Szwecja krajem wolnym od dymu: papierosy w odwrocie, ale snus na fali

Szwecja zapisała się na kartach historii zdrowia publicznego, oficjalnie stając się pierwszym krajem, który spełnił wyśrubowane kryterium Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), redukując odsetek palaczy poniżej 5 proc. społeczeństwa.

Źródło: PAP

25.05.2026. 16:06

Szwecja krajem wolnym od dymu: papierosy w odwrocie, ale snus na fali

Jak wynika z najnowszego raportu organizacji CAN, w 2025 roku po tradycyjne papierosy sięgało codziennie już tylko 4,8 proc. dorosłych Szwedów. Choć sukces ten jest świętowany jako wielkie osiągnięcie prozdrowotne, uwagę ekspertów przykuwa inny proces: gwałtowny wzrost popularności snusa.

Skuteczna strategia czy zmiana nawyków?

Droga Szwecji do sukcesu była konsekwentna i wieloletnia. Jeszcze na początku lat 80. palił co trzeci Szwed, a w 2003 roku wskaźnik ten wynosił 16 proc. Mats Ramstedt, badacz Instytutu Karolinska i reprezentant CAN, wskazuje na twarde instrumenty polityki państwa: "Palenie jest dziś trudniejsze i droższe, kilkukrotnie podnoszono akcyzę, a realna cena papierosów wzrosła od 2003 r. o 45 proc." – podkreśla ekspert.

Oprócz restrykcyjnej polityki cenowej, Szwecja postawiła na całkowity zakaz reklamy wyrobów tytoniowych, ograniczenie miejsc publicznych, w których można palić (od 2005 r. w restauracjach, a od 2019 r. także w ogródkach kawiarnianych i przy wejściach do hoteli), oraz łatwy dostęp do profesjonalnego wsparcia w wychodzeniu z nałogu.

Snus: zamiennik czy „mniejsze zło”?

W cieniu spadającej liczby palaczy rośnie popularność snusa – doustnego wyrobu tytoniowego lub syntetycznej nikotyny w formie saszetek. Szwecja jest jedynym krajem UE, który wynegocjował prawo do sprzedaży tradycyjnego, mokrego snusa. Z danych CAN wynika, że w 2025 roku 22 proc. dorosłych korzystało z niego przynajmniej raz w miesiącu.

Szczególnie niepokojący dla obserwatorów jest wzrost zażywania snusa wśród kobiet (z 4 proc. w 2007 r. do 14 proc. obecnie) oraz młodych dorosłych, którzy wybierają nowoczesne, białe saszetki nikotynowe.

W Szwecji trwa ożywiona debata, czy popularność tych produktów pomogła ograniczyć palenie. Grupy lobbystyczne twierdzą, że dzięki strategii „mniejszego zła” w kraju unika się 3,4 tys. zgonów rocznie.

Mats Ramstedt jest jednak sceptyczny wobec prostych zależności: "Nie ma obecnie badań potwierdzających, że rozpowszechnienie snusa przyczynia się do ograniczenia palenia papierosów. Trzeba wziąć pod uwagę, że ubywało palaczy nawet w czasach, gdy inne produkty zawierające nikotynę nie były aż tak popularne" – zauważa badacz.

Jest sukces, ale eksperci przestrzegają

Mimo entuzjazmu części polityków, Szwedzki Urząd Zdrowia Publicznego pozostaje czujny. Raport z 2023 roku przypomina, że brak długoterminowych danych na temat syntetycznego białego snusa jest niepokojący, a każda forma przyjmowania nikotyny niesie za sobą ryzyko.

"Wszystkie produkty zawierające nikotynę są toksyczne i silnie uzależniające" – podkreślają eksperci. Sukces Szwecji w walce z dymem tytoniowym jest bezsprzeczny, jednak debata o tym, czy wyeliminowano nałóg, czy jedynie zmieniono jego postać, dopiero nabiera tempa.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)