Hantawirusy pod lupą: czy grozi nam nowa pandemia? Eksperci wyjaśniają

Hantawirusy to grupa wirusów przenoszonych przez gryzonie, które u ludzi mogą wywoływać poważne choroby układu oddechowego lub nerek. Choć światowe media obiegła informacja o podejrzeniu zakażenia u pasażerów powracających z Teneryfy, eksperci uspokajają.

Źródło: Focus

10.05.2026. 20:03

Hantawirusy pod lupą: czy grozi nam nowa pandemia? Eksperci wyjaśniają

W przypadku hantawirusa mechanizm rozprzestrzeniania się jest zupełnie inny niż w przypadku COVID-19.

Hantawirusy to wirusy RNA, których naturalnym miejscem występowania są gryzonie – myszy, szczury, nornice oraz wiewiórki. Wirus „bytuje” w organizmach tych zwierząt nie czyniąc im krzywdy, jednak staje się groźny, gdy trafi do organizmu człowieka.

Drogi zarażenia hantawirusem:

  • Droga kropelkowa/pyłowa: to najczęstsza metoda. Wirus znajduje się w odchodach, moczu i ślinie gryzoni. Gdy te wysychają, mogą unosić się w powietrzu jako pył, który wdychamy (np. podczas sprzątania piwnic, strychów czy pracy w polu).
  • Bezpośredni kontakt: przez ugryzienie lub dotknięcie błon śluzowych brudnymi rękami, na których znajdował się wirus.

Co istotne, w przeciwieństwie do grypy czy koronawirusa, większość szczepów hantawirusa nie przenosi się z człowieka na człowieka. Wyjątkiem jest rzadki wirus Andes, występujący w Ameryce Południowej.

Dwie twarze choroby: HPS i HFRS

W zależności od szczepu, hantawirus może zaatakować dwa kluczowe układy w naszym ciele:

  • HFRS (Gorączka krwotoczna z zespołem nerkowym): częściej występuje w Europie i Azji. Objawia się bólem brzucha, pleców, niskim ciśnieniem i problemami z nerkami. Śmiertelność wynosi zazwyczaj od 1 do 15 proc.
  • HPS (Hantawirusowy zespół płucny): występujący w obu Amerykach. To znacznie groźniejsza postać – powoduje szybkie gromadzenie się płynu w płucach i niewydolność oddechową. Tu śmiertelność jest wysoka i może sięgać nawet 40 proc.

Czy należy się bać? Opinie ekspertów i WHO

Według artykułu w serwisie Focus.de, prezentowane przez ekspertów stanowiska w sprawie hantawirusów są podzielone, choć dominuje ostrożny optymizm.

  • WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) zazwyczaj stara się tonować nastroje. WHO podkreśla, że hantawirusy nie stanowią obecnie zagrożenia pandemicznego, ponieważ brak im zdolności do masowego przenoszenia się między ludźmi. Incydenty takie jak ten w samolocie do Francji są traktowane jako pojedyncze przypadki wymagające izolacji, a nie zapowiedź globalnej epidemii.
  • Naukowcy i wirusolodzy: ostrzegają jednak, że zmiany klimatyczne i łagodne zimy sprzyjają gwałtownym wzrostom populacji gryzoni (tzw. lata mysie). Więcej gryzoni to większa szansa na kontakt człowieka z patogenem. Eksperci wskazują również, że wysoka śmiertelność niektórych szczepów sprawia, że nie można lekceważyć żadnego ogniska choroby.

"Aspołeczne" patogeny. Jak się chronić?

Jeśli nie planujesz spędzać czasu w zakurzonych piwnicach i innych pomieszczeniach pełnych np. mysich odchodów, ryzyko jest minimalne.

Podstawowe zasady to:

  • Wietrzenie piwnic i strychów przed sprzątaniem.
  • Używanie maseczek i rękawic podczas prac porządkowych w miejscach, gdzie mogły bytować gryzonie.
  • Zabezpieczanie żywności przed dostępem szkodników.

Podsumowując: hantawirusy to groźne patogeny, ale ich „aspołeczny” charakter (brak łatwej transmisji między ludźmi) sprawia, że przy zachowaniu higieny nie są one powodem do powszechnej paniki.

Dzisiejsza reakcja władz Francji pokazuje sprawność służb medycznych, które wolą dmuchać na zimne, niż pozwolić na jakiekolwiek ryzyko epidemiologiczne.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)