Obecność wojsk amerykańskich na Starym Kontynencie jest ważna zarówno dla Europy jak i dla Stanów Zjednoczonych - uważa prezydent Czech Petr Pavel. Czeski przywódca poinformował też, że nie ma żadnych sygnałów, które mogłyby świadczyć o tym, że USA planują wycofanie wszystkich swoich sił stacjonujących w europejskich krajach.
- Nie mówimy o wycofaniu amerykańskiej obecności. Mówimy o potencjalnym ograniczeniu amerykańskiej obecności i uważam, że uda nam się to zrekompensować – powiedział Pavel podczas inauguracji międzynarodowej konferencji o bezpieczeństwie GLOBSEC, która odbywa się w Pradze.
Według prezydenta Czech zarówno NATO jak i UE nie są dla siebie konkurencją i powinny ze sobą współpracować i wzajemnie uzupełniać, jako dwa filary europejskiego bezpieczeństwa.
Petr Pavel odniósł się też do kwestii trwającej na Ukrainie wojny. Czeski przywódca mówił o konieczności dalszego wspierania Ukrainy, zauważył też, że ta - mimo trudnej sytuacji spowodowanej trwającymi już od kilku lat walkami - jest obecnie pod względem rozwoju przemysłu obronnego jest jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie państw w Europie.
- Ukraina wykazała się niezwykłą odpornością, zdobyła bogate doświadczenie bojowe i rozwinęła innowacje technologiczne - ocenił czeski prezydent.
Petr Pavel dodał też, że nie postrzega wsparcia dla Kijowa jako aktu dobroczynności, tylko jako bezpośrednią inwestycję w bezpieczeństwo Starego Kontynentu. Sukces Ukrainy w wojnie z Rosją zapewni bezpieczeństwo reszcie Europy. Natomiast niekorzystne dla Ukrainy warunki zawarcia pokoju będą oznaczać trwające dekady poważne konsekwencje dla całego kontynentu
Konferencja GLOBSEC jest poświęcona bezpieczeństwu europejskiemu. Uczestniczą w niej przedstawiciele 80 krajów, m.in. szef polskiej dyplomacji - Radosław Sikorski.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)