Polityczne przetasowania przed wyborami 2027 r. Politolodzy oceniają co mogą oznaczać

W koalicji, jak i w opozycji wrze. Donald Tusk prze do wspólnej listy wyborczej, której nie chcą mniejsze partie. Z kolei Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie, które może osłabić PiS. Co onaczają te ruchy, i czy przed przyszłorocznymi wyborami może pojawić się nowa inicjatywa?

Źródło: Newsmax

20.04.2026. 11:45

Polityczne przetasowania przed wyborami 2027 r. Politolodzy oceniają co mogą oznaczać

Na półtora roku przed wyborami parlamentarnymi koalicja nie przypomina drużyny grającej do jednej bramki. Szef rządu naciska na koalicjantów, aby stworzyć jedną listę. To miałby klucz do zwycięstwa, podobnie jak w przypadku opozycyjnej partii TISZA na Węgrzech.

PSL zapowiada jednak samodzielny start w wyborach. Zdecydowaną przeciwniczką wspólnej koalicyjnej listy jest także liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która gra o swoją pozycję w relacjach z Tuskiem i próbuje znaleźć swoje miejsce w polityce.

Narastają także napięcia w Prawie i Sprawiedliwości. Były premier Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie Rozwój Plus, które w założeniu ma pomagać partii Jarosława Kaczyńskiego w zdobywaniu politycznego centrum. Może się jednak stać przyczynkiem do odejścia Morawieckiego.

Czy wszystkie te ruchy mogą przyczynić się do powstania nowej inicjatywy, która zagospodaruje wyborców centrowych?

Potencjalna współpraca Morawieckiego, Pełczyńskiej-Nałęcz i PSL

Prof. Wawrzyniec Konarski, rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula nie wyklucza, że nowa inicjatywa polityczna mogłaby powstać na bazie współpracy byłego premiera Mateusza Morawieckiego, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Polski 2050. W sejmowych kuluarach już słychać bowiem plotki, że Morawiecki “wącha” się z Ludowcami.

"Być może Morawiecki obrażony na Jarosława Kaczyńskiego, Pełczyńska-Nałęcz, która szuka sposobu na to, żeby jeszcze istnieć na polskiej scenie politycznej i PSL, który ma tragiczne notowania sondażowe będą chcieli znaleźć jakąś formułę na funkcjonowanie i ona powstanie" - podkreślił Konarski w rozmowie z Newsmax Polska.

Potencjalni koalicjanci mają sobie wiele do zaoferowania. Jak zauważa Konarski, PSL ma bardzo mocną bazę w postaci struktur w Polsce małomiasteczkowej i wiejskiej, Morawiecki – kontakty z biznesem i niezwykle silne własne ambicje, a Pełczyńska - Nałęcz byłaby atrakcyjna, jako koalicjant Donalda Tuska.

Takie ugrupowanie – w opinii Konarskiego – mogliby zasilić także niektórzy politycy z obecnej koalicji rządzącej, którzy mają poglądy bliżej centrum i, jak słyszymy, są zmęczeni “mocowładztwem” premiera Tuska.

Kilka nowych inicjatyw, które mogą zawalczyć o centrum

Eksperci nie wykluczają jednak, że przed najbliższymi wyborami do Sejmu i Senatu może wyłonić się nie jeden, ale kilka nowych politycznych projektów. PSL może nie mieć ochoty na powtarzanie scenariusza Trzeciej Drogi, który uznaje za nieudany. Być może Pełczyńska-Nałęcz i Morawiecki także będą chcieli się usamodzielnić.

“Inicjatywa Katarzyny Pełczyńskiej - Nałęcz skierowana jest do wyborcy bardziej z centrum na lewo, biorąc pod uwagę światopogląd. Propozycja Morawieckiego jest zdecydowanie do wyborcy konserwatywnego, z centrum na prawo" - mówi Newsmax Polska dr Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Większe szanse “na łowienie” - w opinii Biskupa - ma szef rządu z czasów PiS, ponieważ "strona rządowa jest dzisiaj bardziej skonsolidowana”, a Polska 2050, która także mogłaby zawalczyć o centrowego wyborcę ma słabe notowania.

Problemy dużych partii

Ewentualne nowe inicjatywy w politycznym centrum na pewno osłabią duże partie, czyli Koalicję Obywatelską oraz Prawo i Sprawiedliwość.

"Jeśli dojdzie, a być może dojdzie, do próby współdziałania Morawieckiego, z PSL i Polską 2050, byłaby to duża komplikacja dla wszystkich, a przede wszystkim dla koalicji i dla PiS" - zauważa Wawrzyniec Konarski.

Podobnego zdania jest Bartłomiej Biskup. "Duże partie są narażone na odpływy wyborców i to jest właśnie miejsce dla takich partii centrum. Ona może być po różnej stronie sceny politycznej" – przekonuje politolog.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: