W najnowszym cotygodniowym sondażu instytutu INSA przeprowadzonym dla portalu Focus, prawicowa AfD zdobyła aż 29 proc. głosów, wyprzedzając chadecję o 7 punktów procentowych (CDU/CSU uzyskało 22 proc.). Wysoki trend poparcia dla AfD potwierdzają również inne ośrodki badawcze w Niemczech – w badaniu YouGov partia ta notuje 28 proc., a w Forsa – 27 proc. Jednocześnie poparcie dla obecnego rządu federalnego (koalicji partii chadeckich CDU i CSU z socjaldemokracją SPD) nieustannie topnieje.
Stygmatyzowanie prawicy już mało skuteczne
Gideon Botsch, politolog i szef Ośrodka Badań nad Antysemityzmem i Prawicowym Ekstremizmem im. Emila Juliusa Gumbela w Poczdamie, wskazuje na niebezpieczną jego zdaniem prawidłowość. Mimo że AfD staje się ugrupowaniem coraz bardziej radykalnym, otwartość niemieckich wyborców na tę formację wciąż rośnie.
„Zakładamy, że gotowość do głosowania na AfD masowo wzrosła, a stygmat, która mógł być dotychczas powiązany z wyborem tej partii, wyraźnie zmalał” – ocenia prof. Gideon Botsch w rozmowie z agencją dpa.
Zdaniem Botscha sukces AfD wynika w dużej mierze z wycofywania się tradycyjnych partii demokratycznych z mniejszych regionów i prowincji. Doskonałym tego przykładem są wybory samorządowe z 10 maja, kiedy to kandydat AfD René Stadtkewitz zwyciężył w wyborach na burmistrza w Brandenburgii (w miejscowości Zehdenick).
„To, że AfD wygrała w Zehdenick już w pierwszej turze, jest alarmujące. Kluczowe jest to, że tutejsze partie demokratyczne – jeśli pominąć kandydata FDP, której przecież nie ma nawet w parlamencie Brandenburgii – w ogóle nie wystawiły tam swojego kandydata. Partie muszą wyciągnąć z tego pilną lekcję” – podkreśla Botsch.
Zwrot w prawo szansą dla CDU/CSU?
Szef instytutu badawczego INSA, Hermann Binkert, w analizie dla portalu Focus zwraca uwagę, że obecna sytuacja to efekt potężnego kryzysu zaufania obywateli do władzy centralnej w Berlinie.
„Ludzie są maksymalnie niezadowoleni z rządu federalnego, na czym oczywiście najbardziej zyskuje najsilniejsza partia opozycyjna” – tłumaczy Binkert, dodając, że chadecja wciąż posiada ukryty potencjał wyborczy, sięgający nawet 36 proc.
Binkert stawia jednak przed liderami CDU/CSU twarde ultimatum dotyczące przyszłości niemieckiej sceny politycznej. „Chadecja już teraz musi dla własnego dobra zdecydować, czy ma ambicję ponownego stania się najsilniejszą siłą na prawym skrzydle sceny politycznej. Jeśli odda tę pozycję lidera na rzecz AfD, to na dłuższą metę nie utrzyma swojego statusu liberalno-konserwatywnej partii ludowej, co przyniesie dalekosiężne konsekwencje” – podsumowuje szef INSA.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)