Do zdarzenia doszło na prywatnej posesji, gdzie przetrzymywano drapieżnika. Na razie nie wiadomo, w jaki sposób tygrys wydostał się z wybiegu. Według ustaleń lokalnych mediów zwierzę należało do treserki Carmen Zander, znanej jako "Królowa Tygrysów". Jak przypomina agencja dpa, w przeszłości pojawiały się skargi dotyczące prowadzonej przez nią hodowli.
Dziennik "Volksstimme", który jako pierwszy opisał sprawę, podał, że tygrys zaatakował jednego z asystentów treserki. Mężczyzna doznał lekkich obrażeń i trafił do szpitala.
Po ucieczce zwierzęcia na miejsce skierowano duże siły policji. Funkcjonariusze zdecydowali się zastrzelić tygrysa ze względów bezpieczeństwa. Okoliczności zdarzenia oraz sposób zabezpieczenia hodowli są obecnie wyjaśniane przez służby.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.