Narodowy Marsz Życia. Prezydent o wartościach, które budowały wspólnotę

“Wiara i Wierność 966-2026” – to hasło Narodowego Marszu Życia 2026, który w niedzielę przeszedł ulicami Warszawy. “Polska jest za rodziną, jest za wartościami, które budowały naszą wspólnotę od ponad tysiąca lat“ – powiedział w rozmowie z naszą reporterką prezydent Karol Nawrocki.

Źródło: Newsmax Polska

19.04.2026. 22:16

Narodowy Marsz Życia. Prezydent o wartościach, które budowały wspólnotę

19 kwietnia z Placu Zamkowego w Warszawie wyruszył kolejny już Narodowy Marsz Życia. Szedł on ulicami Senatorską, Wierzbową, przez Plac Marszałka Piłsudskiego, Królewską i Krakowskim Przedmieściem.

Prezydent: Polska jest za rodziną

Gdy czoło marszu zatrzymało się przed Pałacem Prezydenckim do uczestników wyszedł prezydent Karol Nawrocki. W wypowiedzi udzielonej dla reporterki Newsmax Polska Karol Nawrocki zaznaczył, że nasz kraj może bronić cywilizacji życia „właśnie w taki sposób”.

"(Może) bronić dobra za sprawą dobrych inicjatyw i takiego jasnego sygnału, że Polska jest za rodziną, jest za wartościami, które budowały naszą wspólnotę od ponad tysiąca lat" – powiedział prezydent.

Fot: Wojciech Olkusnik/East NewsPrezydent Karol Nawrocki na Narodowym Marszu Życia

Kolejne słowa skierował do uczestników wydarzenia. „Wspieram te inicjatywy, które służą Polsce, a ta inicjatywa z całą pewnością służy Polsce. Jest też odpowiedzią na głęboki kryzys demograficzny” – wskazał prezydent.

Wydarzenie poprzedziła msza św. o godz. 11:00, sprawowana zarówno w Bazylice Archikatedralnej św. Jana Chrzciciela, jak i w Bazylice Katedralnej św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika.

W Katedrze Warszawskiej znajdowała się też ikona Matki Bożej Częstochowskiej, która peregrynuje „Od Oceanu do Oceanu” w celu obrony cywilizacji życia i miłości. Wizerunek dotarł już do 32 krajów. Ikona ta była też obecna podczas marszu dla życia w Waszyngtonie w 2014 r. oraz modlitwy uczestników przed Sądem Najwyższym.

Eucharystię w parafii archikatedralnej celebrował abp Piotr Jarecki. O oprawę muzyczną zadbał Warszawski Chór im. św. Jana Pawła II, który wykonał pieśni tradycyjne i kanony Wspólnoty z Taizé. Biskup podczas homilii odniósł się m.in. do niedzielnych czytań.

„Były to świadectwa o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Ten, którego Żydzi ukrzyżowali; który został złożony do grobu, powrócił do życia – nie do życia niebieskiego, ale do życia uwielbionego. Zmartwychwstając wkroczył w nowy wymiar życia, które nie ma końca” – mówił duchowny.

Jak dodał, „przeżywany przez nas okres wielkanocny jest okresem życia i to życia wykraczającego poza wymiar ziemski”.

Bp Jarecki odniósł się też do tegorocznego hasła wydarzenia. „Włączając w Narodowy Marsz Życia tematykę chrztu Polski, nadajecie życiu chrześcijańską konnotację, chrześcijański styl, chrześcijańską kulturę i dajecie o tym świadectwo” – powiedział celebrans.

Pokojowe święto rodziny

W mszy świętej i otwarciu marszu uczestniczył też kapelan prezydenta, ks. Jarosław Wąsowicz. „Dzisiejsze wydarzenie wpisuje się w wielkie dziękczynienie Kościoła za najważniejsze wydarzenie, jakie miało miejsce w historii świata – za zmartwychwstanie Pana Jezusa. Ono jest najważniejsze, bo w zupełnie nowej perspektywie postawiło naszą doczesność. Wiemy, że jesteśmy tu na Ziemi tylko na moment, że wszyscy, mam nadzieję, jak tu jesteśmy, spotkamy się w niebie, (…) ciągle na tej drodze naszego życia potrzebujemy duchowego odrodzenia – mówił ks. Wąsowicz.

