Producenci sprzętu rolniczego wesprą zbrojeniówkę? To ma być sposób na ratowanie SAFE

Czy program SAFE może okazać się nieoczekiwanym ratunkiem dla pogrążonej w kryzysie branży producentów sprzętu rolniczego? I z drugiej strony: czy to branża rolnicza ocali środki z SAFE. Takie wnioski można wyciągnąć po wypowiedziach ministra rolnictwa, Stefana Krajewskiego.

Źródło: Newsmax Polska / spidersweb.pl / RMF

15.05.2026. 12:39

Producenci sprzętu rolniczego wesprą zbrojeniówkę? To ma być sposób na ratowanie SAFE

Minister Rolnictwa Stefan Krajewski w rozmowie z RMF FM zdradził plan włączenia producentów maszyn rolniczych do produkcji w ramach programu SAFE.

„Rozmawiam w tej sprawie z szefem MON, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Firmy produkujące sprzęt rolniczy dysponują najnowszymi technologiami i mogą współtworzyć łańcuch produkcyjny podzespołów” – stwierdził minister.

Polska w ramach SAFE będzie dysponować kwotą 43,7 mld euro, jednak dostawy muszą zakończyć się do 2030 r.

Moce produkcyjne polskiej zbrojeniówki są ograniczone i trudno będzie wydać całą dostępną kwotę. Tutaj z pomocą mogą przyjść polskie fabryki maszyn rolniczych, które dysponują nowoczesnymi obrabiarkami, spawalniami i zasobami ludzkimi.

Branża patrzy w przyszłość ostrożnie

Co istotne, większość producentów maszyn rolniczych boryka się z problemami z zamówieniami. Jak informuje portal Spidersweb.pl, w kwietniu 2026 r. zarejestrowano w Polsce zaledwie 752 nowe ciągniki. To o 14,4 proc. mniej niż miesiąc wcześniej i o 12,8 proc. mniej niż rok temu. Z kolei w kategorii przyczep rolniczych nastąpił spadek o 8,8 proc. miesiąc do miesiąca. Zadyszka branży ma być nie tylko sezonowym wahaniem, ale trendem.

Kłopoty branży potwierdza w rozmowie z Newsmax Polska Paweł Storzyński, wiceprezes Zarządu Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych.

"Patrzymy na perspektywę przyszłości bardzo ostrożnie. Nie ma hurraoptymizmu z uwagi na brak konkretnych wzrostów sprzedaży co skutkuje stagnacją. W zasadzie od pandemii ciągle coś się dzieje, co konkretnie wpływa na nasz rynek. Wojna na Ukrainie, blokada rynków wschodnich, teraz konflikt rzutujący na cenę paliw. Polski rynek cały czas się modernizuje co pozwala myśleć optymistycznie w kwestiach sprzedażowych. Na Zachodzie jest gorzej co pokazują raporty CEMY i CLIMMARU” – słyszymy.

Producentom ciężkich maszyn na szczęście nie zagraża zalew produktów z Chin. „Obecnie posiadają one ograniczenia homologacyjne, co ogranicza sprzedaż, a należy zwrócić uwagę, że jest to inna kategoria niż rynek motoryzacyjny." – dodaje Paweł Storzyński,

Otwarcie się na rynek zbrojeniowy może więc być dla producentów ucieczką przed problemami. Co mogliby zaoferować polskiemu wojsku producenci maszyn rolniczych?

To chociażby podzespoły, części zamienne lub pojazdy logistyczne.

„Różnica między przyczepą rolniczą o ładowności 20 ton a przyczepą wojskową o tej samej ładowności polega głównie na specyfikacji materiałowej i certyfikacji, nie na technologii produkcji” – twierdzi Spidersweb.pl.

Krajewski: Firmy przygotowują certyfikaty

„Firmy przygotowują certyfikaty, część z nich już je ma. Rozmawiam z firmami głównie z województwa podlaskiego, gdzie mieszkam. To szansa dla wielu producentów” – powiedział Krajewski. Minister mówił również o maszynach dual-use, czyli takich, które mają podwójne zastosowanie.

Podał przykład pożarów w 2020 i 2025 r. w podlaskich parkach narodowych, gdy samochody straży pożarnej nie mogły dojechać w trudno dostępne miejsca i wykorzystywano sprzęt rolniczy.

KE przyznała Polsce ogółem 43,7 mld euro. Środki te mają sfinansować projekty obronne przewidziane w polskim planie inwestycyjnym. Mają być przeznaczone m.in. na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. Rząd deklaruje, że 89 proc. funduszy trafi do polskiego przemysłu i gospodarki.

Zgodnie z unijnym rozporządzeniem, do końca maja państwa członkowskie będą mogły samodzielnie zamawiać sprzęt zbrojeniowy w ramach SAFE; po tym terminie będą musiały do każdego zakupu szukać krajów partnerskich. Dla Polski jest to kluczowy termin, bo większość planowanych przez nas zakupów to zamówienia w polskim przemyśle.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)