Wycieczkowiec MV Hondius, pływający pod holenderską banderą, opuści Teneryfę w poniedziałek. Obecnie na pokładzie pozostała jedynie niezbędna część załogi. Rejs do Rotterdamu ma potrwać pięć dni. Jak podaje dziennik „El Pais”, holenderskie służby medyczne i portowe opracowują już protokoły bezpieczeństwa, które zostaną wdrożone natychmiast po zawinięciu statku do portu pod koniec przyszłego tygodnia.
Hiszpańskie władze zapewniają, że skomplikowana operacja logistyczna na Teneryfie przebiega zgodnie z planem. Kluczowym priorytetem było bezpieczeństwo mieszkańców archipelagu. Potwierdzono, że żadna z osób schodzących na ląd nie wykazuje objawów zakażenia. Pasażerów udało się odizolować – nie mieli kontaktu z mieszkańcami wyspy; transport odbywał się bezpośrednio z pokładu do podstawionych autobusów i samolotów.
Proces repatriacji rozpoczął się w niedzielę rano od 14 obywateli Hiszpanii, którzy trafili na kwarantannę do szpitala wojskowego w Madrycie. W dalszej kolejności ewakuowano grupy z Francji oraz Kanady.
W niedzielę wieczór planowany jest odlot obywateli Stanów Zjednoczonych. W poniedziałek po południu będzie mieć miejsce ostatni etap ewakuacji – transport pasażerów z krajów azjatyckich.
Według oficjalnych danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na pokładzie MV Hondius odnotowano łącznie osiem przypadków zakażenia hantawirusem, w tym trzy zakończone śmiertelnie.
Kapitanem jednostki jest Polak, Jan Dobrogowski. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło, że kapitan czuje się dobrze, nie wykazuje objawów choroby i nie wymaga pomocy medycznej, kontynuując nadzór nad powrotem statku do Europy.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)