Jak poinformował, prezydent RP Karol Nawrocki objął patronatem uroczystości.

"Narodowy Marsz Życia" zgromadził tłumy, w tym rodziny z dziećmi, młodzi i starsi. Newsmax Polska rozmawiał z jednym z głównych organizatorów, który wskazał, że „celów tego marszu jest kilka”.

„Jest to radosna afirmacja; generalnie uważamy, że stajemy w sprawach, które mają piękną i dobrą treść, więc przede wszystkim chcemy to wydobyć. Z drugiej strony zawsze jest to pewien znak sprzeciwu, bo niestety wiele rzeczy się dzieje, które rzeczywiście w te wartości uderzają – i w życie, i w ochronę życia, w rodzinę, w małżeństwo” – powiedział dla naszego portalu Bogusław Kiernicki, prezes Fundacji św. Benedykta.

Zwrócił on też uwagę na „problem demograficzny i braku zastępowalności pokoleń”.Jak podkreślił, marsz ma charakter radosny, pokojowy i otwarty.

„Tu nie ma agresji; odrzucamy wszelkie formy agresji, czy nienawiści, czy obsceniczne rzeczy (...). Ten marsz ma być otwarty dla rodzin, dla małych dzieci. Uważamy, żeby nie pojawiały się transparenty drastyczne i prowokacyjne nawet ze strony pro-life. To ma być święto rodziny i życia, a nie jakaś agresywna akcja i staramy się to zachować – wyjaśniał.

Kiernicki odniósł się też do kwestii ojcostwa i mężczyzn, którzy popierają aborcję. „Sam mam szóstkę dzieci. Kilkoro dzieci mam też w niebie, więc mam za sobą bardzo różne doświadczenie ojcowskie, ale jeśli chodzi o mężczyzn, to tak naprawdę ich poparcie aborcji ma najczęściej charakter egoistyczny, bo tak naprawdę zwalniają siebie z obowiązków. To jest najprostsze” – ocenił współorganizator marszu, podkreślając, że popieranie aborcji „to nie jest troska o kobiety”.

„Może są takie przypadki, że ktoś to robi naprawdę z dobrego serca i mu się wydaje, że to jest rozwiązanie. Najczęściej jest to rozwiązanie dla mężczyzny, który jest zwolniony z wszystkiego w tym momencie, z wszelkiej odpowiedzialności i z pewnego wysiłku, który trzeba, żeby dziecko utrzymać, wychować, przyjąć – dodał Bogusław Kiernicki.

Uczestnicy marszu o wartościach

Newsmax Polska przyglądał się wydarzeniom i rozmawiał z jego uczestnikami. „Te wartości są dla nas bardzo ważne – życie ludzkie, wychowanie dzieci w takim normalnym świecie, gdzie jest ojciec i matka” – powiedziała pani Iwona, wyjaśniając swoje uczestnictwo w wydarzeniu.

Wyraziła też nadzieję, że te wartości są wciąż ważne dla większości Polaków. „Zresztą to widać tutaj, bo jest masa ludzi. Ale na pewno są tacy, których tu nie ma, a mają takie same wartości jak my” – dodała pani Iwona.

Wśród uczestników byli też przedstawiciele Zakonu Rycerzy Jana Pawła II. „Celebrujemy świętość życia, która jest darem od Pana Boga i dlatego powinniśmy stać na jego straży” – wskazał pan Jacek w rozmowie z Newsmax Polska.

Jak przypomniał, „święty Jan Paweł II mówił o cywilizacji życia i cywilizacji śmierci”. Jego zdaniem, jest „bardzo duża” szansa, że Polska będzie kontynuować hasło papieża Polaka. „Myślę, że to jest naturalnie wpisane w charakter człowieka, że celebruje życie i stoi na straży życia” – powiedział członek stowarzyszenia.

