Egzotyczne papugi żyją już w Polsce. Na zachodzie Europy stały się problemem

Papugi coraz częściej można spotkać w europejskich miastach, a pojedyncze populacje pojawiły się także w Polsce. Choć obecnie aleksandretta obrożna nie stanowi dużego zagrożenia dla naszej przyrody, w innych krajach Europy zaczęła już wpływać na rodzime gatunki ptaków. Czy tak stanie się i u nas?

Źródło: GDOŚ, New York Times, Diederik Strubbe, Erik Matthysen

23.05.2026. 07:08

Egzotyczne papugi żyją już w Polsce. Na zachodzie Europy stały się problemem

Papugi kojarzą się przede wszystkim z tropikalnym krajobrazem i egzotyką. Jeszcze do niedawna wydawało się, że aby zobaczyć je na własne oczy, trzeba odwiedzić ZOO lub papugarnię. Mało kto spodziewał się jednak, że dzikie papugi można spotkać również w Polsce.

Ekspansja papug w Europie

Mowa konkretnie o aleksandretcie obrożnej. Ten gatunek papugi naturalnie występuje w Afryce i Półwyspie Indyjskim, jednak w ostatnich dekadach zadomowił się również w Europie. Papugi sprowadzano na nasz kontynent jako egzotyczne ptaki ozdobne. W ciągu zaledwie sześciu lat, od 1996 do 2002 roku, do europejskich krajów trafiło ponad 100 tysięcy osobników. Część z nich uciekała z hodowli, inne były celowo wypuszczane, co z czasem doprowadziło do powstania lokalnych populacji.

Szczególnie liczne są w Belgii. Ptaki te pojawiły się tam już w latach 70. ubiegłego wieku. Wówczas jeden z dyrektorów zoo Guy Florizoone wypuścił około 50 osobników na wolność, aby "dodać miastu odrobinę koloru". To właśnie wtedy rozpoczęła się ekspansja gatunku, którego populacja w Belgii liczy dziś około 10 tysięcy osobników.

"Początkiem brukselskich populacji było bez wątpienia wypuszczenie kilkudziesięciu ptaków z zoo" - powiedział belgijski naukowiec Diederik Strubbe w rozmowie z New York Times.

Części mieszkańców podoba się obecność egzotycznych ptaków żyjących dziko w mieście. Nie wszyscy są jednak zachwyceni. Aleksandretty zadomowiły się między innymi w okolicach dawnej siedziby NATO w Brukseli, gdzie pracownicy narzekali na ich głośne, skrzeczące odgłosy i próbowali je odstraszać.

Aleksandretty obrożne stanowią zagrożenie dla rodzimych ptaków

Hałas nie jest jednak największym problemem związanym z obecnością tych papug. Jak wiele gatunków obcych, aleksandretta może wpływać na lokalną faunę. Takie zjawisko zaobserwowano między innymi właśnie w Belgii.

Wspomniany wcześniej Diederik Strubbe i inny naukowiec Erik Matthysen, przeprowadzili w kraju badanie dotyczące wpływu aleksandretty obrożnej na sukces lęgowy poszczególnych rodzimych gatunków.

Wyniki pokazały, że papugi potrafią wypierać inne gatunki z zajętych dziupli. Dzięki większym rozmiarom ciała i silnemu dziobowi zyskują przewagę w bezpośrednich interakcjach.

Dodatkowo aleksandretty przystępują do lęgów już w lutym, czyli wcześniej niż większość europejskich gatunków ptaków. To sprawia, że szybciej zajmują najlepsze miejsca lęgowe.

Konkurencja o dziuple może prowadzić do obniżenia sukcesu lęgowego rodzimych gatunków oraz zmian w strukturze lokalnych populacji ptaków dziuplastych. W miejscach o dużej liczebności papug zaobserwowano między innymi spadek liczby par kowalika oraz zmiany w rozmieszczeniu innych dziuplaków, takich jak szpaki czy dzięcioły.

Aleksandretta obrożna rozprzestrzeniła się również w innych krajach Europy, między innymi w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Hiszpanii i Holandii. Tam pojawiały się podobne obserwacje i wnioski dotyczące konkurencji o miejsca lęgowe.

Papugi w Polsce. Czy jest się czego obawiać?

Jak się okazuje, aleksandretta dotarła również do Polski. W 2018 roku w Nysie w województwie opolskim odnotowano pierwszy lęg tej papugi, a sześć lat później kolejny w Świętochłowicach. Ten gatunek potrafi przetrwać w polskich warunkach klimatycznych i tworzy u nas nieliczne, lokalne populacje. Szczególnie dobrze odnajduje się w miastach, gdzie ma łatwy dostęp do pożywienia i cieplejszy mikroklimat.

Populacja aleksandretty w Polsce nie jest liczna i wynosi około 100 osobników. Jak dotąd nie zostały jeszcze udokumentowane żadne szkody związane z ich obecnością w naszym środowisku.

Na stronie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska możemy przeczytać, że aleksandretta obrożna jest uznawana za średnio inwazyjny gatunek obcy, a jej populacje są izolowane. Papuga nie rozprzestrzenia się u nas tak szybko, jak w krajach zachodnich.

GDOŚ zwraca jednak uwagę, że potencjalne szkody wywoływane przez aleksandretty nie ograniczają się wyłącznie do rodzimych gatunków ptaków.

"Przenoszenie patogenów stanowi również niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia zwierząt hodowlanych oraz ludzi. Negatywny wpływ tego gatunku na uprawy roślin obejmuje przede wszystkim zjadanie i niszczenie części lub całych roślin, głównie owoców i nasion, jak również zanieczyszczanie ich odchodami" - czytamy na stronie.

Mimo że obecnie aleksandretta nie stanowi wielkiego zagrożenia dla naszych rodzimych ptaków i nie zostały jeszcze udokumentowane żadne szkody związane z jej występowaniem, należy uważnie obserwować rozwój jej populacji, aby nie doprowadzić do sytuacji, z którą zmaga się między innymi Belgia.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: