Koszmar Brukseli coraz bardziej prawdopodobny? Politico: elity w szoku
Scenariusz, którego od miesięcy obawiają się europejskie elity, przestaje być polityczną fantazją. Coraz więcej wskazuje na to, że w wyborach prezydenckich we Francji w 2027 roku do drugiej tury mogą wejść kandydaci reprezentujący dwa polityczne bieguny.
Najnowsze sondaże pokazują wyraźny wzrost poparcia dla przywódcy skrajnej lewicy Jeana-Luca Mélenchona, który jeszcze kilka miesięcy temu był przez wielu obserwatorów uznawany za polityka schodzącego ze sceny. Badania wskazują, że lider partii Niepokorna Francja (La France insoumise) ma realne szanse wyprzedzić kandydatów centrum i awansować do decydującego starcia z liderem prawicowego Zjednoczenia Narodowego (Rassemblement National) Jordanem Bardellą.
Jak relacjonuje portal Politico, taka perspektywa wywołuje rosnące zaniepokojenie wśród francuskich centrystów. Były premier Édouard Philippe ostrzegł, że wybór między "skrajną lewicą a skrajną prawicą" byłby dla kraju „koszmarem”. Podobnie minister sprawiedliwości Gérald Darmanin ocenił, że ignorowanie rosnącej pozycji Mélenchona oznaczałoby polityczną ślepotę.
Problemem centrum pozostaje jednak brak jedności. Philippe rywalizuje o wyborców z byłym premierem Gabrielem Attalem, a podziały w obozie umiarkowanym mogą doprowadzić do rozproszenia głosów. Politolog Bruno Cautrès ostrzega, że przedłużająca się walka między kandydatami centrum może otworzyć drogę Mélenchonowi do drugiej tury.
Tymczasem zarówno prawica, jak i lewica coraz wyraźniej przygotowują się do bezpośredniego starcia. Mélenchon przekonuje, że przyszłe wybory będą pojedynkiem "nas przeciwko nim", podczas gdy w otoczeniu Bardelli panuje przekonanie, że właśnie lider radykalnej lewicy będzie jego głównym rywalem.
Choć większość sondaży przewiduje zdecydowane zwycięstwo Bardelli w takim pojedynku, dla Brukseli i europejskiego establishmentu już sam scenariusz drugiej tury bez kandydata centrum stanowi polityczny sygnał alarmowy. Obie strony sporu pozostają bowiem sceptyczne wobec dalszej integracji europejskiej i obecnego modelu funkcjonowania UE.
W związku z zamieszkami po zwycięstwie Paris Saint-Germain w finale Ligi Mistrzów w nocy z soboty na niedzielę na terenie całej Francji zatrzymano 780 osób - poinformował szef francuskiego MSW Laurent Nuñez. 219 osób zostało poszkodowanych, w tym 8 jest w stanie ciężkim. Rannych jest 59 policjantów.
W Bobigny pod Paryżem doszło w sobotę do tragicznej w skutkach interwencji policji. Funkcjonariusze zostali wezwani do awantury sąsiedzkiej, która przerodziła się w konfrontację, zakończoną śmiercią.
416 osób zostało zatrzymanych w całej Francji, 283 w samym Paryżu w związku z zamieszkami, do których doszło po sobotnim zwycięstwie Paris Saint-Germain w finale Ligi Mistrzów. Rannych zostało 7 funkcjonariuszy policji. W stolicy Francji zgromadziło się ok. 20 tys. kibiców.
Od 1 czerwca, czyli od poniedziałku zgodnie z uchwałą rady Warszawy w całym mieście zacznie obowiązywać nocny zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych. Zakaz będzie obowiązywać w godzinach 22:00 – 6:00. Wyjątkiem są sklepy w strefie wolnocłowej Lotniska Chopina.
Stołeczna policja zatrzymała 48-letniego mężczyznę, który podszywał się pod różne osoby i wysyłał zawiadomienia o rzekomych przygotowaniach do zamachu. Ofiarami mieli być prezydent i minister spraw zagranicznych. Szef MSWiA poinformował, że chodzi o znanego warszawskiego adwokata.
34 – letni Estończyk Jaan Roose pokonał dystans około 500 metrów na linie rozpiętej 180 metrów nad ziemią. Spacerował pomiędzy warszawskim Pałacem Kultury i Nauki a Varso Tower. Zajęło mu to około 30 minut.
Premier Czech Andrej Babisz przyznaje w rozmowie z dziennikiem “Financial Times”, że jego kraj „prawdopodobnie” nie osiągnie w tym roku wymaganego celu 2 proc. PKB na obronność.
Francuski Kościół katolicki ma poważne obawy wobec projektu ustawy, który ma zostać rozpatrzony przez Zgromadzenie Narodowe. Zdaniem biskupów część proponowanych przepisów może podważyć nienaruszalność tajemnicy spowiedzi - oraz ograniczyć autonomię szkół katolickich.
Iván Cepeda, sojusznik dotychczasowego prezydenta Kolumbii Gustavo Petro, odmówił natychmiastowego zaakceptowania wyniku pierwszej tury głosowania po tym, jak w niedzielnych wyborach przegrał z opozycjonistą, zwolennikiem prezydenta Trumpa Aberaldo de la Espriellą.
Estońska policja i Straż Graniczna (PPA) zainstalowały pierwszą sekcję stałych systemów wykrywania i nadzoru nad dronami na styku granic trzech państw: Estonii, Rosji i Łotwy – poinformowało estońskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
W dniach 3–6 czerwca w Petersburgu odbędzie się forum ekonomiczne SPIEF, którego gospodarzem będzie Władimir Putin. W forum wezmą udział liczni niemieccy liderzy biznesu – informuje „Die Welt”.
Prezydent Donald Trump zaskoczył planami kolejnej inwestycji przy Białym Domu. W niedzielnym wpisie na platformie Truth Social poinformował, że na dachu budowanej sali balowej powstanie zaawansowany port dronowy, mający mieć kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa Waszyngtonu.
Francuskie władze potwierdziły w niedzielę, że w związku z finałem Ligi Mistrzów zatrzymano 780 osób. Całonocnemu fetowaniu zwycięstwa PSG nad londyńskim Arsenalem towarzyszyły – zgodnie z przewidywaniami – liczne, gwałtowne starcia kibiców z policją. Do sytuacji odnieśli się polscy politycy.
Od lata 2025 roku w Kazachstanie obowiązuje rygorystyczny zakaz noszenia w miejscach publicznych odzieży oraz przedmiotów, które uniemożliwiają identyfikację twarzy. Jak poinformował resort spraw wewnętrznych, w ciągu niespełna roku ukarano już 1179 osób.
Zaledwie tydzień po eksplozji w prowincji Shanxi, w wyniku której śmierć poniosło blisko 90 osób, Chinami wstrząsnęła kolejna tragedia w sektorze górniczym. Tym razem pięć osób zginęło w wyniku zawalenia się szybu podczas nielegalnych prac wydobywczych w południowo-zachodniej prowincji Junnan.
Komentarze (0)