We wspólnym oświadczeniu trzy instytucje wskazały na zakłócenia podaży, niedobory kluczowych surowców oraz wysokie ceny paliw i nawozów jako ryzyka, które mogą utrzymywać się nawet po wznowieniu żeglugi.
Szefowie Międzynarodowej Agencji Energetycznej MAE), Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) oraz Banku Światowego stwierdzili, że kilka rządów wstrzymuje dostawy na rynek i wprowadza ograniczenia eksportowe, co grozi pogorszeniem – jak to określili – największego w historii wstrząsu na globalnych rynkach energii.
Szefowa MFW Kristalina Georgieva wezwała rządy, by "nie szkodziły", dodając, że ograniczenia "jedynie pogłębiają brak równowagi".
Dyrektor wykonawczy MAE Fatih Birol tłumaczył, że nieskoordynowane działania poszczególnych państw utrudniają zarządzanie rezerwami ropy, które są w dyspozycji jego instytucji.
Raport MAE o rynku ropy za kwiecień wskazał, że globalna podaż spadła w marcu o 10,1 mln baryłek dziennie – to największe zakłócenie w historii rynku ropy – po tym jak wspólne uderzenia USA i Izraela na Iran 28 lutego doprowadziły do zamknięcia cieśniny Ormuz.
Prezydent Donald Trump we wtorek przedłużył zawieszenie broni między USA a Iranem, mówiąc w telewizji CNBC, że "nie otworzymy cieśniny, dopóki nie osiągniemy ostatecznego porozumienia", jednocześnie utrzymując blokadę irańskich portów przez marynarkę USA.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.