Tusk skomentował w środę incydenty o fałszywych alarmach w domach m.in. dziennikarzy TV Republika i polityków, w tym prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, a także w domu matki prezydenta Karola Nawrockiego. Wcześniej szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował o trzech zatrzymaniach w tej sprawie i możliwych kolejnych.
"Dla nas ważne było możliwie szybko wykryć sprawców. Sprawa jest poważna w tym sensie, że są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań” - zwrócił uwagę szef rządu.
Bardzo młodzi sprawcy
Jak powiedział premier, sprawcy incydentów są "bardzo młodzi”. “Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z dobrze zorganizowanymi grupami bardzo młodych ludzi, którzy, czy dla fame’u czy dla osobistej satysfakcji, nie z pobudek ideologicznych czy partyjnych dopuszczały się takich rzeczy” - stwierdził Tusk.
Szef rządu przekonywał, że “każde tego typu działanie to jest przestępstwo”, za które grozi wysoka kara więzienia. “To jest przestępstwo, za które można pójść siedzieć na długie, długie lata do więzienia” - podkreślił.
Groźne przestępstwo
“Każdy kto ma zamiar bawić się w ten sposób musi mieć świadomość, że technicznie będziemy zdolni do identyfikacji sprawców. Prokuratura i sądy będą traktowały bardzo poważnie tego typu przestępstwa. Im więcej fałszywych zawiadomień tym większe ryzyko, że tam, gdzie naprawdę się coś dzieje, tam straż pożarna nie zdąży, bo interweniuje w miejscach, gdzie są fejkowe zawiadomienia” - mówił Tusk.
“Zwracam się do wszystkich, którym taki pomysł wpada do głowy. Nie róbcie tego, szkodzicie państwu polskiemu, szkodzicie potencjalnym ofiarom prawdziwych zdarzeń i przede wszystkim, to weźcie sobie naprawdę tak do serca, pójdziecie siedzieć, jeśli będziecie robić takie rzeczy” - dodał premier.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.