Podejrzani ws. fałszywych alarmów już wcześniej paraliżowali urzędy w całej Polsce

Jeden z zatrzymanych w sprawie fałszywych alarmów m.in. w domach dziennikarzy i polityków to słynny “bomber”. Był w grupie hakerów, której udało się sparaliżować blisko 400 urzędów w całej Polsce. Taką informację podał dziennik “Rzeczpospolita”.

Źródło: Rz.pl

27.05.2026. 11:19

Podejrzani ws. fałszywych alarmów już wcześniej paraliżowali urzędy w całej Polsce

Według dziennika za fałszywymi alarmami, które dotyczyły m.in. dziennikarzy TV Republika, w tym redaktora naczelnego stacji Tomasza Sakiewicza, a także prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, stoją trzej młodzi Polacy. “Jeden z nich to cyberrecydywista – już wcześniej w ten sam sposób +testował służby+” - podkreśliła Rz.

Mężczyźni nie mają jednak żadnego związku ze zgłoszeniem, do którego doszło w miniony weekend w Gdańsku w domu rodziny prezydenta Karola Nawrockiego.

Hakerzy - recydywiści

Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował w środę o zatrzymaniu trzech osób, w związku z fałszywymi alarmami.

Jeden z zatrzymanych mężczyzn już wcześniej działał w zorganizowanej grupie przestępczej hakerów, która fałszywymi alarmami od lat paraliżowała pracę urzędów i instytucji. Jest podejrzany o wywoływanie ponad 380 fałszywych alarmów, które dotyczy ponad 1,5 tys. obiektów. W ich wyniku ewakuowano niemal 12 tys. osób.

“W komputerze jednego z podejrzanych znaleziono dziesiątki tysięcy adresów mailowych przygotowanych do wysyłki do różnego rodzaju obiektów użyteczności publicznej: szkół, prezydentów miast, polityków i innych podmiotów” - napisała “Rzezcpospolita”.

Ustalenia prokuratury

Prokuratura Okręgowa Warszawa – Praga poinformowała z kolei, że zatrzymane osoby to członkowie zorganizowanej grupy przestępczej. “Uczestnicy grupy zazwyczaj kontaktowali się przez Internet i nie znali się osobiście. Grupa szybko zbudowała swoją hierarchię, która motywowała do tego, aby się w niej piąć, ale również pozwalała na kontrolę wykonywania poleceń kierownictwa” - podkreślili śledczy.

Rola jednego z zatrzymanych mężczyzn - jak informuje prokuratura - "polegała na wykonywaniu czynności bezpośrednio wywołujących bądź zmierzających do wywołania reakcji służb w sytuacjach, kiedy żadne zagrożenie nie istniało”. Inny z zatrzymanych mężczyzn podejrzany jest o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, zajmującą się wywoływaniem fałszywych alarmów, a także udział w wywołaniu kilkunastu fałszywych alarmów. “Część z tych czynów polegała na kaskadowym zgłoszeniu kilkudziesięciu nieprawdziwych zdarzeń” - podkreślono.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)