Przydacz po interwencji w domu matki prezydenta: „Zarzuty kieruję wobec ABW"

Szef Biura Polityki Międzynarodowej w kancelarii prezydenta, Marcin Przydacz, skomentował interwencję służb w domu rodzinnym Karola Nawrockiego po fałszywym zgłoszeniu. W programie „Gość Wydarzeń” polityk wskazał, że główną odpowiedzialność za niewyjaśnienie sprawy ponoszą służby specjalne i ABW.

Źródło: Polsat News

25.05.2026. 21:08

Przydacz po interwencji w domu matki prezydenta: „Zarzuty kieruję wobec ABW"

Przydacz zapewnił, że prezydent ma pełne zaufanie do swojej ochrony, ale jednocześnie przyznał, że sytuacja budzi poważne wątpliwości dotyczące systemu bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie.

„Co do całości funkcjonowania systemu bezpieczeństwa osób najważniejszych w państwie można mieć duże znaki zapytania” - powiedział.

W rozmowie odniósł się także do słów szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, który tłumaczył wcześniej, że dom matki prezydenta nie był objęty ochroną SOP.

Przydacz: „To zadanie ABW”

Minister z KPRP podkreślił, że jego główne zarzuty kierowane są wobec ABW i służb odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo.

„Moje główne zarzuty kierowałbym tutaj wobec Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i służb specjalnych, które powinny zwalczać tego typu cyberprzestępczość” - stwierdził.

Według Przydacza mogło dojść do działania „zewnętrznych sił”, „żartownisiów” lub „wewnętrznych wrogów demokracji”.

„Od tego mamy ABW i odpowiednie cybersłużby, które powinny tego typu rzeczy zwalczać” - dodał.

Wspomniał o Republice i Cenckiewiczu

Przydacz ocenił również, że podobnych incydentów było w ostatnich tygodniach więcej. Wskazał m.in. na sytuacje dotyczące Telewizji Republika oraz Sławomira Cenckiewicza.

„Najpierw próbuje się destabilizować pracę jednej z telewizji niezależnych wobec rządu. Później profesor Sławomir Cenckiewicz podlega tego typu działaniom” - mówił.

„Rosja nie traktuje nas poważnie”

Minister prezydencki skrytykował także sposób zarządzania bezpieczeństwem wewnętrznym przez obecne kierownictwo resortu.

„Rosja jak patrzy na pana Marcina Kierwińskiego, to myślę, że nie traktuje nas do końca poważnie” - ocenił.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: