Wśród rosyjskich biznesmenów ma narastać przekonanie, że wojna i polityka Kremla prowadzą państwo do gospodarczego wycieńczenia.
„Jakiekolwiek poczucie przyszłości zniknęło” - powiedział gazecie jeden z rosyjskich przedsiębiorców mających kontakty z elitami władzy. Według rozmówców dziennika wśród ludzi, którzy wcześniej bronili Putina, rośnie „głębokie rozczarowanie”.
Choć nie ma mowy o otwartym buncie przeciwko Kremlowi, rosyjskie elity gospodarcze mają coraz bardziej zdają sobie sprawę z pogarszającej się sytuacji. Oligarchowie i urzędnicy nie wierzą jednak, że są w stanie wpłynąć na kurs obrany przez prezydenta Rosji. „Kto miałby wystąpić przeciwko niemu? Wszyscy po prostu czekają na jego upadek” - stwierdził rosyjski oligarcha Oleg Tinkow, który po agresji na Ukrainę opuścił Rosję.
Według „Guardiana” nastroje społeczne pogarszają się także z powodu codziennych problemów. W wielu regionach Rosji regularnie wyłączany jest mobilny internet, oficjalnie z powodu zagrożenia ukraińskimi dronami. Rosną również podatki i inflacja, a prognozy gospodarcze pozostają słabe. Rosyjskie Centrum Analiz Makroekonomicznych przewiduje w 2026 roku wzrost gospodarczy jedynie na poziomie 0,5-0,7 proc.
Mimo to Putin jest zdecydowany, by kontynuować wojnę. Według źródeł gazety rosyjski przywódca uważa, że armia może do końca roku przejąć cały Donbas. Część ekspertów wojskowych ocenia jednak, że przy obecnym tempie działań mogłoby to potrwać jeszcze wiele lat.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)