Jak poinformowała Karolina Dobrowolska we wpisie opublikowanym na platformie X, sąd zasądził od wydawcy portalu 60 tys. zł zadośćuczynienia. Łącznie – wraz z odsetkami i kosztami procesu – kwota przekracza 85 tys. zł.
Portal ma również opublikować przeprosiny.
– „Sąd przyznał mi rację i moje roszczenia uznał za w pełni uzasadnione” – napisała prawniczka.
Dobrowolska podkreśliła, że publikacje dotyczące jej i jej bliskich wywołały falę hejtu opartą – jak zaznaczyła – na „kłamstwach i manipulacjach”.
„Wolność słowa nie chroni kłamstw”
Prawniczka zwróciła uwagę, że ustne motywy wyroku jasno wskazywały, iż nieprawdziwe informacje nie mogą być usprawiedliwiane wolnością słowa.
– „Nieprawdziwe, kłamliwe wypowiedzi co do faktów nie mogą korzystać z ochrony wolności słowa” – podkreśliła.
Według niej wyrok ma znaczenie szersze niż tylko indywidualny spór sądowy i przypomina, że ochrona dóbr osobistych przysługuje każdemu – niezależnie od poglądów politycznych.
Dobrowolska zaznaczyła również, że sprawa przeciwko „Pudelkowi” jest dopiero początkiem kolejnych postępowań dotyczących wydarzeń z 2022 roku.
Tymoteusz Zych: „Kłamstwo rozbija wspólnotę społeczną”
Do sprawy odniósł się także Tymoteusz Zych, którego nazwisko również pojawiało się w medialnych publikacjach dotyczących konfliktu wokół Ordo Iuris.
– „Moje postępowanie przeciwko wydawcy portalu Pudelek o naruszenie dóbr osobistych jest w toku i liczymy na podobny, sprawiedliwy wyrok” – powiedział w rozmowie z DoRzeczy.pl.
Prawnik podkreślił, że celem takich działań jest obrona dobrego imienia oraz przeciwdziałanie manipulacjom medialnym.
– „Kłamstwo i manipulacja są po prostu rozbijaniem wspólnoty społecznej, na które nie może być zgody” – zaznaczył.
Zych stwierdził również, że osoby publikujące obraźliwe treści w internecie często zmieniają swoje zachowanie po zetknięciu z konsekwencjami prawnymi.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)