„Teheran nie uznaje zawieszenia broni ogłoszonego przez Trumpa, ma pełne prawo go nie przestrzegać i będzie kierował się swoimi interesami narodowymi” – przekazała irańska telewizja IRIB.
Do sprawy odniósł się również Mahdi Mohammadi, współpracownik przewodniczącego irańskiego parlamentu. „Przedłużenie zawieszenia przez Trumpa nie ma znaczenia. Strona, która przegrała, nie ustala warunków” – napisał w mediach społecznościowych.
Mohammadi podkreślił także, że utrzymywanie blokady morskiej należy traktować na równi z działaniami zbrojnymi. „To nie różni się od bombardowań i wymaga odpowiedzi militarnej” – stwierdził, sugerując jednocześnie, że wydłużenie zawieszenia daje USA czas na przygotowanie „niespodziewanego ataku”.
„To moment, by Iran przejął inicjatywę” – dodał.
Według informacji medialnych Pakistan próbuje mediować między stronami. Wysoki rangą irański urzędnik przekazał, że Islamabad zabiega o zniesienie amerykańskiej blokady morskiej oraz uwolnienie kontenerowca Touska, przejętego wraz z załogą przez siły USA.
Pierwotnie zawieszenie broni między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, zawarte 8 kwietnia, miało wygasnąć w nocy z wtorku na środę. We wtorek wieczorem Donald Trump ogłosił jednak jego przedłużenie, wskazując na apele ze strony władz Pakistanu.
„Biorąc pod uwagę poważne podziały w irańskim rządzie – co nie jest zaskoczeniem – oraz na prośbę szefa sztabu Pakistanu Asima Munira i premiera Szechbaza Szarifa, poproszono nas o wstrzymanie działań do czasu przedstawienia wspólnego stanowiska przez Iran” – napisał.
Jednocześnie prezydent USA poinformował na platformie Truth Social, że amerykańskie siły utrzymują blokadę morską i pozostają w pełnej gotowości operacyjnej. Zawieszenie broni ma obowiązywać do momentu przedstawienia przez Teheran propozycji negocjacyjnej.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.