Wśród uczestników były też małżeństwa, w tym międzynarodowe. „Powinniśmy cenić rodzinę, powinniśmy cenić życie i to, że byliśmy ochrzczeni, że jesteśmy chrześcijanami, to jest dla nas najważniejsze; i powinniśmy podtrzymywać naszą tradycję” – powiedział dla Newsmax Polska pan Piotr, który na Plac Zamkowy przyszedł z żoną Kolumbijką.

Jak ocenił, „mamy naprawdę piękną tradycję”. „Być może ta tradycja w Europie coraz bardziej zanika, u nas została. Niektórzy mówią, że jesteśmy staroświeccy, czy zacofani, ale jest wręcz przeciwnie. Trzeba brać przykład choćby z Francji. W Normandii katolicyzm się odradza i to w dawnej formie” – wskazał pan Piotr.

1060. rocznica chrztu Polski

W tym roku szczególną uwagę poświęcono też 1060-leciu chrztu Polski.

“Chrzest Mieszka, był pierwszym aktem, który ustanowił podwaliny duchowe Polski oraz określił jej narodową tożsamość i chrześcijański charakter, których istotą jest cywilizacja życia” – wskazali organizatorzy na swojej stronie internetowej.

Również Kiernicki w rozmowie z nami odniósł się do wydarzeń historycznych. Jak wskazał, „w ubiegłym roku mówiliśmy o tysiącleciu koronacji Bolesława Chrobrego, w tym mówimy o tym milenium chrztu Polski”. Wyjaśniał też, że chrzest Polski ma związek z obroną życia.

„Tak naprawdę to chrześcijaństwo ustanowiło bardzo wyrazistą pozycję dla rodziny i samą ochronę życia” – powiedział nam organizator wydarzenia.

Jego zdaniem, ochrona życia ma nie tylko „sens religijny, ale cywilizacyjny”. Wymienił on też pozycję kobiety i rodziny oraz siłę małżeństwa jako elementy „bardzo związane z cywilizacją chrześcijańską”.

„Cywilizacja chrześcijańska jest niczym innym jak dzieckiem chrztu Polski. (…) Z drugiej strony Jan Paweł II, gdy wydawał swoją najważniejszą encyklikę właśnie o życiu – ‘Evangelium Vitae’, to cały czas nawracał do tego, że życie i rodzina są najważniejszym punktem cywilizacji chrześcijańskiej, czy cywilizacji życia” – zauważył prezes Fundacji św. Benedykta.

Podobnie uczestnicy marszu dostrzegli wartość rocznicy. ”Myślę, że dużo ludzi pamięta (o chrzcie Polski), ale jest naprawdę bardzo dużo pracy do zrobienia w stosunku co do młodego pokolenia, które skupia się w tej chwili tylko na konsumpcjonizmie, na kupnie rzeczy, samochodu, domu” – zauważył pan Piotr.

Dodał, że „kiedyś była bieda i były dzieci, były rodziny, a były pieniądze na wszystko, a w tej chwili ludzie mają wszystko i nie ma rodzin”.

Międzynarodowy charakter

Wśród gości i uczestników były też osoby z różnych kontynentów. Po marszu jego uczestnicy wrócili na Plac Zamkowy, gdzie organizatorzy i zaproszone osoby wygłosiły krótkie przemówienia. Dyrektor wykonawcza Europejskiej Federacji „One of Us” Ségolène du Closel w rozmowie z Newsmax Polska podkreśliła, że „aby bronić życia we Francji, trzeba być bardzo odważnym i trzeba mieć doskonałą formację, aby zrozumieć, dlaczego się to robi”. We Francji w 2024 roku parlament przegłosował wpisanie aborcji do konstytucji jako prawa. W konsekwencji – jak wyjaśniała du Closel – „oznacza to, że ​​wkrótce (obrona życia) stanie się nielegalna”.

