Egzotyczne papugi żyją już w Polsce. Na zachodzie Europy stały się problemem
Papugi coraz częściej można spotkać w europejskich miastach, a pojedyncze populacje pojawiły się także w Polsce. Choć obecnie aleksandretta obrożna nie stanowi dużego zagrożenia dla naszej przyrody, w innych krajach Europy zaczęła już wpływać na rodzime gatunki ptaków. Czy tak stanie się i u nas?
Papugi kojarzą się przede wszystkim z tropikalnym krajobrazem i egzotyką. Jeszcze do niedawna wydawało się, że aby zobaczyć je na własne oczy, trzeba odwiedzić ZOO lub papugarnię. Mało kto spodziewał się jednak, że dzikie papugi można spotkać również w Polsce.
Ekspansja papug w Europie
Mowa konkretnie o aleksandretcie obrożnej. Ten gatunek papugi naturalnie występuje w Afryce i Półwyspie Indyjskim, jednak w ostatnich dekadach zadomowił się również w Europie. Papugi sprowadzano na nasz kontynent jako egzotyczne ptaki ozdobne. W ciągu zaledwie sześciu lat, od 1996 do 2002 roku, do europejskich krajów trafiło ponad 100 tysięcy osobników. Część z nich uciekała z hodowli, inne były celowo wypuszczane, co z czasem doprowadziło do powstania lokalnych populacji.
Szczególnie liczne są w Belgii. Ptaki te pojawiły się tam już w latach 70. ubiegłego wieku. Wówczas jeden z dyrektorów zoo Guy Florizoone wypuścił około 50 osobników na wolność, aby "dodać miastu odrobinę koloru". To właśnie wtedy rozpoczęła się ekspansja gatunku, którego populacja w Belgii liczy dziś około 10 tysięcy osobników.
"Początkiem brukselskich populacji było bez wątpienia wypuszczenie kilkudziesięciu ptaków z zoo" - powiedział belgijski naukowiec Diederik Strubbe w rozmowie z New York Times.
Części mieszkańców podoba się obecność egzotycznych ptaków żyjących dziko w mieście. Nie wszyscy są jednak zachwyceni. Aleksandretty zadomowiły się między innymi w okolicach dawnej siedziby NATO w Brukseli, gdzie pracownicy narzekali na ich głośne, skrzeczące odgłosy i próbowali je odstraszać.
Aleksandretty obrożne stanowią zagrożenie dla rodzimych ptaków
Hałas nie jest jednak największym problemem związanym z obecnością tych papug. Jak wiele gatunków obcych, aleksandretta może wpływać na lokalną faunę. Takie zjawisko zaobserwowano między innymi właśnie w Belgii.
Wspomniany wcześniej Diederik Strubbe i inny naukowiec Erik Matthysen, przeprowadzili w kraju badanie dotyczące wpływu aleksandretty obrożnej na sukces lęgowy poszczególnych rodzimych gatunków.
Wyniki pokazały, że papugi potrafią wypierać inne gatunki z zajętych dziupli. Dzięki większym rozmiarom ciała i silnemu dziobowi zyskują przewagę w bezpośrednich interakcjach.
Dodatkowo aleksandretty przystępują do lęgów już w lutym, czyli wcześniej niż większość europejskich gatunków ptaków. To sprawia, że szybciej zajmują najlepsze miejsca lęgowe.
Konkurencja o dziuple może prowadzić do obniżenia sukcesu lęgowego rodzimych gatunków oraz zmian w strukturze lokalnych populacji ptaków dziuplastych. W miejscach o dużej liczebności papug zaobserwowano między innymi spadek liczby par kowalika oraz zmiany w rozmieszczeniu innych dziuplaków, takich jak szpaki czy dzięcioły.
Aleksandretta obrożna rozprzestrzeniła się również w innych krajach Europy, między innymi w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Hiszpanii i Holandii. Tam pojawiały się podobne obserwacje i wnioski dotyczące konkurencji o miejsca lęgowe.
Papugi w Polsce. Czy jest się czego obawiać?
Jak się okazuje, aleksandretta dotarła również do Polski. W 2018 roku w Nysie w województwie opolskim odnotowano pierwszy lęg tej papugi, a sześć lat później kolejny w Świętochłowicach. Ten gatunek potrafi przetrwać w polskich warunkach klimatycznych i tworzy u nas nieliczne, lokalne populacje. Szczególnie dobrze odnajduje się w miastach, gdzie ma łatwy dostęp do pożywienia i cieplejszy mikroklimat.
Populacja aleksandretty w Polsce nie jest liczna i wynosi około 100 osobników. Jak dotąd nie zostały jeszcze udokumentowane żadne szkody związane z ich obecnością w naszym środowisku.
Na stronie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska możemy przeczytać, że aleksandretta obrożna jest uznawana za średnio inwazyjny gatunek obcy, a jej populacje są izolowane. Papuga nie rozprzestrzenia się u nas tak szybko, jak w krajach zachodnich.
GDOŚ zwraca jednak uwagę, że potencjalne szkody wywoływane przez aleksandretty nie ograniczają się wyłącznie do rodzimych gatunków ptaków.
"Przenoszenie patogenów stanowi również niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia zwierząt hodowlanych oraz ludzi. Negatywny wpływ tego gatunku na uprawy roślin obejmuje przede wszystkim zjadanie i niszczenie części lub całych roślin, głównie owoców i nasion, jak również zanieczyszczanie ich odchodami" - czytamy na stronie.
Mimo że obecnie aleksandretta nie stanowi wielkiego zagrożenia dla naszych rodzimych ptaków i nie zostały jeszcze udokumentowane żadne szkody związane z jej występowaniem, należy uważnie obserwować rozwój jej populacji, aby nie doprowadzić do sytuacji, z którą zmaga się między innymi Belgia.
Tuż obok niedźwiedziej gawry i młodych. Bieszczadzki Park Narodowy opublikował nagranie, które pokazuje skrajnie niebezpieczne zachowanie zbieraczy poroża.
W okolicach Zbiornika Jeziorsko ktoś ściął drzewo z gniazdem bielików i pisklętami. Sprawa wywołała oburzenie organizacji zajmującej się ochroną ptaków oraz Lasów Państwowych.
Prokuratura w Rzymie prowadzi postępowanie w sprawie działań Izraela względem aktywistów Globalnej Flotylli Sumud. Śledczy analizują, czy doszło do naruszenia prawa, w tym bezprawnego pozbawienia wolności.
Unia Europejska zdecydowała o czasowym zawieszeniu ceł na wybrane nawozy azotowe, w tym mocznik i amoniak. Ma to ograniczyć wzrost ich cen, który uderzał w rentowność sektora rolnego. Kłopoty za to mogą mieć europejscy producenci nawozów, również w Polsce.
Ponad 20 zastępów straży pożarnej, dwa samoloty, drony i quady walczą z pożarem na poligonie w Toruniu. Ogień objął kilka hektarów, ale powierzchnia działań gaśniczych jest wielokrotnie większa. Wiadmo, że na początku zapaliła się trawa na poligonie.
Kwestia uznawania w Polsce małżeństw osób tej samej płci zawartych za granicą wywołuje w społeczeństwie duże emocje. Jak wynika z najnowszego sondażu CBOS przygotowanego dla PAP, Polacy są w tej sprawie niemal idealnie podzieleni na pół.
Przed ostatnią kolejką ekstraklasy wciąż trwa walka o europejskie puchary i utrzymanie. Drugie miejsce może oznaczać nie tylko awans do eliminacji Ligi Mistrzów, ale również ogromne pieniądze od UEFA. Wszystko rozstrzygie się dzisiaj.
Codzienna walka z decyzjami dotyczącymi tego, co zjeść na pierwsze śniadanie, może być jedną z głównych przeszkód w redukcji masy ciała. Dietetyczka Steffi Faigl przekonuje, że kluczem do sukcesu nie jest skomplikowana dieta, lecz wprowadzenie prostej rutyny – zdradza na łamach Focus.de.
Rosnąca liczba kormoranów stała się problemem w wielu krajach Europy. Część państw UE, w tym Polska, domaga się wpisania tego ptaka na listę gatunków łownych.
Sztuczna inteligencja może w przyszłości wspierać lekarzy w monitorowaniu przebiegu porodu i podejmowaniu decyzji klinicznych, jednak odpowiedzialność za bezpieczeństwo matki i dziecka nadal będzie spoczywać na personelu medycznym – powiedział ginekolog lek. Rafał Zadykowicz.
Nowy raport ECDC pokazuje gwałtowny wzrost zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową w Europie. W 2024 r. liczba przypadków rzeżączki potroiła się w ciągu dekady, kiły wzrosła ponad dwukrotnie, a chlamydioza pozostaje najczęściej diagnozowaną infekcją.
41 proc. „zetek” i 46 proc. millenialsów w Polsce żyje od wypłaty do wypłaty. Jest to wynik nieco wyższy niż na świecie, gdzie średnia wyniosła po 47 proc. Tak wynika z badania firmy doradczej Deloitte. Z kolei polscy młodzi częściej narzekają na dostępność mieszkań.
Kawa towarzyszy wielu z nas rano, w biurze, po lunchu czy podczas popołudniowego relaksu. Choć umiarkowane spożycie – uznawane za ok. trzy filiżanki dziennie – może mieć pozytywny wpływ na trawienie i koncentrację, granica między przyjemnością a przedawkowaniem kofeiny jest cienka.
Senat w środę podjął przez aklamację uchwałę ws. upamiętnienia 100. rocznicy urodzin Jana Józefa Lipskiego – publicysty, działacza opozycji demokratycznej, założyciela KOR.
Naukowcy z brytyjskiego Queen Mary University of London odkryli, że długotrwały post wywołuje w organizmie znacznie głębsze zmiany niż samo spalanie tkanki tłuszczowej. Wyniki badań pokazują, że po około trzech dniach bez jedzenia organizm przechodzi w zupełnie nowy stan biologiczny.
Alkohol jest trwale wpisany w polską codzienność, jednak rosnąca popularność napojów 0% budzi w Polakach mieszane uczucia. Raport Fundacji IBRiS analizuje m.in. częstotliwość spożycia, podejście Polaków do reklam alkoholu oraz propozycji zakazu lub ograniczenia możliwości jego zakupu.