Lewandowski pożegnał się z Camp Nou. "Zastąpienie go w Barcelonie nie będzie łatwe"

Opaska kapitana, owacja kibiców, w tym licznych rodaków, a wreszcie łzy w oczach przy zejściu z boiska w wygranym meczu z Betisem Sewilla 3:1 - tak wyglądało pożegnanie ze stadionem Camp Nou Roberta Lewandowskiego. Polski piłkarz w sobotę ogłosił, że po sezonie opuści Barcelonę.

Źródło: Marca, X, PAP

17.05.2026. 23:59

Lewandowski pożegnał się z Camp Nou. "Zastąpienie go w Barcelonie nie będzie łatwe"

Kibice, w tym spora grupa Polaków, żyli ostatnim występem „Lewego” na jednym z najsłynniejszych stadionów globu już kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem.

Łzy i owacje

Większość założyła koszulki z „dziewiątką” na plecach, nie brakowało chóralnych śpiewów i okrzyków na cześć byłego zawodnika Lecha Poznań, Borussii Dortmund i Bayernu Monachium.

Także klubowe witryny internetowe podgrzewały atmosferę m.in. pokazując przyjazd Polaka na stadion, wejście do szatni, wybiegnięcie na rozgrzewkę i wreszcie wyprowadzenie kolegów na boisko w roli kapitana. Na trybunach widać było sporo polskich flag, banerów i plakatów, na jednym z nich pojawił się np. napis „Lewy Legend”.

Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry opuścił boisko. Schodził przy owacji kibiców, na prezesem klubu Joanem Laportą na czele, i ze łzami w oczach. Poruszony był na tyle, że zapomniał... oddać opaski kapitana.

Po końcowym gwizdku Polak ponownie pojawił się na murawie Camp Nou. Najpierw część kolegów z drużyny zaczęła go podrzucać, a po chwili obok niego pojawili się najbliżsi - żona Anna i obie córki. Laporta wręczył mu pamiątkową statuetkę z klubowym herbem.

„Jeden z naszych, na zawsze” - skomentował klub w internecie.

Lewandowski przemawia na Camp Nou

Następnie Lewandowski podziękował kibicom za przybycie na stadion „w emocjonującym, ale i trudnym dla niego momencie”. Wspominał pierwsze chwile w Barcelonie i ciepłe przyjęcie fanów.

"Od pierwszego dnia czułem się jak w domu. Nigdy nie zapomnę, jak śpiewaliście moje nazwisko" - powiedział.

Podziękował również kolegom z drużyny, trenerom i wszystkim pracownikom klubu.

"To był wielki zaszczyt grać dla tego klubu. Przeżyliśmy tutaj wielkie momenty przez cztery lata. Jestem dumny z tego, co tutaj zrobiłem i co zrobiliśmy razem" - podkreślił.

"Zawsze będę miał Barcelonę w swoim sercu. Bardzo wam dziękuję, kibice. Niech żyje „Barca”, niech żyje Katalonia" - podsumował.

Lewandowski, który w sierpniu skończy 38 lat, w sobotę ogłosił, że po sezonie odejdzie z Barcelony.

„Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy czas na zmiany. Odchodzę z poczuciem, że zadanie zostało wykonane. Trzy tytuły mistrzowskie w cztery sezony. Nigdy nie zapomnę, jaką miłością obdarzyli mnie kibice od pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi” – przekazał na Instagramie.

Gra dla Barcelony od 2022 roku

Lewandowski broni barw „Dumy Katalonii” od lipca 2022 roku. W ciągu czterech sezonów zdobył trzykrotnie mistrzostwo Hiszpanii (2023, 2025, 2026), raz Puchar (Króla) Hiszpanii (2025) i trzykrotnie Superpuchar Hiszpanii. Niedzielny mecz był 192. występem w koszulce Barcelony, do tej pory zdobył 119 goli, co daje mu 14. miejsce na klubowej liście strzelców wszech czasów.

W obecnym sezonie strzelił w La Liga 13 goli, ale odgrywał coraz mniejszą rolę w zespole. Rozegrał dotychczas 30 meczów, a w niedzielę po raz 16. znalazł się w wyjściowym składzie.

Nie wiadomo jeszcze, gdzie będzie występował w przyszłym sezonie. Wiele wskazuje, że opuści Europę biorąc kierunek na Arabię Saudyjską lub Stany Zjednoczone.

Hiszpańskie gazety o pożegnaniu Polaka

Zastąpienie Lewandowskiego nie będzie łatwe. Nie tylko ze względu na jego 119 bramek, ale także na wszystko, co reprezentował, zarówno na boisku, jak i poza nim” – skomentował kataloński dziennik „Sport”.

Według gazety odejście napastnika „otwiera drogę do rewolucji taktycznej” w klubie, jednak wiele zależy od znalezienia zawodnika, który „będzie w stanie zbliżyć się do poziomu” Polaka.

„Lewandowski otrzymał legendarne pożegnanie. Kibice docenili bramki i profesjonalizm Polaka” – napisał dziennik sportowy „As”.

„Lewandowski pozostawił po sobie piłkarski i osobisty ślad w Barcelonie, o czym świadczyły liczne wyrazy wdzięczności, jakie otrzymał w niedzielę od kibiców” – dodała „Marca”.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)