały.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Karolina Staros wyjaśniła, że śledczy badają m.in. ostatnie incydenty, które dotyczą TV Republika i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, a także sobotniego zajścia w domu rodziny prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku.

Śledztwo toczy się od grudnia 2025 roku. Ustalany jest m.in. skład grupy. Osoby usłyszały już zarzuty za incydenty z 2024 i 2025 roku. Do śledztwa dołączono wydarzenia dotyczące m.in. TV Republika.

Wywoływanie reakcji służb na sytuację zagrożenia

Pierwszego z mężczyzn zatrzymano 21 maja. Zarzucono mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Według ustaleń śledczych rola zatrzymanego polegała na wykonywaniu czynności bezpośrednio wywołujących bądź zmierzających do wywołania reakcji służb w sytuacjach, kiedy żadne zagrożenie nie istniało. „W ten sposób wywołano kilka fałszywych alarmów, na które składały się kaskadowe zgłoszenia jednorazowo do kilkudziesięciu podmiotów publicznych” - przekazała Staros.

Kierowanie grupą przestępczą

Kolejnego z mężczyzn zatrzymano 24 maja. Miał on kierować grupą i brać udział w wywołaniu kilkunastu fałszywych alarmów. Podejrzany częściowo przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Prokurator skierował wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego. Posiedzenie sądu zaplanowano na środę.

Według ustaleń śledczych, grupa kontaktowała się przez internet, z wykorzystaniem komunikatorów i platform internetowych. Jej członkowie nie znali się osobiście.

„Grupa szybko zbudowała swoją hierarchię, która motywowała do tego, aby się w niej piąć, ale również pozwalała na kontrolę wykonywania poleceń kierownictwa” - przekazała prok. Staros.

Jedna z osób, która została zatrzymana miała już postawione analogiczne zarzuty i była tymczasowo aresztowana.

Prokuratura i policja nie wypowiadały się na temat trzeciej z zatrzymanych osób. Nie odpowiedzieli także na pytania dotyczące motywów zatrzymanych, ani ewentualnej zewnętrznych wpływów.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: