Dr Sosnowski dla Newsmax Polska: pierwszy rok Leona XIV to Chrystus w centrum, jedność Kościoła i kwestie AI

W maju przypada pierwsza rocznica pontyfikatu Leona XIV. „Papież najpierw bardzo głęboko się zastanawia. Ale kiedy już coś powie, to jest to przemyślane, uporządkowane i ma swoją wagę” – mówi w rozmowie z Newsmax Polska dr Adam Sosnowski autor książki „Leon XIV. Biografia ilustrowana”.

Źródło: Newsmax Polska

21.05.2026. 11:01

Dr Sosnowski dla Newsmax Polska: pierwszy rok Leona XIV to Chrystus w centrum, jedność Kościoła i kwestie AI

Na co warto zwrócić uwagę oceniając pierwszy rok pontyfikatu Leona XIV?Zdaniem Sosnowskiego są to trzy rzecz. „Pierwsza – i moim zdaniem najważniejsza – to bardzo wyraźne przypomnienie, że do centrum życia Kościoła musi wrócić Chrystus. To brzmi jak oczywistość, bo czym miałby się zajmować Kościół, jeśli nie Chrystusem? A jednak w ostatnich latach często można było odnieść wrażenie, że na pierwszy plan wysuwają się inne tematy: język administracyjny, socjologiczny, polityczny, ekologia, różnego rodzaju kościelna dialektyka. Krytykowano nawet niektóre dokumenty kościelne za to, że potrafiły mówić o wielkich sprawach bez wyraźnego odwołania do Ewangelii i słów Chrystusa. Leon XIV od pierwszego dnia swojego pontyfikatu bardzo konsekwentnie przypomina, że Kościół nie może być organizacją zajętą samą sobą, swoimi procedurami i wewnętrznymi sporami. Kościół jest Chrystusowy albo przestaje rozumieć samego siebie” – słyszymy od dra Adama Sosnowskiego, który został niedawno uhonorowany przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich Nagrodą im. św. Maksymiliana Marii Kolbego za najlepszą publikację religijną 2025 r.

Pojednawcze zadanie

Druga kwestia jest związana z próba jednoczenia Kościoła. Adam Sosnowski twierdzi, że pontyfikat Franciszka zostawił Kościół mocno podzielony, zraniony, rozbity na skrzydła, które często bardziej ze sobą walczyły, niż wspólnie szukały prawdy. „Leon XIV zdaje sobie z tego sprawę i sądzę, że między innymi dlatego został wybrany. To człowiek, który ma w sobie wiele cech potrzebnych do takiego pojednawczego zadania. Jest Amerykaninem, więc dobrze zna świat zachodni, ale dużą część życia spędził na misji w Ameryce Południowej, więc rozumie także świat latynoski. Jest poliglotą, z wykształcenia prawnikiem i matematykiem, studiował w Rzymie, ma doświadczenie akademickie, ma doktorat, a jednocześnie jest zakonnikiem, więc zna również rzeczywistość życia wspólnotowego i duchowość zakonną. Łączy więc w sobie bardzo różne doświadczenia, które mogą mu pomagać w budowaniu mostów. I to widać w jego pierwszym roku – nie próbuje zaostrzać konfliktów, ale raczej spokojnie przywracać Kościołowi centrum i jedność” – tłumaczy nam biograf Leona XIV.

Trzecia sprawa to temat, który jak sądzi nasz rozmówca najmocniej wybrzmi w najbliższych dniach, czyli pierwsza encyklika Leona XIV poświęcona sztucznej inteligencji. „Uważam to za niezwykle ciekawe, że papież tak dużą wagę przykłada właśnie do AI. Wybór imienia również wydaje się tutaj bardzo znaczący. Leon XIV nawiązuje przecież do Leona XIII, papieża wielkich przemian społecznych przełomu XIX i XX wieku. Tamten papież mierzył się z nowoczesnością przemysłową, z kwestią robotniczą, z narodzinami nowego porządku społecznego. Leon XIV idzie niejako tym tropem i wskazuje, że jednym z największych wyzwań naszych czasów jest sztuczna inteligencja – jej wpływ na człowieka, pracę, prawdę, relacje społeczne i samą cywilizację” – zaznacza nasz rozmówca.

„Dlatego powiedziałbym, że pierwszy rok Leona XIV to przede wszystkim trzy akcenty: Chrystus w centrum, jedność Kościoła i bardzo odważne wejście w temat najważniejszej technologicznej przemiany naszych czasów” – podsumowuje.

"Łączyć, nie dzielić"

W rozmowie zapytaliśmy również o różnicę między pontyfikatem Leona XIV a Franciszkiem.

„Chciałbym to powiedzieć w miarę delikatnie, ale i wyraźnie: Leon XIV jest zupełnie innym człowiekiem niż Franciszek. Oczywiście, tak jak wspomniałem wcześniej, on także spędził część życia w Ameryce Południowej, ale nie ma tego latynoskiego temperamentu, który był bardzo widoczny u papieża Franciszka. Franciszek – wbrew temu, co często sugerowano w mediach – nie był w moim odczuciu papieżem dialogu. Był raczej człowiekiem bardzo pewnym swoich opinii i niezbyt skłonnym do rzeczywistej dyskusji. Mówię to ostrożnie, bo trzeba zachować odpowiednią miarę, ale z wielu relacji kuluarowych wynikało, że nie bardzo tolerował sprzeciw. Jeśli coś postanowił, to się przy tym upierał i niechętnie słuchał głosów odmiennych” – słyszymy.

A jak w tej kwestii wypada Leon XIV? „Leon XIV sprawia wrażenie człowieka zupełnie innego. Pamiętam rozmowę z biskupem Barronem, który opowiadał mi o spotkaniu podczas synodu w Watykanie przy jednym stoliku z kardynałem Prevostem, czyli obecnym papieżem, jeszcze zanim został wybrany. Był już wtedy kardynałem i prefektem Dykasterii ds. Biskupów, a więc bardzo wysoko postawionym urzędnikiem watykańskim. Biskup Barron wspominał, że początkowo nawet nie zorientował się, że kardynał Prevost również jest Amerykaninem, bo był osobą, która przy tym stoliku odzywała się najmniej. Najpierw chciał wszystkich wysłuchać, a dopiero potem zabierał głos.”

Sosnowski twierdzi, że podobne relacje słyszał od kardynałów po pierwszym konsystorzu, który odbył się kilka miesięcy temu w Rzymie. „Kardynałowie zgodnie opowiadali, że każdy mógł swobodnie się wypowiedzieć, a Leon XIV naprawdę słuchał. Nie tylko formalnie dopuszczał innych do głosu, ale rzeczywiście brał pod uwagę to, co mówili, zastanawiał się nad tym i dopiero później odpowiadał. I taki właśnie wydaje mi się Leon XIV: nie jest impulsywny, nie rzuca spontanicznych ocen, nie mówi rzeczy tylko po to, żeby natychmiast zareagować. On najpierw bardzo głęboko się zastanawia. Ale kiedy już coś powie, to jest to przemyślane, uporządkowane i ma swoją wagę” – mówi autor biografii Leona XIV.

Jego zdaniem druga zasadnicza różnica polega na tym, że Leon XIV wyraźnie próbuje łączyć, a nie dzielić. „Po okresie silnych napięć w Kościele to jest bardzo ważny element jego pontyfikatu. Nie buduje swojej pozycji przez zaostrzanie konfliktów, lecz przez spokojne przywracanie wspólnego centrum” – twierdzi.

Leon XIV często cytuje Jana Pawła II

„Bardzo widoczna zmiana nastąpiła również w języku dokumentów watykańskich i przemówień papieskich. Wystąpienia Leona XIV są znowu mocno ustrukturyzowane, logiczne, prowadzone tak, że jeden wątek wynika z drugiego. Jest w nich dużo odniesień do Pisma Świętego i do poprzednich papieży. To jest istotna różnica. Cieszy mnie szczególnie to, że Leon XIV często cytuje Jana Pawła II, zwłaszcza w sprawach związanych z rodziną i etyką pracy. Także w kontekście sztucznej inteligencji, o której mówiłem wcześniej, bardzo ważnym punktem odniesienia jest dla niego encyklika Jana Pawła II "Laborem exercens". To pokazuje pewną ciągłość myślenia Kościoła i powrót do bardziej uporządkowanego, głębokiego sposobu nauczania” – kończy naszą rozmowę Adam Sosnowski.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)