Jak zauważyła nasza rozmówczyni, „praktycznie niemożliwe jest mówienie o aborcji, nawet w gronie własnej rodziny. „To tak, jakby mowa została skonfiskowana zarówno w przestrzeni publicznej, jak i prywatnej. A ja apeluję o wolność słowa, abyśmy mogli poruszać te tematy pokojowo, nie atakując nikogo (…). To nie jest przede wszystkim kwestia polityczna. Życie to temat, który dotyczy każdego człowieka i powinniśmy mieć prawo do pokojowego mówienia o nim” – zaznaczyła dyrektor generalna „One of Us”.

Du Closel odniosła się też do swojej roli w federacji. „Bronimy życia przed instytucjami europejskimi, a dziś istnieje ogromne zagrożenie, że prawo do aborcji zostanie zapisane w Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej, Konstytucji Europy. Częścią mojej misji jest uświadomienie wszystkim Europejczykom tego, co dzieje się w instytucjach europejskich, czym nikt się najwyraźniej nie przejmuje, a co ma tak znaczący wpływ polityczny w każdym z naszych krajów” – mówiła du Closel.

W kontekście rocznicy chrztu Polski du Closel w rozmowie z naszym portalem odniosła się też do faktu, iż wielu młodych i dorosłych Francuzów przystępuje do sakramentu chrztu w ostatnich latach.

„To szansa dla Francji; to szansa dla Europy i dla świata, ponieważ te chrzty, z których większość jest spontaniczna, (…) nie są wynikiem apostolskiego planu biskupów, księży ani świeckich. To spontaniczne nawrócenia, a to pokazuje nam, czy mamy wiarę, czy nie” – wyjaśniała.

Jak wskazała „te spontaniczne chrzty, to pragnienie i to aktywne poszukiwanie Boga, aż do momentu prośby o chrzest, pokazują nam, jak transcendentne i duchowe jest naprawdę życie”.

Dyrektor generalna „One of Us” mówiła też, że „embrion, chociaż to małe skupisko komórek – oczywiście fizyka nam to mówi – to jest to skupisko komórek ożywione ludzką duszą, która jest nieśmiertelna”. „A te chrzty dają nam ogromną nadzieję, przypominając nam o transcendentnym charakterze ludzkiego życia, nawet w jego mikroskopijnym stadium, gdy jest ono zaledwie małym embrionem, w najmniejszym stadium ludzkiego życia, najmniejsza istota ludzka, jest już duchowa” – powiedziała du Closel.

Na marsz w Warszawie przyjechał też prof. Tonio Borg, obecnie prezydent Europejskiej Federacji „One of Us”. Wcześniej był m.in. wicepremierem Malty (2004–2012), ministrem spraw zagranicznych (2008–2012), komisarzem europejskim ds. zdrowia i ochrony konsumentów (2012-2014).

Prof. Borg w rozmowie z Newsmax Polska wskazał, że „na Malcie zdecydowana większość nadal opowiada się za życiem”. „Aborcja jest dozwolona jedynie w celu ochrony życia matki, gdy istnieje zagrożenie dla jej życia. Jest ona chroniona prawem karnym. Tak jest od 150 lat. Oczywiście ktoś może wyjechać za granicę, (by dokonać aborcji). To nie jest przestępstwo, ale na Malcie jest” – wyjaśniał profesor.

„Uważamy również, że Unia Europejska, a w szczególności Komisja, czasami ingeruje w to prawo do zezwalania lub niezezwalania na aborcję, które zgodnie z traktatami europejskimi leży w wyłącznej kompetencji państw członkowskich” – wskazał.

Profesor zwrócił uwagę, że w 2023 r. rząd Malty „próbował wprowadzić aborcję tylnymi drzwiami, twierdząc, że aborcja jest możliwa, gdy istnieje ogromne, poważne ryzyko nie tylko dla życia, ale i zdrowia matki”.

