Gen. Kukuła w Brukseli. Rozmowy o obecności wojsk USA na wschodniej flance NATO

Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, gen. Wiesław Kukuła, wziął udział w serii spotkań w Brukseli, gdzie kluczowym tematem była obecność wojsk amerykańskich na wschodniej flance NATO. Rozmowy odbyły się w obliczu doniesień medialnych dotyczących zmian w planach rotacyjnych sił USA w Europie.

Źródło: PAP, X, Newsmax Polska

19.05.2026. 21:38

Gen. Kukuła w Brukseli. Rozmowy o obecności wojsk USA na wschodniej flance NATO

Podczas posiedzenia Komitetu Wojskowego NATO gen. Wiesław Kukuła spotkał się z gen. Alexusem Grynkewichem, dowódcą sił amerykańskich i NATO w Europie (EUCOM), oraz szefami obrony państw bałtyckich. Jak poinformował Sztab Generalny WP, tematem rozmów było „wzmacnianie postawy odstraszania i obrony oraz bezpieczeństwo w regionie”.

Ponadto szef Sztabu Generalnego WP rozmawiał z gen. Jennie Carignan, szefową obrony Kanady. Tematem spotkania była obecność wojsk kanadyjskich w Polsce oraz wsparcie dla Ukrainy.

Reakcja polskiego rządu na doniesienia o rotacjach

W mediach pojawiły się informacje o wstrzymaniu przez Pentagon planów rotacji amerykańskiej brygady pancernej do Polski oraz redukcji części sił USA w Europie. Premier Donald Tusk odniósł się do tych doniesień, podkreślając konieczność intensywnej komunikacji z sojusznikami.

"Nasi amerykańscy sojusznicy muszą zrozumieć, jak ważna z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski, Europy, Stanów Zjednoczonych, globalnego porządku jest ścisła i bardzo dobrze skoordynowana współpraca, w tym obecność wojsk amerykańskich w Polsce" – stwierdził premier. Tusk zapewnił również o wysokiej aktywności dyplomatycznej w tej sprawie: "Polska to najbardziej lojalny i efektywny sojusznik. To wszystko każe mi po pierwsze powtarzać te kwestie, ale też każe mi wierzyć, że nasze spotkania i perswazje wobec amerykańskich sojuszników przyniosą efekt" – dodał szef polskiego rządu.

Wcześniej premier uspokajał, że według posiadanych przez niego informacji, ewentualne zmiany w rotacjach mają charakter logistyczny i „nie wpłyną na bezpieczeństwo Polski”.

We wtorek wieczorem (czasu polskiego) wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance podczas briefingu w Białym Domu także odniósł się do sprawy, podkreślając, że wstrzymanie rotacji brygady pancernej do Polski "nie jest karą, a jedynie opóźnieniem rotacji". Zaznaczył też, że nie podjęto decyzji o ostatecznym przeznaczeniu tych wojsk i dodał, że Polska jest w stanie się obronić z pomocą USA.

"Nie zredukowaliśmy liczebności wojsk w Polsce o 4000 żołnierzy. Opóźniliśmy rozmieszczenie wojsk, które miały trafić do Polski. To nie redukcja, to po prostu standardowe opóźnienie rotacji, które czasami zdarza się w takich sytuacjach" – wyjaśnił Vance pytany o to, dlaczego USA „nagradzają Władimira Putina i karzą najlepszego sojusznika USA”.

Wiceprezydent jest jak dotąd najwyższym rangą urzędnikiem, który odniósł się do sprawy wstrzymania brygady pancernej do Polski, której rozmieszczenie zostało anulowane w momencie, gdy część jej personelu i sprzętu była już w Polsce.

Wcześniej, we wtorek po południu, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował po rozmowie telefonicznej z szefem Pentagonu Petem Hegsethem, że „żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła”. Hegseth miał również potwierdzić, że Polska może liczyć na Stany Zjednoczone.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)