Na półtora roku przed wyborami parlamentarnymi koalicja nie przypomina drużyny grającej do jednej bramki. Szef rządu naciska na koalicjantów, aby stworzyć jedną listę. To miałby klucz do zwycięstwa, podobnie jak w przypadku opozycyjnej partii TISZA na Węgrzech.
PSL zapowiada jednak samodzielny start w wyborach. Zdecydowaną przeciwniczką wspólnej koalicyjnej listy jest także liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która gra o swoją pozycję w relacjach z Tuskiem i próbuje znaleźć swoje miejsce w polityce.
Narastają także napięcia w Prawie i Sprawiedliwości. Były premier Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie Rozwój Plus, które w założeniu ma pomagać partii Jarosława Kaczyńskiego w zdobywaniu politycznego centrum. Może się jednak stać przyczynkiem do odejścia Morawieckiego.
Czy wszystkie te ruchy mogą przyczynić się do powstania nowej inicjatywy, która zagospodaruje wyborców centrowych?
Potencjalna współpraca Morawieckiego, Pełczyńskiej-Nałęcz i PSL
Prof. Wawrzyniec Konarski, rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula nie wyklucza, że nowa inicjatywa polityczna mogłaby powstać na bazie współpracy byłego premiera Mateusza Morawieckiego, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Polski 2050. W sejmowych kuluarach już słychać bowiem plotki, że Morawiecki “wącha” się z Ludowcami.
"Być może Morawiecki obrażony na Jarosława Kaczyńskiego, Pełczyńska-Nałęcz, która szuka sposobu na to, żeby jeszcze istnieć na polskiej scenie politycznej i PSL, który ma tragiczne notowania sondażowe będą chcieli znaleźć jakąś formułę na funkcjonowanie i ona powstanie" - podkreślił Konarski w rozmowie z Newsmax Polska.
Potencjalni koalicjanci mają sobie wiele do zaoferowania. Jak zauważa Konarski, PSL ma bardzo mocną bazę w postaci struktur w Polsce małomiasteczkowej i wiejskiej, Morawiecki – kontakty z biznesem i niezwykle silne własne ambicje, a Pełczyńska - Nałęcz byłaby atrakcyjna, jako koalicjant Donalda Tuska.
Takie ugrupowanie – w opinii Konarskiego – mogliby zasilić także niektórzy politycy z obecnej koalicji rządzącej, którzy mają poglądy bliżej centrum i, jak słyszymy, są zmęczeni “mocowładztwem” premiera Tuska.
Kilka nowych inicjatyw, które mogą zawalczyć o centrum
Eksperci nie wykluczają jednak, że przed najbliższymi wyborami do Sejmu i Senatu może wyłonić się nie jeden, ale kilka nowych politycznych projektów. PSL może nie mieć ochoty na powtarzanie scenariusza Trzeciej Drogi, który uznaje za nieudany. Być może Pełczyńska-Nałęcz i Morawiecki także będą chcieli się usamodzielnić.
“Inicjatywa Katarzyny Pełczyńskiej - Nałęcz skierowana jest do wyborcy bardziej z centrum na lewo, biorąc pod uwagę światopogląd. Propozycja Morawieckiego jest zdecydowanie do wyborcy konserwatywnego, z centrum na prawo" - mówi Newsmax Polska dr Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Większe szanse “na łowienie” - w opinii Biskupa - ma szef rządu z czasów PiS, ponieważ "strona rządowa jest dzisiaj bardziej skonsolidowana”, a Polska 2050, która także mogłaby zawalczyć o centrowego wyborcę ma słabe notowania.
Problemy dużych partii
Ewentualne nowe inicjatywy w politycznym centrum na pewno osłabią duże partie, czyli Koalicję Obywatelską oraz Prawo i Sprawiedliwość.
"Jeśli dojdzie, a być może dojdzie, do próby współdziałania Morawieckiego, z PSL i Polską 2050, byłaby to duża komplikacja dla wszystkich, a przede wszystkim dla koalicji i dla PiS" - zauważa Wawrzyniec Konarski.
Podobnego zdania jest Bartłomiej Biskup. "Duże partie są narażone na odpływy wyborców i to jest właśnie miejsce dla takich partii centrum. Ona może być po różnej stronie sceny politycznej" – przekonuje politolog.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.