„W odpowiedzi na publiczne oburzenie zorganizowaliśmy marsz dla życia z udziałem 10 tys. osób, co jak na Maltę jest dużą liczbą, a rząd wycofał ten projekt ustawy. Oczywiście, zachował on zapis o zagrożeniu życia, ale nie o zagrożeniu zdrowia” – powiedział prof. Borg dla Newsmax Polska

Obecna Ameryka Południowa

Rozmawialiśmy też z uczestniczkami z krajów Ameryki Południowej. Amalia z Kolumbii, która na marsz przyszła z mężem Markiem i półroczną córeczką, powiedziała nam, że chce „być głosem tych, którzy nie mają głosu”. Jak wyjaśniała, przyszła na to wydarzenie, „aby bronić te malutkie dzieci, ponieważ niezbywalne prawo do życia nie może być naruszane, nie ma prawa do zabijania”.

Amalia wyjaśniała, że również w Kolumbii temat ochrony życia jest przedmiotem debaty. „Są osoby za życiem, są osoby za aborcją. Niestety, prawo zezwala na zabijanie niewinnych dzieci w łonie matki, ale my nadal podnosimy głos, nadal sprawiamy, że aborcja jest nie do pomyślenia i mamy nadzieję, że to początek końca aborcji” – powiedziała.

Jak wskazała, również w Kolumbii są organizowane marsze dla życia.

W wydarzeniu na placu Zamkowym uczestniczyła też obywatelka Ekwadoru i jej mąż Polak. „Przyszłam tutaj, bo wierzę w życie; bronię go i to jest trzeci raz, odkąd mieszkam w Polsce. (…) Kocham to, że Polska ma taką inicjatywę, i że broni życia” – powiedziała Lisbet Caicedo w rozmowie z Newsmax Polska. Jak dodała, „życie jest jedną z jej wartości”.

„Jako katoliczka, to jedna z moich podstawowych wartości. Wierzę, że piąte przykazanie: „Nie zabijaj”, odnosi się do każdego etapu życia. Dla mnie, od momentu połączenia się komórki jajowej i plemnika, jest to już życie. Nie wierzę, że tylko dlatego, że minęło kilka dni, trzeba je zabić dla własnej wygody, lub że jest to prawo” – mówiła Ekwadorka.

„Mówię to jako kobieta, ponieważ wiele kobiet mówi: ‘To moje prawo, ale prawo dotyczy mojego życia, a nie życia innej istoty ludzkiej’. A dla mnie, od momentu połączenia się tych dwóch komórek, jest to już nowa istota ludzka. Dlatego bronię życia, kocham życie, mam nadzieję, że Bóg da mi życie. Jesteśmy małżeństwem od dwóch lat i mamy nadzieję na życie” – zaznaczyła Lisbet.

Wskazała też, że w Ekwadorze „większość to katolicy, ale oczywiście ruchy lewicowe zyskały na znaczeniu i teraz kobiety czują, że muszą być lepiej przygotowane”.

Jak zauważyła, zmiany zachodzą nie tylko w Europie, ale na całym świecie. „Dzieje się to również w moim kraju, gdzie kobiety nie chcą już być matkami i nam, wierzącym, trudno jest zrozumieć, że kogoś zabijamy; po prostu nie potrafimy tego pojąć, ponieważ wierzymy w Boga, który jest miłością” – powiedziała Ekwadorka.

Jak też poinformowała, w Ekwadorze marsze dla życia nie mają charakteru krajowego, ale są organizowane w mniejszej skali niż w Polsce.

Z okazji 1060. rocznicy chrztu naszej ojczyzny podczas Narodowego Marszu Życia przyjęto jubileuszową rezolucje. Następnie na zakończenie wydarzenia na Placu Zamkowym odbył się koncert, na którym wystąpiła anMari.

Narodowy Marsz Życia został zorganizowany przez Fundację św. Benedykta we współpracy m.in. z Centrum Życia i Rodziny, Fundacją Kawalerów Maltańskich, Rycerzami Kolumba, Rycerzami Jana Pawła II, Koalicją Życia i Rodziny, Polską Federacją Życia i Rodziny, Stowarzyszeniem Marsz Niepodległości oraz ponad 50 innymi organizacjami.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: