Na dnie Bałtyku rdzewieje niemal 10 tys. wraków. Analitycy oceniają, że kilkadziesiąt z nich stanowi zagrożenie. Wystarczy przypomnieć, że po zakończeniu II wojny światowej, sowieci topili w Morzu Bałtyckim broń chemiczną.
Prawdziwą bombą chemiczną są też dwie niemieckie jednostki: "Franken" i "Stuttgart". Ten pierwszy to 179 metrowy tankowiec, który leży na dnie Zatoki Gdańskiej, a w jego wnętrzu znajdują się wciąż zbiorniki z paliwem. Z drugiego statku stopniowy wyciek paliwa rozpoczął się już w 1999 roku.
Interpelacja już w KE
“Zadania zrealizowane w ramach projektu pilotażowego "Ocalenie naszych mórz: Zmniejszenie zagrożenia związanego z amunicją zatopioną w morzach europejskich” – tak brzmi tytuł interpelacji do KE złożonej przez europosła Złotowskiego.
Przypomniał on w dokumencie, że już “w 2023 roku grupa posłów do Parlamentu Europejskiego, z inicjatywy Anny Fotygi, zaproponowała projekt pilotażowy mający na celu rozwiązanie problemu zanieczyszczenia dna morskiego pozostałościami po wojnach światowych, w szczególności wrakami statków, zatopioną bronią chemiczną i amunicją, które stanowią zagrożenie dla ekosystemu i gospodarki morskiej, zwłaszcza w basenie Morza Bałtyckiego”.
“Zgodnie z informacjami, które wówczas otrzymaliśmy, projekt został pozytywnie zaopiniowany przez Komisję Europejską i miał zostać wdrożony” – wskazał eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości.
Odnośnie wspomnianego projektu eurodeputowany z grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów zadał następujące pytania:
1. Jakie konkretne zadania zostały zlecone i zrealizowane w ramach tego projektu pilotażowego, i czy przeprowadzono już ocenę tych zadań?
2. Jaki budżet KE przeznaczyła na realizację wspomnianego projektu pilotażowego, i które konkretnie podmioty prywatne i publiczne otrzymały dofinansowanie?
3. Czy w wyniku realizacji wspomnianego projektu pilotażowego KE przygotowała własne inicjatywy związane z finansowaniem prac nad technologiami bezpiecznego usuwania substancji niebezpiecznych z dna morskiego?”
Polityk podkeślił w rozmowie z Newsmax Polska, że "żadne państwo bałtyckie samo nie poradzi sobie z usuwaniem tych zanieczyszczeń”.
Wciąż nie ma pomysłu jak oczyścić morskie dno
Już w grudniu 2020 r. Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego zajmowała się kwestią oczyszczania wód, gdyż trafiło do niej kilka wniosków z różnych państw członkowskich. Komisja zdecydowała zaś, że przedstawi PE rezolucję.
Część zatopionych statków pływała niegdyś pod niemiecką banderą. Jednak niemieckie MSZ twierdziło, że “usuwanie niebezpiecznych substancji, takich jak ciężki olej z wraków, nie zostało jeszcze dobrze wypróbowane i przetestowane”. Zdaniem rzecznika MSZ próby ratunkowe przynosiły jedynie “ryzyko samorzutnego wydostania się niebezpiecznych substancji”.
Projekt ze środkami KPO
Tymczasem podczas styczniowego posiedzenia komisji do kwestii działań dotyczących broni chemicznej i wraków na Głębi Gdańskiej i Rynnie Słupskiej odniosła się dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni Anna Stelmaszyk - Świerczyńska.
“Jest to projekt, który też jest realizowany w ramach KPO. Na tych dwóch obszarach jest dokładne rozpoznanie. Obejmuje ono także wraki statków Stuttgart i Franken. Projekt będzie zakończony prawdopodobnie do sierpnia tego roku. W trzech z wymienionych przypadków wykonuje go konsorcjum naszych uczelni i firmy Mewo” – poinformowała wówczas dyrektor gdyńskiego Urzędu Morskiego. Jak oceniła, “prace idą z komplikacjami, jak to na morzu, ale idą”.
Badania dotyczące broni chemicznej oraz niewybuchów i niewypałów z II wojny światowej prowadzone są także na obszarze każdej farmy wiatrowej.
“Jak dotąd nie mam informacji o tym, żebyśmy przez okres 15 lat prowadzenia takich badań mieli jakikolwiek incydent z bronią chemiczną. Nie jest tak, że broni chemicznej nie ma w Bałtyku, natomiast jest ona istniejącym zagrożeniem na terenach głębokich” – powiedział już w styczniu wiceprezes Polskiej Izby Morskiej Energetyki Wiatrowej, wskazując, że “farmy są budowane na płytkich akwenach”.
Problem, i to potężny, jednak istnieje. Czas goni, a urzędnicza opieszałość może doprowadzić do skażenia środowiska. Dlatego Newsmax Polska będzie monitorował ten temat i do niego wracał.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (1)
Kazimierz
Niemcy rozpętały dwie wojny światowe, to niech się wezmą za oczyszczanie Bałtyku, z różnego rodzaju wraków.
5 godzin temu
0 0 Reply