“My wiemy, co robimy, wiemy, jak ważne jest bezpieczeństwo i bierzemy odpowiedzialność na siebie, ale mamy też prawo oczekiwać solidarności – solidarności, która stanowi o tym, że żołnierze amerykańscy w systemie odstraszania i obrony są obecni w naszych państwach. Będziemy o to zabiegać" – zadeklarował minister obrony narodowej.
Wizyta w Tallinie
W czwartek Kosiniak-Kamysz składa wizytę w Tallinie, gdzie spotyka się ze swoim estońskim odpowiednikiem Hannem Pevkurem. Zdaniem Kosiniaka-Kamysza, zarówno Polska, jak i Estonia „nie mają się czego wstydzić”, jeżeli chodzi o sojusznicze zaangażowanie w pomoc Stanom Zjednoczonym.
W rozmowach szefów resortów obrony Polski i Estonii jednym głównych tematów z pewnością była deklaracja Pentagonu o zmniejszeniu liczby tzw. Brygadowych Zespołów Bojowych sił stacjonujących w Europie z czterech do trzech, czyli do stanu z 2021 roku. Na początku maja amerykański sekretarz wojny Pete Hegseth ogłosił wycofanie około 5 tys. amerykańskich żołnierzy z Niemiec.
Jak mówił w czwartek Kosiniak-Kamysz, ta decyzja "nie dotknie w finale ani Polski, ani Estonii”. “Takie oświadczenia zostały wygłoszone zarówno przez wiceprezydenta J.D. Vance'a, jak i Pentagon po mojej rozmowie z Petem Hegsethem zamieścił oświadczenie mówiące o naszych sojuszniczych działaniach” – podkreślił wicepremier. Jak dodał, planiści z dowództwa sił USA w Europie deklarują, iż docelowy plan relokacji wojsk amerykańskich będzie gotowy za od dwóch do czterech tygodni.
Ostatnie decyzja Penatagonu oznaczają – jak tłumaczył rzecznik Pentagonu Sean Parnell – opóźnienie rozmieszczenia sił amerykańskich w Polsce.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)