- My, szef dowództwa bojowego (Dowództwa Europejskiego - PAP), generał (Alexus) Grynkewich otrzymaliśmy instrukcje dotyczące redukcji sił. Współpracowałem z nimi, ściśle konsultując (...) i uznaliśmy, że najbardziej sensowne byłoby, aby ta brygada nie wysyłała swoich sił na teatr działań - powiedział LaNeve.
- Będziemy nadal ściśle współpracować z generałem Grynkewichem i jego zespołem, aby zapewnić mu odpowiednie siły od nas - dodał.
Niepokojący sygnał?
Krytycznie do sprawy odniósł się kongresmen Partii Demokratycznej Joe Courtney. Jego zdaniem wycofywanie wojsk z Europy to niepokojący sygnał zarówno dla przeciwników USA, jak i państw NATO.
- Polska jest sojusznikiem, który wydaje 4,8 proc. PKB na obronność - przypomniał polityk, komentując decyzję administracji USA o ograniczeniu obecności wojskowej w regionie.
- Biorąc pod uwagę fakt, że administracja również odwołała lub wycofuje 5 tys. żołnierzy z Niemiec, przepraszam, ale uważam, że to okropny sygnał, bo nasi przeciwnicy i sojusznicy zwracają na to uwagę - dodał Courtney
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)