Służby siłowo weszły do domu rodziny prezydenta. Wiceszef MSWiA: “sprawcy fałszywych zgłoszeń nie pozostaną bezkarni”

Sprawcy fałszywych zgłoszeń o pożarach nie pozostaną bezkarni – zapewnił w niedzielę wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek. Podkreślił, że tylko w tym roku służby otrzymały ok. 1,2 tys. zgłoszeń, z czego 80 proc. z nich faktyczne dotyczyło zagrożenia dla ludzi.

Źródło: PAP, x.com

24.05.2026. 11:30

Służby siłowo weszły do domu rodziny prezydenta. Wiceszef MSWiA: “sprawcy fałszywych zgłoszeń nie pozostaną bezkarni”

W niedzielę odbyła się odprawa premiera Donalda Tuska z udziałem ministrów i przedstawicieli służb. Spotkanie zwołano po tym, jak w sobotę wieczorem służby, po fałszywym alarmie, siłowo weszły do mieszkania w Gdańsku, należącego do członka rodziny prezydenta Karola Nawrockiego.

Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek na briefingu prasowym po zakończonej odprawie poinformował, że przedstawiciele resortu oświadczyli, że sprawcy tych zdarzeń nie pozostaną bezkarni. Przekazali też premierowi informacje o działaniach podjętych przez służby w tej sprawie.

“To zgłoszenie otrzymały trzy służby; Państwowy System Ratownictwa Medycznego, straż pożarna i Ppolicja. Wszystkie trzy służby zadysponowały swoje siły na miejsce” – wskazał Mroczek. Wyjaśnił, że zgłoszenie to dotyczyło pożaru i zagrożenia życia dzieci w lokalu.

Wiceminister poinformował, że 15 minut później wpłynęło drugie zgłoszenie – o zatrzymaniu krążenia u dzieci mających znajdować się w lokalu. Wtedy kierujący akcją podjął decyzję o siłowym wejściu do mieszkania. “Okazało się, że w lokalu nikt nie przebywa i w tym momencie akcja została zakończona” – dodał.

Jak przekazał, “takich zgłoszeń o zagrożeniu życia bądź zdrowia ludzi” jest wiele. “tym roku to jest ponad blisko 1,2 tys. zgłoszeń, z czego w 80 proc. dotarliśmy do ludzi, którzy byli w zagrożeniu zdrowia i życia” – wskazał Mroczek.

Wskazał też, że od kilku dni jest analizowany system powiadamiania służb z CPR. “Wdrożyliśmy dodatkowe procedury i zalecenia, a sam system CPR zostanie przebudowany. Decyzję podjęliśmy kilka miesięcy temu w ramach ustawy o ochronie ludności” – poinformował wiceszef resortu.

Dom rodziny prezydenta

Wiceminister powiedział też, że “prezydent nie zgłosił tego lokalu jako miejsca swojego pobytu w kontekście ochrony SOP”. “Jak wynikało również z komunikatów Kancelarii Prezydenta, jest to mieszkanie rodzinne, w którym mieszka jego rodzina. Prezydent, choć objęty ustawową ochroną Służby Ochrony Państwa, nie przebywa w tym lokalu, dlatego SOP nie obejmował go ochroną” – wyjaśniał.
Jak też przekazał, “CBŚP ocenia wiarygodność wszystkich zgłoszeń”. “Zgłoszenia o zagrożeniu życia i zdrowia mają najwyższy priorytet w policji, straży pożarnej i ratownictwie medycznym. Wiarygodność takich sygnałów jest bardzo wysoka” – dodał Mroczek.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)