Afgańczyk brutalnie zaatakował policjantów, ale deportacja nie wchodzi w grę

Zaledwie kilka tygodni po ataku z użyciem żelaznego pręta, do którego doszło w mieście Sonneberg (Turyngia), prokuratura w Meiningen skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko sprawcy. Przed wymiarem sprawiedliwości stanie 33-letni Amuradin O., obywatel Afganistanu.

Źródło: Focus, FB

29.05.2026. 21:58

Afgańczyk brutalnie zaatakował policjantów, ale deportacja nie wchodzi w grę

Do zdarzenia, które wstrząsnęło opinią publiczną w Niemczech dzięki nagraniom krążącym w mediach społecznościowych, doszło 10 kwietnia 2026 roku. Mężczyzna, ubrany na czarno i uzbrojony w żelazny pręt, terroryzował centrum miasta, z furią uderzając w drzwi wejściowe oraz witryny sklepowe jednej z drogerii. Gdy na miejsce przybyły służby, napastnik zachowywał się wyjątkowo agresywnie.

Prokuratura przygotowała obszerną listę zarzutów, obejmującą m.in. czynną napaść na funkcjonariuszy, stawianie oporu podczas zatrzymania, uszkodzenie ciała, groźby karalne, oszustwa, kradzieże oraz naruszenie miru domowego. Rzecznik prokuratury w Meiningen, Jochen Grundler, podkreślił, że tak szybkie skierowanie aktu oskarżenia było możliwe dzięki „zdecydowanej i profesjonalnej pracy śledczych”.

Proces 33-latka ma rozpocząć się już 3 czerwca 2026 roku przed sądem rejonowym w Sonnebergu. Jak wynika z informacji, do których dotarły niemieckie media, oskarżony był znany organom ścigania z powodu wcześniejszej działalności przestępczej.

Mimo ciężaru zarzutów, jego deportacja z Niemiec jest obecnie wykluczona. Sprawa wywołała w kraju ożywioną dyskusję na temat bezpieczeństwa publicznego oraz skuteczności procedur wobec sprawców przestępstw, którzy nie mogą zostać wydaleni z kraju.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)