Przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego przekonują, że to efekt bliskich relacji Karola Nawrockiego z administracją USA. Pojawiają się jednak także głosy nawołujące do ostrożności.
Bogucki: Polska jest dziś bezpieczniejsza
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że decyzja Waszyngtonu pokazuje skuteczność działań prowadzonych przez prezydenta Karola Nawrockiego i jego zaplecze polityczne.
– „To pokazuje skuteczność odpowiedzialnej polityki, polityki, która jest dbałością o dobro wspólne, o polskie bezpieczeństwo, a nie polityki twitterowej” – powiedział Bogucki.
Jak podkreślił, „siła przywództwa prezydenta Nawrockiego, przyjaźni ze Stanami Zjednoczonymi i świetnych relacji z prezydentem Donaldem Trumpem powoduje, że Polska jest bezpieczniejsza”.
Bogucki zwrócił uwagę, że wpis Trumpa wprost łączy decyzję o dodatkowych wojskach z wyborem Karola Nawrockiego na prezydenta RP.
– „Prezydent USA mówi jasno, że decyzję podjął z uwagi na to, że prezydentem jest Karol Nawrocki i że są dobre relacje między przywódcami” – zaznaczył.
Przydacz: „Możemy mieć poczucie dobrze wykonanej pracy”
W podobnym tonie wypowiedział się szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, który w rozmowie z RMF FM przyznał, że w ostatnich dniach wokół obecności wojsk USA w Polsce pojawiały się niepokojące sygnały.
– „To jest sukces Polski i Polaków, ale rzeczywiście jest to efekt dobrych relacji osobistych między prezydentami” – mówił Przydacz.
Jak dodał, dzięki działaniom dyplomacji prezydenckiej udało się nie tylko zatrzymać niekorzystny scenariusz ograniczenia obecności wojsk USA, ale nawet uzyskać więcej niż wcześniej zakładano.
– „Na szczęście udało się to wszystko wyprostować. I nawet uzyskać nieco więcej” – podkreślił.
Przydacz zaznaczył również, że celem strony polskiej pozostaje przekształcenie rotacyjnej obecności wojsk USA w stałą obecność amerykańskich sił w Polsce.
– „Możemy mieć dziś poczucie dobrze wykonanej pracy” – ocenił.
Biejat apeluje o ostrożność
Ostrożniej do sprawy podchodzi Magdalena Biejat. Polityk Lewicy zaapelowała o „stonowanie emocji” wokół decyzji Trumpa.
– „Widać ogromny chaos po stronie amerykańskiej, chaos informacyjny i chaos decyzyjny” – oceniła w RMF FM.
Jednocześnie przyznała, że utrzymanie i możliwe zwiększenie obecności wojsk USA w Polsce jest dobrą wiadomością z punktu widzenia bezpieczeństwa regionu.
Biejat podkreśliła jednak, że Polska i Europa powinny równolegle rozwijać własne zdolności obronne.
– „To najlepszy argument, że musimy budować również naszą niezależność i samowystarczalność obronną” – zaznaczyła.
Trump: dodatkowe wojska dla Polski
W czwartek wieczorem Donald Trump poinformował w serwisie Truth Social, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5 tys. żołnierzy.
Amerykański prezydent napisał, że decyzja ma związek z „sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski Karola Nawrockiego” oraz „relacją” między przywódcami.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)