Koniec polityki klimatycznej? Niemcy znów mogą instalować ogrzewanie gazowe i olejowe

Niemiecki rząd przyjął projekt ustawy o modernizacji budynków. Znosi on przepisy ustawy grzewczej, wprowadzonej przez poprzedni rząd Olafa Scholza, tym samym eliminując zasadę, że nowe instalacje grzewcze muszą być w 65 proc. oparte na odnawialnych źródłach energii.

Źródło: „Deutsche Welle”/ „Sueddeutsche Zeitung”/ „Maerkische Oder Zeitung”/ „Darmstaedter Echo”

15.05.2026. 15:50

Koniec polityki klimatycznej? Niemcy znów mogą instalować ogrzewanie gazowe i olejowe

Przepisy wprowadzone przez rząd Scholza w praktyce eliminowały możliwość instalacji nowych systemów ogrzewania gazowego i olejowego. „Deutsche Welle” zebrało komentarze niemieckiej prasy związane z uchyleniem tej ustawy.

„Ta wolność, którą rząd zapewnia poprzez zmianę ustawy, jest faktycznie tylko wolnością do podejmowania nierozsądnych działań” – twierdzi Michael Bauchmueller, komentator „Sueddeutsche Zeitung”. Jego zdaniem zainstalowanie kotła gazowego lub olejowego oznacza krótkotrwały zysk, ale w dłuższej perspektywie prowadzi do dalszego uzależniania się od „niepewnych graczy na Kremlu czy w cieśninie Ormuz”. Autor zastanawia się i uznaje za „wielką niewiadomą” to, jak nowe zasady mają się do celów osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2045 r.

Ustawę chwali regionalny dziennik „Maerkische Oder Zeitung” z Frankfurtu nad Odrą, który ocenia: „Koalicja CDU/CSU i SPD pogrzebała ustawę o ogrzewaniu. I bardzo dobrze. Nowe przepisy zawarte w ustawie o modernizacji budynków pozwalają obywatelom na wybór dowolnego systemu grzewczego, niezależnie od technologii”. Gazeta zwraca uwagę, że instalacje gazowe i olejowe wcale nie muszą wyprzeć pomp ciepła. Te są może drogie w zakupie, ale tańsze w eksploatacji.

Brak stabilności kosztów obsługi ogrzewania gazowego lub olejowego zaznacza również lokalna gazeta „Darmstaedter Echo”: „Widać to już na przykładzie obecnego kryzysu energetycznego wywołanego blokadą Cieśniny Ormuz. Do tego dochodzą rosnące opłaty sieciowe, podwyższany podatek od CO2 i zapis w prawie o stopniowym wprowadzaniu biopaliw. Zmusza on dostawców do ciągłego zwiększania udziału biopaliw w gazie i oleju. A to sprawia, że całość staje się jeszcze droższa” – czytamy.

Z kolei lewicowy dziennik „Junge Welt” zwraca uwagę na to, że nowe przepisy mocniej wiążą Niemcy z USA. „Jak inaczej można interpretować politykę, która w obliczu utraty najważniejszych dostawców gazu – Rosji i krajów Zatoki Perskiej – podejmuje działania, które na dziesięciolecia utrwalają zależność właśnie od importu gazu? Co nam pozostaje, jak tylko postawić na import LNG, który w większości pochodzi ze Stanów?”

Pobierz aplikację Newsmax Polska: